Kordialne
Co się z nami dzieje? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Co się z nami dzieje? (/showthread.php?tid=1558)



Co się z nami dzieje? - hogan - 11-06-2015

Piszę ogólnie odnosząc się do wszystkich bo coś jest nie tak...
Do założenia tego wątku zmotywowała mnie rozmowa ze znajomą, której od lat nie widziałam i co jedynie
rozmawiamy czasem przez telefon. Ona mieszka tam, gdzie ja mieszkałam z ponad 20 lat temu i gadając tak, podaje
mi wszystkie "nowinki" o ludziach, których znam s z tamtych stron.

I padają teksty takiego rodzaju:
- A wiesz, że ten już z żonką nie żyje
- Ona wyprowadziła się i mieszka u matki
- On siedzi w kryminale bo nie płacił alimentów
- Ci z na przeciwka rozpili się całą rodziną
- Ona nie wytrzymała psychicznie i zadźgała go nożem
- Pamiętasz Jego, co (coś tam), wybudował dom, założył rodzinę ale co z tego jak Ją zdradza na lewo i prawo
- Tamci poszli na swoje, bo z ojcami nie wytrzymali ale mają tylko zdechłą chałupkę, tylko że tam czynszu nie muszą płacić i mają spokój.

Jak Boga kocham! Przez prawie półtorej godzinną rozmowę, nie usłyszałam ani jednej dobrej "nowinki"!
Wszystkie jak z filmu, jakiś horror...

Co o tym sądzicie, dlaczego tak się dzieje, co z nami się dzieje???


RE: Co się z nami dzieje? - Siwy - 11-06-2015

Bo przecież o zwyczajnej rodzinie nikt nie będzie opowiadał, jako że nie ma o czym.
Po prostu nudne i zwyczajne.
A tu i egzotyka i akcja i można o sobie pomyśleć że się jest lepszym.
Ot po prostu, takie typowe plotkowanie.
No co mam powiedzieć znajomemu, że mój kumpel już ze dwadzieścia pare lat z jedną i tą samą żoną żyje, nie bije Jej, nie zdradza(prawdopodobnie bo się nie chwalił), w pierdlu czy na odwyku nie był.
No i o czym tu gadać?


RE: Co się z nami dzieje? - hogan - 11-06-2015

Tylko, że mnie dziwi w tym to, że te same jakby nie było złe rzeczy, przytrafiły się tam, gdzie zawsze było dobrze. wsydzamsie


RE: Co się z nami dzieje? - Siwy - 11-06-2015

Jak byłem mały...a było to dawno temu i do babci przychodziły sąsiadki to podobne afery były opisywane.
Spokojnie sobie opuszczałem dom i oddalałem się w sobie tylko znanym kierunku.
Do znajomych, których babcia nie lubiła, znaczy się kolegów i koleżanek.


RE: Co się z nami dzieje? - hogan - 11-06-2015

To bardzo dobre rozwiązanie ale dlaczego powiedz tak się dzieje, że teraz nie mówimy na przykład o tym, że dziś
u tej sąsiadki urodziło się dziecko a koleżanka kupiła nowy samochód, znajomy dorobił się domu, itp., tylko
o tym co złe się komuś przytrafiło?
Czy może jest to zazdrość i nie umiemy już cieszyć się z cudzego szczęścia?


RE: Co się z nami dzieje? - Siwy - 12-06-2015

To taka niezdrowa sensacja. Zawsze to było. Dawniej może częściej bo teraz można celebrytom i politykom d..e obrabiać.


RE: Co się z nami dzieje? - hogan - 12-06-2015

Domyślam się, że zawsze tak było ale dlaczego do jasnej anielki? Skąd to wynika w ludziach, dlaczego nie umieją rozmawiać
o tym co przyjemne, o tym co kogoś uszczęśliwiło a nie doprowadziło do tragedii?
Owszem, o tragedii też trzeba rozmawiać ale moim zdaniem nie na tyle aby stało się to priorytetem.


RE: Co się z nami dzieje? - Siwy - 12-06-2015

Po co się wysilać na inteligentne rozmowy. Jak można obgadać wszystkich dookoła, przypisać im niestworzone rzeczy i że są pewnie złodziejami....jak są majętni choć pozornie.
Lub pijakami i babiarzami, bo np. kasy nie mają.
Nie wiem skąd to się bierze, to takie chore podniesienie własnej wartości kosztem kogoś kto jest na pewno gorszy.
Jednak ludzie którzy mają jakieś cele życiowe, realizują je nie zajmują się takimi sprawami, co innego bowiem ich zajmuje.
Np mnie, to że ten łysy KGBowiec ma taką młodą żonę...o!


RE: Co się z nami dzieje? - hogan - 12-06-2015

Po zastanowieniu się doszłam do wniosku, że ludzie wolą złośliwie rozmawiać o innych i co się komu złego przytrafiło, bo sami nie lubią siebie. Czyli problem nie tkwi tam gdzie dzieje się coś złego ale w ludziach nie umiejących rozmawiać o czymś przyjemnym. Stoicka i buddyjska szkoła filozofii twierdzi, że zdrowe poczucie własnej wartości jesteśmy w stanie zbudować tylko w relacjach z innymi, a nie budując i fortyfikując silne ego. W takim razie od dziś jak ktoś będzie mi mówił o czymś, co komu sprawiło cierpienie, na początek zadam pytanie "Czy lubi siebie". Osoba która mówi tylko złe rzeczy nie lubi ludzi i dopóki nie lubi ludzi, jestem przekonana, że nie lubi też siebie. Próbują w ten sposób dowartościować własne ego.