Papierosy wśród nastolatków -
hogan - 27-04-2015
Coraz więcej młodych ludzi sięga po papierosy. Nie tylko są to nastolatki, ale również dzieci ze szkół podstawowych. Rodzice często nie wiedza czy ich dziecko pali, a jeśli już wiedzą boją się do tego przyznać, ponieważ, nie są pewni czy zdołają rozwiązać problem. Bardzo często się zdarza, że dzieci palą papierosy w szkolnych toaletach, a nauczyciele nie wiedzą jak temu zapobiec. Trudno jest rozmawiać z dzieckiem bądź nastolatkiem, a jeszcze trudniej go do czegoś przekonać. Młodzi ludzie najczęściej sięgają po papierosy, aby upodobnić się do dorosłych, albo swoich palących kolegów, pomimo tego, ze nawet im nie smakują, nie zdają sobie sprawy ze skutków swojego postępowania. U próbujących papierosów nastolatków nałóg zaczyna się już po kilku tygodniach. Młodzi ludzie są bardziej podatni na uzależnienia niż dorośli. Często sięgają po papierosy po to, aby zwrócić na siebie uwagę, rozładować stres lub wyładować swoje emocje. Trzeba ich koniecznie skutecznie uświadamiać. Warto, zatem w szkołach edukować dzieci i nastolatków o następstwach, jakie niesie palenie, o tym w jak znaczący sposób wpłyną na ich dorosłe życie. Najlepszym jednak przykładem jest dawanie dobrego przykładu. Jeśli dziecko chce się upodobnić do dorosłego, niech się upodabnia do osoby niepalącej. Musi być również pewne swojej wartości, a wtedy nikogo nie będzie naśladować.
Źródło: cotou.com.pl
RE: Papierosy wśród nastolatków -
Siwy - 28-04-2015
Ja pierwszego papierosa zapaliłem w trzeciej klasie podstawówki. Z kumplami w piwnicy w bloku. Jak to w blokach, piwnice były azylem dla elity towarzyskiej danej ulicy. Potem osiedla.
Tak na poważnie to zacząłem palić też w trzeciej klasie ale technikum. Już zaskoczyłem że nie mogę się obejść bez papierosów.
Teraz to w tym wieku to co innego jarają młodzi.
RE: Papierosy wśród nastolatków -
hogan - 28-04-2015
Rocznikowo miałam 18 lat a miesiącami mi jeszcze brakowało gdy zapaliłam pierwszego papierosa. :zdziwienieke:
Nie paliłam nałogowo ot tak od razu ale już tak rok później musiałam mieć codziennie fajki... później miałam prawie półtora roku przerwy
gdy chodziłam z moim chłopakiem(oboje rzuciliśmy, tylko ja dzień wcześniej) a potem znów wróciłam do palenia przez mego ex męża.
Jedno mnie dziwi, że ja palę, mój ex pali a syn brzydzi się fajkami i alkoholem. Cieszę się z tego bardzo ale z doświadczenia wiem, że
najczęściej gdy obydwoje rodzice palą, to dzieci też. Jak nie pali mama lub tata(jedno z dwóch) lub żadne, to wtedy dziecko najczęściej
wcale nie sięga po papierosy. A tu? Wybryk natury?