Mowa czy pismo? -
hogan - 25-03-2015
Wątek zakładam zmotywowana dyskusją w Krzyku
Otóż, co Waszym zdaniem jest ważniejsze/trwalsze, słowo pisane czy mówione?
Jakie mają znaczenie?
RE: Mowa czy pismo? -
Siwy - 25-03-2015
Pisane na pewno bo jednak mimo wszystko pisząc bardziej przemyślisz sprawę. Przez to na wszelkiego rodzaju terapiach często ta forma jest wykorzystywana. Można po czasie również wrócić do swoich przemyśleń i zastanowić się w którą stronę zmierzamy. Rozwijamy się jakoś, stoimy w miejscu czy cofamy się w naszym patrzeniu na świat, rzeczywistość itp.
Czasami lątwiej coś wyrazić słowami, bo za tym idzie cały pozawerbalny przekaz, uśmiech, czy przeciwnie, smutek w oczach. Jakiś gest. Tu jest więcej pod tym względem możliwości.
RE: Mowa czy pismo? -
hogan - 25-03-2015
Co do gestów i mimiki zgodzę się jak najbardziej ale co do słowa pisanego to w zasadzie też uważam, że jest trwalsze niż słowo ale
są wyjątki, na przykład przysięga żołnierska czy małżeńska bardziej liczy się słowna.
Natomiast jak to jest Twoje słowo pisane, to możesz zawsze zniszczyć, usunąć(jak w necie).
Myślę też, że tu wypadałoby podzielić na dwie grupy... internet i real bo w necie możemy udawać kogo chcemy i nie musimy nic udowadniać.
Natomiast w realu, to czy słowo mówione czy pisane, potrzebne jest udowodnienie.
RE: Mowa czy pismo? -
mysz - 25-03-2015
Zdecydowanie mowa...no bo tak: rozmawiasz z kimś, patrzysz w oczy, widzisz emocje: uśmiech, grymas, strach, złość, powaga,
dobre oczy, pioruny w oczach albo nawet 'kurwiki" jak to onegdaj słynna posłanka mówiła (mam sympatię do niej za te jej powiedzonka),
gesty...po prostu widzisz, czy ktoś ma chęć przyłożyć czy przytulić...i jest się bardziej spontanicznym w mowie niż w piśmie, bo w piśmie bardziej się zastanawia, poprawia albo po prostu rezygnuje się z wypowiedzi nie wysyłając tekstu.
Natomiast na odległość dobre jest pisanie, bo można na długo wracać do słowa pisanego czytając kilkakrotnie albo zatrzymując na pamiątkę. Oczywiście w sprawach służbowych, zawieranych umów, dowodów to wyłącznie słowo pisane, bo stanowi rzeczywisty dowód.
RE: Mowa czy pismo? -
hogan - 25-03-2015
Tylko, że z drugiej strony, pisząc właśnie możemy coś poprawić, udoskonalić, dodać, itd. A jak coś mówimy i powiemy o słowo za dużo to już tego nie da się cofnąć i czasem nawet słowo "przepraszam" nie pomoże bo ktoś i tak będzie pamiętał o tej wpadce.
Ja jednak zdecydowanie wolę słowo pisane, wtedy mam czarno na białym, że było tak a nie inaczej.
RE: Mowa czy pismo? -
mysz - 25-03-2015
I o to właśnie w mowie chodzi...o autentyczność...z zaletami i błędami widzę człowieka jaki jest.
W piśmie, można zastanawiać się godzinami, żeby poprawnie wyszło...dlatego w prywatnych relacjach wolę mowę.
W służbowych tylko pisma.
RE: Mowa czy pismo? -
hogan - 25-03-2015
Owszem ale często zdarza się, że coś wymknie się lub powiemy w złości i czego tak naprawdę nigdy nie myśleliśmy ani byśmy nie powiedzieli.
RE: Mowa czy pismo? -
mysz - 25-03-2015
(25-03-2015, 14:58 )hogan napisał(a): Owszem ale często zdarza się, że coś wymknie się lub powiemy w złości i czego tak naprawdę nigdy nie myśleliśmy ani byśmy nie powiedzieli.
To jest właśnie autentyczność człowieka...prywatnie wolę takiego ....a znając kogoś to można wywnioskować czy ktoś się zagalopował
czy rzeczywiście źle życzy...nie na wszystko trzeba reagować obrażaniem się...w realnej rozmowie można wyczuć...a zezłościć się każdemu się
zdarza i coś palnąć też...jest się autentycznym.
RE: Mowa czy pismo? -
hogan - 25-03-2015
A co jak się kogoś nie zna?
Ne... ja stawiam jednak na słowo pisane, nie potrafię inaczej.
RE: Mowa czy pismo? -
mysz - 25-03-2015
Jak się kogoś nie zna a ktoś świruje...nie mam obowiązku z nim rozmawiać i pewnie nie chciałoby mi się z takim gadać.
Ale nie zdarzyło mi się, żeby nieznajomy mi nawtykał w rozmowie, raczej kurtuazyjnie rozmawiają jeżeli czegoś chcą,
albo żartobliwie np. zdarza się na ulicy, czy sklepie.