RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 29-10-2016
Ale po co rower prowadzić? Rowerem się jeździ a nie prowadza :lol:
I o jakiej śrubie piszesz, Krzysiu?
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Siwy - 29-10-2016
(29-10-2016, 2:10 )hogan napisał(a): Ale po co rower prowadzić? Rowerem się jeździ a nie prowadza :lol:
I o jakiej śrubie piszesz, Krzysiu?
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
przelotnyptak - 29-10-2016
Rower należy sprzedać i przepić
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 29-10-2016
Wpierw trzeba go zaprowadzić, jak ten pan powyżej. :zdziwienieke:
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
przelotnyptak - 29-10-2016
On zdecydowanie robi w mojej kolejności... najwyraźniej już przepił albo przynajmniej zaczął.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 29-10-2016
Już przepił? Na poczet zaliczki?
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
ro_bot - 30-10-2016
Jak rowerzysta to oczywiście pijaczyna...Dmuchając w alkomat policji pytałem czy dobrze wynik testu wyszedł.
Poszli w długą i nawet odpowiedzieć nie raczyli.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Siwy - 30-10-2016
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Siwy - 30-10-2016
(30-10-2016, 23:26 )ro_bot napisał(a): Jak rowerzysta to oczywiście pijaczyna...Dmuchając w alkomat policji pytałem czy dobrze wynik testu wyszedł.
Poszli w długą i nawet odpowiedzieć nie raczyli.
A to racja, zwłaszcza poza miastem. Zawsze kandydat do dmuchania jak gdzieś się czają.
Ale statystyki wykazują, że tu mają największą wyłapywalność , głównie po zmroku lub w okolicach wiejskiego sklepu.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 31-10-2016
(30-10-2016, 23:26 )ro_bot napisał(a): Jak rowerzysta to oczywiście pijaczyna...Dmuchając w alkomat policji pytałem czy dobrze wynik testu wyszedł.
Poszli w długą i nawet odpowiedzieć nie raczyli.
Nie, no co Ty?!
Rowerzysta nie musi być pijaczyna ale bardzo często można spotkać takich pijaczków co to nawet
nie dają rady roweru prowadzić.