RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
bonaparte - 06-11-2014
według mnie Janusz nie obrażał Żydów. to raczej ludzie są przewrażliwieni na punkcie pisana o Żydach. nie kazda krytyczna opiniao o Żydach jako grupie to antysemityzm.
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
hogan - 06-11-2014
Przewrażliwieni czy nie, bez różnicy, nikogo nie wolno obrażać czy wyśmiewać, nie na Gryfie.
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
Siwy - 06-11-2014
:zpuchar: .........
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
bonaparte - 06-11-2014
zjadlo mi "nie " w poprzednim poscie, przez co stracil sens, juz poprawilem, na komorce pisze
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
janusz - 06-11-2014
Krzysiu rzecz w tym, że Polacy niczego nie chcą od Żydów, to Żydzi chcą od Polaków. To nie Polacy są wrogo nastawieni do Żydów, to Żydzi są wrogo nastawieni do Polaków, dotyczy to nie tylko Polski, ale w szczególności dotyczy to Żydów amerykańskich. To Żydzi postawili sobie za zadanie szkalowanie narodu polskiego, przy każdej okazji, na arenie międzynarodowej, są na to dokumenty. Jest, aż nadto widoczne, że wywiązują się z obietnicy. To są fakty, a nie insynuacje, czy pomawianie.
Gdyby Żydom było w Polsce źle, by im cokolwiek groziło, to już dawno by stąd przenieśli się w lepsze miejsce. Dostali tu wszystko, a odpłacają się w perfidny sposób. Nie mówię o wyjątkach, o Żydach, którzy nie pochwalają tego, dostrzegają to przegięcie i to wyrażają.
I kto tu ma jakieś fobie w temacie żydowskim? O Polakach można pisać co ślina na język przyniesie, o Żydach nie. Tylko patrzeć, zaraz będzie zakaz napisania cokolwiek, nawet o tym co inni Żydzi mówią w temacie swych współbraci. To dopiero jest chore, niepojęte, niezrozumiałe, wręcz nienormalne.
Badania CBOS z dnia 4.11.2014.
Polacy są tolerancyjni - zdecydowana większość ankietowanych w sondażu CBOS (91%) nie miałaby nic przeciwko temu, by ich sąsiadem był przedstawiciel innej rasy lub narodowości. Przeważająca grupa respondentów obawiałaby się jednak zamieszkania obok członka sekty.
Centrum przeprowadziło badanie "Granice tolerancji - stosunek do wybranych grup mniejszościowych". Według sondażu, 88% Polaków nie miałaby nic przeciwko temu, by ich sąsiadem była osoba innego wyznania, niesamodzielny, samotny starszy człowiek (87%) lub zwolennik radykalnej partii politycznej, z którego poglądami się nie zgadza (84%).
Trzem czwartym ankietowanych nie przeszkadzałoby sąsiedztwo geja (77%), a ponad połowie - bycie sąsiadem prostytutki (57%) lub osoby chorej psychicznie (54%). Przeważająca grupa respondentów obawiałaby się zamieszkania obok członka sekty (62% odpowiedzi twierdzących).
Można to porównać z badaniami w innych krajach. Coś czuję, że byśmy najgorzej nie wypadli. Jaki byłby wynik w krajach islamskich?
Pozostaje pytanie, kto Nam - Polakom w Polsce robi ciągle „koło pióra”? To nie Polak Polakowi jest wrogiem, jak nam próbuje się zasugerować, wmówić. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest inna. Pierwsza to taka, ze polskojęzyczne media, prasa, telewizja, mniej radio, nie są w polskich rękach. Na czele wielu kluczowych instytucji w państwie, włącznie z Parlamentem, Wymiarem Sprawiedliwości, NBP, KRRiT, PKW, RPP, IPN.........rządu, stoją niewłaściwi ludzie, delikatnie mówiąc.
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
martin - 06-11-2014
Odpowiem szczerze na ten clip filmowy , ja bym owa kobietę nigdy nie wpuścił na ziemie Polski , to co powiedziała to szczyty bezczelności i obraza narodu Polskiego .
Teraz możecie mnie nazwać nawet antysemita i wrogiem żydów , ale ja nie jestem wrogiem żadnego narodu .
Ciekawe jaka by była reakcja jeśli bym się tak wypowiedział w radiu żydowskim w Izraelu.???
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
Siwy - 07-11-2014
wp.pl
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
janusz - 07-11-2014
Niemcy oficjalnie przyznały się do ludobójstwa, odcięły od Hitlera, nazizmu, faszyzmu, rasizmu.....nawet Żydzi nie mają do nich pretensji, doszli do porozumienia.(boję się napisać, że im przebaczyli). Ja nie wnikam ile w tym było szczerości, żalu za popełnione winy w społeczeństwie niemieckim, a ile polityki.W powojennych Niemczech dziesiątki tysięcy morderców niższego szczebla uniknęły odpowiedzialności. Niewygodną przeszłość postanowiono odciąć grubą kreską. Trudno się dziwić, że w takiej sytuacji tysiące zbrodniarzy wojennych mogły spać spokojnie, nie
martwiąc się, że ktoś będzie próbował rozliczyć ich z niegodnych czynów popełnionych w Europie Wschodniej. Tygodnik „Der Spiegel” słusznie określił to mianem „największej hańby niemieckiego wymiaru sprawiedliwości”
Za grzechy ich dziadów i babek, niedoskonałości prawa międzynarodowego, polityki wielu rządów, dzisiejsi Niemcy nie ponoszą odpowiedzialności. Ta karta jest zamknięta. Stąd stosunki polsko - niemieckie pisane są nowa kartą. Czegoś podobnego nie doświadczyliśmy ze strony Rosjan, Ukraińców......, a szkoda.
Nie zmienia to postaci rzeczy, że demony przeszłości powracają. Potomek hitlerowskiego generała grozi pozwem Muzeum Powstania Warszawskiego. Żąda, aby MPW nie nazywało zbrodniarzem wojennym Rainera Stahela, który w sierpniu 1944 r. był komendantem wojennym Warszawy. Według informacji medialnych muzeum nie zamierza wycofać się z określania Stahela jako zbrodniarza wojennego.
Zobaczymy kto wymięknie, jak sprawa się potoczy. Muzeum jest w posiadaniu protokołów przesłuchań Stahela. Z nich jasno wynika, że generał dowodził jednostkami, które zabijały cywilów. Zbrodnie ludobójstwa nie ulegają przedawnieniu. Skoro niemieckiego generała nie osądzono za jego życia, to można to jeszcze nadrobić pośmiertnie np. napisem na nagrobku, „tu leży zbrodniarz wojenny - kat Warszawy”. Hitler i Himmler także nie zostali skazani przez żaden sąd, a nikt nie ma wątpliwości kim byli, a byli zbrodniarzami wojennymi, popełnili zbrodnie ludobójstwa.
O takich metodach potomek Stahela zapewne też nie wiedział. Jest nadzieja, że się dowie i jeszcze o gorszych praktykach......
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
janusz - 16-11-2014
Kilka zdań odnośnie reguł systemu wyborczego !!!!!
Od 2002 roku
wybieramy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w wyborach bezpośrednich. Zwycięzcą zostaje kandydat, który uzyskał więcej niż połowę ważnie oddanych głosów. Wybory są ważne niezależnie od frekwencji.
Jeżeli żaden kandydat nie uzyska poparcia więcej niż połowy wyborców, konieczne jest przeprowadzenie drugiej tury głosowania, do której zakwalifikuje się dwóch kandydatów z najlepszym wynikiem uzyskanym w pierwszej turze. Druga tura odbędzie się po dwóch tygodniach, czyli 30 listopada 2014.
W miastach na prawach powiatu przeprowadzane są wybory na prezydenta miasta, na radnych miejskich
oraz radnych sejmiku województwa.
W wyborach do rad miast na prawach powiatu obowiązuje system proporcjonalny. Głosujemy w okręgach wielomandatowych, a podziału mandatów pomiędzy listy kandydatów dokonuje się proporcjonalnie do łącznej ilości ważnie oddanych głosów na kandydatów danej listy. Ponadto, obowiązuje 5-procentowy próg wyborczy, po przekroczeniu którego dany komitet wyborczy może uczestniczyć w podziale mandatów. W okręgach do podziału może być od 5 do 10 mandatów. Decyzja o wielkości okręgu należy do rady miasta, przy czym ilość mandatów przypadających na okręg musi być proporcjonalna do ilości mieszkańców. Wielkość okręgu, czyli ilość przypadających tam mandatów, nie decyduje o tym, ile głosów ma w ręku wyborca. Wyborca ma do dyspozycji jeden głos.
Ustalenie wyników wyborów w okręgu polega w pierwszej kolejności na przydzieleniu określonej ilości mandatów komitetom, które w skali miasta przekroczyły 5-procentowy próg wyborczy. Mandaty przydziela się z zastosowaniem tzw. metody d’Hondta – dzieląc ilość głosów oddanych na każdą listę kolejno przez 1, 2, 3, 4 i w razie potrzeby dalsze liczby. Z takiego zestawienia wybieramy kolejno tyle największych ilości, ile mandatów mamy do obsadzenia w danym okręgu wyborczym.
Podsumowanie.
- Wybieramy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w wyborach bezpośrednich.
- Wybory są ważne niezależnie od frekwencji.
- W wyborach do rad miast na prawach powiatu obowiązuje system proporcjonalny.
- Ciągle obowiązuje 5-procentowy próg wyborczy.
- Ciągle muszę wybierać komitety wyborcze.
- O wyborze ludzi decydują szefowie komitetów,a nie ja.
- Przy takim systemie decyzje
zapadają w drugiej turze wyborów.
To wystarczający powód, by w takich wyborach, gdzie nie liczy się frekwencja, gdzie nie głosujesz na ludzi, tylko zmuszony jesteś wybrać jeden z komitetów wyborczych (
partyjnych).........gdzie twój głos nie wiele znaczy, im chodzi jedynie o frekwencję.......nie mam zamiaru brać udziału. Jestem konsekwentny, nie glosuję tam gdzie ordynacja wyborcza nie uległa zmianie, biorę udział jedynie w wyborach prezydenckich, chociaż i tu są zastrzeżenia, uwagi co do sposobu liczenia głosów i uczciwości wynikóww wyborów..
RE: KRAJ - sprawy bieżące. -
Nebo - 17-11-2014
Też nie wziąłem udziału. I tak będzie lipa i tak. Niech wybiorą nawet najgorszych to może się zastanowią w ogóle nad sensem wyborów.
Piszę o społeczeństwie. Czekam na jakiś bunt czy coś, ale nie, oni idą głosować...na "mniejsze zło".
EDIT: Usunąłem video bo pod koniec jest coś co Hogan by się nie spodobało. Niemniej facet mówi prawdę...