RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
bonaparte - 16-02-2017
Ja nie noszę szalików.
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
Siwy - 16-02-2017
W zimie kiepsko mi się chodzi w klapkach japonkach.
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
hogan - 16-02-2017
Buty zimowe nosicie, czy tylko od święta a na co dzień, to jakieś sportowe, ewentualnie pantofle?
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
karbon - 17-02-2017
Ja sportowe. Przy większych śniegach sportowe o wyższej cholewce.
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
ro_bot - 17-02-2017
Kalesonów nigdy bym nie włożył.
Ani tzw. kozaków (butów).
Zamiast szalika wygodniejszą zdaje mi się wełniana"obroża".
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
hogan - 17-02-2017
I do garnituru też sportowe buty?

Pytam z ciekawości, bo znam wielu mężczyzn, co mówią, że nie noszą garniturów i to rozumiem, ale
są jednak sytuacje gdy trzeba odkurzyć garnitur i co wtedy z butami?
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
ro_bot - 17-02-2017
Też...?
Sportowych butów nienawidzę,no może oprócz szarych zamszaków rowerowych SPD.
Do garnituru to rzczej półbuty salamander,albo w ostateczności dr.martens.
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
hogan - 17-02-2017
No też, bo też napisałeś, że kozaków zimowych byś nie włożył
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
karbon - 17-02-2017
(17-02-2017, 12:26 )hogan napisał(a): I do garnituru też sportowe buty? 
Pytam z ciekawości, bo znam wielu mężczyzn, co mówią, że nie noszą garniturów i to rozumiem, ale
są jednak sytuacje gdy trzeba odkurzyć garnitur i co wtedy z butami?
Do garnturu koniecznie pantofle czy jak to nazywają półbuty. Przecież jak jadę na jakieś ofcjalne spotkanie, impreże itp. to nie tułam się pociągami czy PKSem... Podróżujac autem nie musimy do garnituru zakładać kozaków typu "Relax"...
Nie ukrywajmy że do garnituru nie nadaje się żadne inne obuwie... Do marynarki już jest jakieś lekko szersze pole...
RE: Jakich ubrań w zimę nie lubią mężczyźni? -
ro_bot - 17-02-2017
Wynajęcie samochodu kosztuje 99,00PLN.
Ciekawe,czy plastikowe relaksy będace szczytem możliwości PRL-owskich przydupasów Solidarności w bezbranżowej branży obrońców znajdą swych?