RE: Skrzydłami Wąsatki -
Wąsatka - 12-12-2017
Z tym kombinowaniem bywa różnie. Podpatruję, składam, dopasowuję, czasami wychodzi lepiej, czasami gorzej.
RE: Skrzydłami Wąsatki -
hogan - 12-12-2017
No na pewno jest tak jak piszesz, bo troszkę znam się na tym i wiem jakie to jest czasochłonne, ile cierpliwości
potrzeba a jeszcze można się wnerwić, jak coś nie wyjdzie.
RE: Skrzydłami Wąsatki -
Wąsatka - 12-12-2017
Tak, jak coś nie wydzie. Dlatego staram się tak nie spinać, bo już wiem, że to przynosi odwrotny skutek.
RE: Skrzydłami Wąsatki -
hogan - 12-12-2017
Ale ważne, że wreszcie, efekt końcowy jest śliczny
RE: Skrzydłami Wąsatki -
Siwy - 13-12-2017
Ja tak nie potrafię, tym bardziej podziwiam i to w oryginale.
RE: Skrzydłami Wąsatki -
Wąsatka - 18-09-2018
Ktoś rzucił mi wyzwanie w postaci kawałka skóry. Musiałam się jakoś wyszyć.

Moja pierwsza styczność ze skórą. Łatwo nie było, ale jakoś wychodziło to szydło dziurkami. Nauczyłam się szyć za pomocą dwóch igieł. W 100% ręczna robota.
Mam nadzieję, że się Wam spodoba.
![[Obrazek: pi-ornikj_qeaxaee.jpg]](http://s6.ifotos.pl/img/pi-ornikj_qeaxaee.jpg)
RE: Skrzydłami Wąsatki -
ro_bot - 19-09-2018
Cała nasza egzystencja na tym padole łez to wyzwania rzucane nam na każdym kroku.
Oby tych wyzwań nigdy nie zabrakło
RE: Skrzydłami Wąsatki -
hogan - 19-09-2018
Klasyk!

Niejedna krawcowa zawodowa ma problem z tak równym ściegiem.
RE: Skrzydłami Wąsatki -
ewus - 19-09-2018
Brawo! Wyszło idealnie
RE: Skrzydłami Wąsatki -
Wąsatka - 19-09-2018
Dziękuję.
Hogan, powiedzmy że jest równy, a niedociągnięcia widzę tylko ja.