RE: Ubiór Wałęsy na pogrzebie "Inka" -
karbon - 02-09-2016
Moim zdaniem ubiór nie stosowny do sytuacji.
Lubię Wałęsę ale uważam że ostatnio się trochę pogubił. Nie wiem czy z racji wieku, czy z racji problemów...
Moim zdaniem dla szacunku powinien się ubrać inaczej.
RE: Ubiór Wałęsy na pogrzebie "Inka" -
Mgiełka - 02-09-2016
(02-09-2016, 16:57 )hogan napisał(a): Kolor czerni, został narzucony przez katolicyzm. Dawniej ludzie na pogrzeb, ubierali się w białe/ jasne kolory.
Do dziś w wielu krajach ludzie ubierają się na biało, niebiesko, czerwono a nawet na żółto.
Nie uważam za słuszne, chodzenie na pogrzeb w czerni, bo to odzwierciedla tylko jedną grupę wyznaniową a nie jest
niczym poparte przez Boga.
W savoir- vivre można się dowiedzieć, że czerń prawidłowo, jest przeznaczona dla najbliżej rodziny, to tak gwoli ścisłości.
To nie chodzi o kolor ubioru, ale jego formę.
Bratanica mojego ojca na ceremonię pochówku mego ojca ubrała się cała na biało.
Kilka dni przed ceremonią zadzwoniła i powiedziała, że nie ma nic czarnego, bo nie lubi tego koloru, a nie będzie kupowała, gdyż budżet jej nie pozwala na wydatki, a z racji wzrostu nie ma od kogo pożyczyć czarnej kreacji
W swej bieli prezentowała się dostojnie, a jej przemowa wspomnieniowa chwyciła za serca wszystkich, a kolor ubioru tylko dodał wrażeń.
PS 1. Podobno to stara zasada - na pogrzeby i wesela chodzi się, aby poobrabiać dupki :ubawa:
PS 2 - Wałęsa w kostiumie "safari" to dobre na ryby, grzyby, plażę
Ubiór, ubiorem a co wy na:
Były prezydent długo na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka” nie gościł. Po kilku minutach, podczas których głównie gapił się w telefon, opuścił Bazylikę
RE: Ubiór Wałęsy na pogrzebie "Inka" -
Siwy - 03-09-2016
Wcale nie trzeba być na pogrzebie by komuś dupkę obrobić.
Kto i jak był ubrany...etc
Trudno mi się odnieść do czasu jaki spędził w Bazylice P Wałęsa, bowiem nie znam przyczyn jego krótkiego pobytu i powodów takiego a nie innego zachowania. Raczej nie był tam oficjalnie i kłamstw jak ktoś inny nie musiał wygłaszać, stąd mniejsze reżimy czasowe.
Poza tym jestem szarym i mało znaczącym człowiekiem, by wygłaszać obelgi pod adresem Kogoś kto miał i to wielki wpływ na nasze dzieje...co innego gdybym był postacią równie znaczącą..to wtedy też takiego prawa i chęci bym nie miał.
RE: Ubiór Wałęsy na pogrzebie "Inka" -
hogan - 03-09-2016
(02-09-2016, 21:10 )Filip napisał(a): (02-09-2016, 16:57 )hogan napisał(a): Kolor czerni, został narzucony przez katolicyzm.
Ostrożnie zapytam skąd wzięłaś to twierdzenie?
Z internetu, ze strony prowadzonej przez księży o wyznaniu Rzymsko- katolickim.
Mgiełka napisał(a):(Wczoraj, 16:57)hogan napisał(a): napisał(a):Kolor czerni, został narzucony przez katolicyzm. Dawniej ludzie na pogrzeb, ubierali się w białe/ jasne kolory.
Do dziś w wielu krajach ludzie ubierają się na biało, niebiesko, czerwono a nawet na żółto.
Nie uważam za słuszne, chodzenie na pogrzeb w czerni, bo to odzwierciedla tylko jedną grupę wyznaniową a nie jest
niczym poparte przez Boga.
W savoir- vivre można się dowiedzieć, że czerń prawidłowo, jest przeznaczona dla najbliżej rodziny, to tak gwoli ścisłości.
To nie chodzi o kolor ubioru, ale jego formę.
Chodzi bo akurat o tym wspomniała Amadea i dlatego o tym napisałam.
RE: Ubiór Wałęsy na pogrzebie "Inka" -
Amadea - 03-09-2016
(03-09-2016, 2:16 )Siwy napisał(a): Wcale nie trzeba być na pogrzebie by komuś dupkę obrobić.
Kto i jak był ubrany...etc
Trudno mi się odnieść do czasu jaki spędził w Bazylice P Wałęsa, bowiem nie znam przyczyn jego krótkiego pobytu i powodów takiego a nie innego zachowania. Raczej nie był tam oficjalnie i kłamstw jak ktoś inny nie musiał wygłaszać, stąd mniejsze reżimy czasowe.
Poza tym jestem szarym i mało znaczącym człowiekiem, by wygłaszać obelgi pod adresem Kogoś kto miał i to wielki wpływ na nasze dzieje...co innego gdybym był postacią równie znaczącą..to wtedy też takiego prawa i chęci bym nie miał.
Z obrabianiem dupki, to prawda - każde miejsce do tego można wykorzystać.
Zgadza się, że nie był tam oficjalnie, co nie zwalnia go - moim zdaniem z pewnych określonych form.
A ze nie wygłaszał kłamstw, czy nie powtarzał wytartych słów za innymi, to bardzo dobrze. Takie jego zachowanie było dla mnie pozytywne - skoro się ma własne zdanie, nie podporządkowuje sie swojego myślenia innym.