RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
rewind - 12-05-2016
(12-05-2016, 15:02 )Amadea napisał(a): Nie powiedziałam, że każdy ma dobry seks, bo często jego brak prowadzi do stanów depresyjnych. Chodziło mi o to, co napisała Hogan, "każda emocja w nadmiarze prowadzi do stanów depresyjnych". Stwierdziłam, że tylko negatywne i seks podałam jako przykład.
Nie rozumiem Twoich słów "popaprańców"...
Seksem, jako takim chyba jednak nie da sie wszystkiego wyleczyć.
Zgadzam sie z Toba, i dlatego napisałem,ze dobry seks leczy wiele spraw.
Popaprancy to odchyleni od normy

Zboczency, gwalciciele, wariaci.No, schizofrenii seks nie wyleczy,ale inne pewnie tak

Nerwice, depresje itp.
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
Amadea - 12-05-2016
Nie używam słowa "wariaci", bo można do tego wyrazu dopasować każdą (często wygodna nam) definicję. Nie uważam za zboczeńców homoseksualistów - tak na marginesie.
A z drugiej strony seks, jako chyba jeden z nielicznych, a może jedyny lek jest bardzo przyjemny

Może warto zachorować, żeby się tym leczyć
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
rewind - 12-05-2016
(12-05-2016, 15:38 )Amadea napisał(a): Nie używam słowa "wariaci", bo można do tego wyrazu dopasować każdą (często wygodna nam) definicję. Nie uważam za zboczeńców homoseksualistów - tak na marginesie.
A z drugiej strony seks, jako chyba jeden z nielicznych, a może jedyny lek jest bardzo przyjemny
Może warto zachorować, żeby się tym leczyć 
Nie wariaci tylko psychicznie chorzy.
Homoseksualistów nie uważam za zboczeńców, o ile nie szkodza innym (gwałty itp.).
Choc trudno stwierdzic,ze milosc homoseksualna jest normalna

Ale nie przeszkazdaja mi.
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
hogan - 12-05-2016
Cytat:ro_bot
Dlatego też emocje trza brać na lekko i panować nad nimi.
Czy bedziemy się denerwować czy nie,nic przez to nie uzyskamy ani nie stracimy.
Tak, opisałam wszystko w pierwszym poście.
(12-05-2016, 13:46 )Amadea napisał(a): Nie każde - tylko negatywne. Czy do depresji może doprowadzić chociażby współżycie seksualne, z którego jesteśmy absolutnie zadowoleni?
Każda. Taka z seksem też, bo może doprowadzić do nałogu, co doprowadzi do leczenia nałogu i związanej z nim depresji.
Miałam taki przypadek, gdzie człowiek musiał leczyć się od śmiechu, bo śmiał się na tyle, że doprowadzało go
to do stresujących sytuacji.
A tak na marginesie, określenie "wariat", to definicja medyczna, która powstała od pseudonimu alkoholika, który między innymi ustalił 12 kroków do trzeźwienia (Meszuge).
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
Amadea - 12-05-2016
Twoim zdaniem zgodny, odpowiadający obu osobom seks może doprowadzić do nałogu i depresji? Kpisz?
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
hogan - 12-05-2016
Nie, stwierdziłam, że wszystko w nadmiarze prowadzi do uzależnienia.
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
Amadea - 12-05-2016
(12-05-2016, 23:21 )hogan napisał(a): Nie, stwierdziłam, że wszystko w nadmiarze prowadzi do uzależnienia.
Pisałam przecież o pozytywnych emocjach, udanym seksem, który odpowiada obojgu partnerom, to nie prowadzi do uzależnienia
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
hogan - 12-05-2016
Pełne zadowolenie, nie wyklucza uzależnienia. Alkoholik jak pije, to też czerpie z tego radość.
Narkoman uwielbia stan w jaki popada, itd. Ten kto gra w gry hazardowe, to nie wyobraża
sobie, że może być inaczej. Tak samo może być z seksem.
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
Siwy - 13-05-2016
(12-05-2016, 23:26 )Amadea napisał(a): (12-05-2016, 23:21 )hogan napisał(a): Nie, stwierdziłam, że wszystko w nadmiarze prowadzi do uzależnienia.
Pisałam przecież o pozytywnych emocjach, udanym seksem, który odpowiada obojgu partnerom, to nie prowadzi do uzależnienia
hehehe jedyną dopuszczalną formą seksu jest jego brak. :ubawa:

:radocha: :zdziwienieke:
RE: Jak sobie radzic ze stresem? -
hogan - 13-05-2016
Możesz rozwinąć swoją wypowiedź,bo nie bardzo a w zasadzie w ogóle, nie rozumiem jak to ma pomóc w zrozumieniu problemu
związanego ze stresem i pomocy dla Rewind'a?