RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
ro_bot - 16-02-2018
Gdzieś kiedyś przeczytałem,o obiecankach,cacankach i o głupich radości.
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
Zuzanna - 16-02-2018
Oj Izunia

dusze żyją ,nie umierają , lecz trzeba za nie się modlić , żeby trafiły do raju ,na ziemi chciałabym doczekać raju

Może nie skromnie to zabrzmi ,ale nadaje sie do niego i inni mnie znajacy też tak twierdzą . Marzę o takim stanie tu na ziemi ,żeby nikt nie krzywdził zwierząt ,małe dzieci to co sie słyszy żeby kobieta własne dziecko zabijała biła , czy ludzie znęcający się nad zwierzętami w bardzo okrutny sposób .... czasem spać nie mogę za bardzo się tym przejmuję , po obejrzeniu wiadomości i coraz rzadziej oglądam i unikam .
A na Twój realizm niedowiarku

jak św.Tomasz ,głową w mur walić nie będę żeby Ciebie przekonywać
Niech każdy żyje według swych przekonań , byle byś był dobrym człowiekiem i to się w życiu liczy i dla Pana Jezusa AMEN

6
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 16-02-2018
(16-02-2018, 16:25 )ro_bot napisał(a): Gdzieś kiedyś przeczytałem,o obiecankach,cacankach i o głupich radości.
No niestety, jest to racja, czyli ogłupiały lud, który żeby chociaż chciał przemyśleć swoją wiarę.
Zuzanna napisał(a):Oj Izunia
dusze żyją ,nie umierają , lecz trzeba za nie się modlić , żeby trafiły do raju ,na ziemi chciałabym doczekać raju
Może nie skromnie to zabrzmi ,ale nadaje sie do niego i inni mnie znajacy też tak twierdzą . Marzę o takim stanie tu na ziemi ,żeby nikt nie krzywdził zwierząt ,małe dzieci to co sie słyszy żeby kobieta własne dziecko zabijała biła , czy ludzie znęcający się nad zwierzętami w bardzo okrutny sposób .... czasem spać nie mogę za bardzo się tym przejmuję , po obejrzeniu wiadomości i coraz rzadziej oglądam i unikam .
A na Twój realizm niedowiarku
jak św.Tomasz ,głową w mur walić nie będę żeby Ciebie przekonywać
Niech każdy żyje według swych przekonań , byle byś był dobrym człowiekiem i to się w życiu liczy i dla Pana Jezusa AMEN
![[Obrazek: 69gi1k.jpg]](http://oi63.tinypic.com/69gi1k.jpg)
Modlić się za tych co nie żyją? Po co, skoro już nie żyją i są prochem, tak przecież biblia naucza.
No i bogu też to się nie podoba, on chce aby tylko do niego się modlić(wedle Twojej biblii).
Co do wiary, to oczywiście, każdy niech wierzy w co chce a ja wierzę w to, że jednak bogów nad nami nie ma i dzięki
temu, łatwiej mi żyć, bo nie muszę czuć bojaźni przed bogiem, że coś zrobię czy powiem nie po jego myśli.
Nie muszę bać się uporów, zombi, duchów, koszmarów, złych snów, zabobonów, demonów i innych "złych mocy", itd.
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
Greg1986 - 21-04-2018
Jeśli chodzi o ten temat i ogólnie o dalsze życie to może coś tam istnieje - ciąg dalszy od
nowa po całkowitym resecie. Nigdy się nie zagłębiałem w tego typu tematy ale na pewno jest jakieś dalsze istnienie duszy. Nie wierzę w to że kiedyś nadejdzie koniec, człowiek zamknie oczy i będzie wielkie
nic.
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 21-04-2018
Od zarania dziejów, wpojono nam, że jest bóg/ bogowie, duchy, upiory, zmarli przodkowie, itd. i ciężko jest teraz wyobrazić
nawet sobie to, że po śmierci nie ma nic. Tylko właśnie wiara pozwala wierzyć i po to są wszelkie wierzenia i religie aby łatwiej
było pogodzić się ze śmiercią. W rezultacie, wcale nie jest łatwiej, bo jak umiera ktoś bliski, to ludzie obarczają winą boga, bo
tak łatwiej, bo łatwiej jest zrozumieć, że bóg jest winny. Jednakże jak ktoś kocha boga i wierzy w niego, to nie powinien
obarczać go winą, skoro religie głoszą, że bóg jest miłością. Tylko człowiek tak ma rozwinięty mózg, że myśli o śmierci.
Rośliny czy zwierzęta nie myślą takimi kategoriami ale suma summarum, stronią od tego co jest złe. Instynktownie odsuwają
się od zagrożenia ale nie w obawie o śmierć lecz w obawie o przetrwanie gatunku. Tak jak roślina, mimo jej wypielenia(zielsko)
znajdzie inne miejsce aby znów wzbić się w górę i to także jest instynkt przetrwania.
Ogólnie więc uważam, że religie i wszelkie nadprzyrodzone istoty, stworzone są między innymi po to aby łatwiej było
pogodzić się ze śmiercią.
Dlatego rośliny i zwierzęta nie mają swoich istot nadprzyrodzonych, bo nie myślą o śmierci a w razie zagrożenia, reagują tak
aby tylko udało się im przetrwać aby gatunek nie zginął. Gdyby człowiek miał mózg powiedzmy psa, to żyłby
szczęśliwszy i potrafiłby cieszyć się z tego co ma a nie z tego co go czeka po śmierci.