RE: Panowie jak dzieci... -
rewind - 30-04-2016
(29-04-2016, 13:26 )hogan napisał(a): Grzesiu, Panowie potrafią być zdyscyplinowani, poważni i podchodzić do pewnych spraw bardzo poważnie ale
w domu, w swoim kręgu, są zawsze jak dzieci. 
Trzeba je dosłownie za rękę prowadzić i stale kontrolować... no właśnie, tak jak dzieci.
Hm-zalezy od czlowieka.Z moich doswiadczen w zyciu wychodzi,ze najlepsza motywacja i kontrola samego siebie jest - KONIECZNOŚĆ.
Czlowiek zmuszony sytuacja moze wiele zrobic.Nawet

kontrolowac swoje dzialania.
Np. mnie o wiele lepiej wychodzi (mam lepsze wyniki) jesli dzialam bez nadzoru, tzn.sam sobie jestem szefem.Wtedy nie mam na kogo liczyc i musze sam siebie pilnowac
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 30-04-2016
Owszem, w takim przypadku masz rację ale ja miałam na myśli mężczyzn, którzy mają partnerów lub mieszkają
z rodziną, rodzicami.
RE: Panowie jak dzieci... -
rewind - 30-04-2016
Tak.
Kiedy mialem partnerke, mialem z poczatku pewne trudnosci w dostosowaniu sie do zycia we dwoje, bo wczesniej bylem kilka lat sam i ustawilem swoje codzienne zajecia pod siebie.Po jakims czasie sie przestawilem,a po kilku latach znowu musialem sie przestawic na samotnika

I chyba tak mi sie najlepiej pracuje.Tylko,ze robota to nie wszystko.
Chyba masz na mysli,ze facet nie pierze ubran,sam sobie nie zrobi jedzenia, itp.jesli o to chodzi jestem samowystarczalny, moze zarcie jest niezbyt wysublimowane ale wystarcza.Pralka pierze

Porzadek utrzymuje z prostego powodu-bo nie musze szukac zabalaganionych rzeczy.Oszczedza czas.
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 30-04-2016
Samotnicy tak mają, że muszą dbać sami o wszystko, to normalne, bo inaczej chyba by skończyli
jak ci zbieracze śmieci. :lol:
RE: Panowie jak dzieci... -
ro_bot - 30-04-2016
Niektórzy faceci upodabniają się do dzieci gadżeciarstwem.Może nie zbierają śmieci w dosłownym znaczeniu tego słowa,ale nie usną bez nowej wędki,telefonu,lepszego telewizora czy zmiany samochodu.
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 30-04-2016
Bo to nadal są mali chłopcy, tylko zabawki się zmieniły :lol:
RE: Panowie jak dzieci... -
Mgiełka - 01-05-2016
Ja przestałam się zastanawiać nad "My z Wenus, wy z Marsa" i nie zastanawiam się nad ich bojaźnią np. przed strzykawką, ja potwierdzam tylko, że mężczyźni się nie zmieniają, ale zmieniają się tylko ich zabawki (nie wiem kto to pierwszy określił)
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 01-05-2016
Z tym "zmienianiem" się to bym polemizowała bo ponoć mężczyzna, regularnie co 7 lat, zmienia charakter
i to czasem w obrocie o 360 stopni.

Nie musi to być zmiana z lepszego na gorsze lub z gorszego na lepsze, może to być zmiana ze złego, na jeszcze
gorszy albo z dobrego, na jeszcze lepszy, bez różnicy ale warto jest pamiętać ile lat ma mężczyzna aby móc
ustalić, kiedy trzeba zwrócić uwagę na ową zmianę.
RE: Panowie jak dzieci... -
Filip - 01-05-2016
Hogan dzięki temu, że mężczyźni chcą mieć "zabawki", dziś jeździsz samochodem, latasz samolotami, masz telefon komórkowy, TV czy komputer.
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 01-05-2016
Dobra, dobra, nie bądź taki mądry, bo jak się okazuje, w tych waszych męskich zabawkach, to kobiety są lepszymi
kierowcami.

Poza tym, jak już mowa o wynalazkach, to żeby nie kobiety, do dziś dnia zmywałbyś naczynia ręcznie, też nie miałbyś
komputera a może komputer byś miał ale jako same pudełko bez programów. Nie miałbyś wycieraczek w samochodzie,
papierowych toreb na zakupy, a nawet piły tarczowej. A niejeden policjant, zginąłby w czasie akcji, bo to kobieta wynalazła
kamizelkę kuloodporną. No i co by dał komputer bez drukarki? To też zasługa kobiety. :lol:
Mam wymieniać dalej? Nie ma sprawy... błędy w pisaniu, dziś możesz zamazać korektorem(zasługa kobiety) a co powiesz
na piec gazowy? Zaskoczony? Tak, te ogrzewanie, to znów... kobieta wynalazła... a żeby w domu było więcej miejsca
lub abyś miał gdzie gości położyć, to wymyśliła taka jedna, łóżko składane. I mogłabym tak długo wymieniać... kolorowe
flary, systemy analizy optycznej niezbędny kosmonautom, ogrzewanie słoneczne domów, sprzęt do laserowej operacji
zaćmy, nosidełko na małe dziecko, lepsze szczotki do włosów, nowy proces wywoływania filmu fotograficznego, itd., bo
to nie koniec. :zdziwienieke: