Kordialne
Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) (/showthread.php?tid=536)

Strony: 1 2 3 4 5 6


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - hogan - 31-08-2014

Dokładnie tak jak piszesz ubawa2


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - przelotnyptak - 04-09-2014

(30-08-2014, 18:01 )ożeszek...podziemny napisał(a):  
(30-08-2014, 17:49 )przelotnyptak napisał(a):  Zaczynam mieć wrażenie, że jestem na forum dla dzieci z podstawówki.
To się nie zachowuj jak na forum dla chamów, bo to nie jest forum dla chamów


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - martin - 04-09-2014

Jaki sens ma prowadzenie bez sensownej dyskusji  z dyskutantem który wymyśla coraz to bardziej  bzdurne  bzdury aby ciągnąć dyskusje w nieskończoność uważając innych za  niewartych dyskutowania z nimi  obrażając ich godność i intelekt? 


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - ożeszek podziemny - 04-09-2014

(04-09-2014, 10:04 )martin napisał(a):  Jaki sens ma prowadzenie bez sensownej dyskusji  z dyskutantem który wymyśla coraz to bardziej  bzdurne  bzdury aby ciągnąć dyskusje w nieskończoność uważając innych za  niewartych dyskutowania z nimi  obrażając ich godność i intelekt? 

A co nie jest bzdurą?


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - przelotnyptak - 04-09-2014

(04-09-2014, 10:04 )martin napisał(a):  Jaki sens ma prowadzenie bez sensownej dyskusji  z dyskutantem który ......  uważając innych za  niewartych dyskutowania z nimi  obrażając ich godność i intelekt? 

Kluczowe jest to co pozostawiłem z wypowiedzi Martina.


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - ożeszek podziemny - 04-09-2014

Ciekawe, że userzy uważają, że sensowne jest z mojej strony dyskutować bez wybiegania się do personalnych wycieczek z userami (nie wyłączając adminki), którzy bez pardonu insynuują mi problemy psychiczne, narzekają na bzdurne tematy (w temacie o konwencjonalizmie nie padł ani jeden rzeczowy post), atakują za moje zdanie o seksistach insynuując mi przy tym seksizm (martin na dzień dobry), a nawet sugerują, że może jestem wygłodniałym pedofilem (adminka).

Jak to było? Widzisz drzazgę w oku brata twego, a w swoim własnym belki nie widzisz.
Ale pewnie tym userom wraz z adminką przysługują inne prawa. Są równi i równiejsi.


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - hogan - 04-09-2014

Przestań beczeć i napisz więc sam sensowny post a nie tylko do każdej odpowiedzi ustosunkowujesz się złośliwie. Jak wtedy ktokolwiek ma z Tobą prowadzić polemikę, zastanowiłeś się nad tym?

I jak nie widzisz w tym temacie sensownych odpowiedzi, to może tylko świadczyć o bezsensowności treści posta Autora a więc do kogo masz pretensje? Powinieneś mieć włącznie do siebie. :buzki:


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - ożeszek podziemny - 04-09-2014

(04-09-2014, 16:06 )hogan napisał(a):  Przestań beczeć i napisz więc sam sensowny post a nie tylko do każdej odpowiedzi ustosunkowujesz się złośliwie. Jak wtedy ktokolwiek ma z Tobą prowadzić polemikę, zastanowiłeś się nad tym?

I jak nie widzisz w tym temacie sensownych odpowiedzi, to może tylko świadczyć o bezsensowności treści posta Autora a więc do kogo masz pretensje? Powinieneś mieć włącznie do siebie. :buzki:

Czyli mam się zgadzać z każdą brednią w ramach niezłośliwości?
Przywykłem/am do dyskusji bez lukrowania, mnie odmienne zdanie nie obraża.

A i przepraszam najmocniej, ale to, że userzy bezsensownie odp. na posty autora nie znaczy, że jego post jest bezsensowny. Dziecko 10-letnie czytając "Wahadło Foucaulta" niewiele z tego zrozumie. Jego zdolności kognitywne każą mu uznać to dzieło na nudne, bezsensowne i w ogóle ble.
Przypuszczam (a moje przypuszczanie graniczy z pewnością), że dla Was moje tematy są za trudne.


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - hogan - 04-09-2014

Jak marne jest życie człowieka co nisko spada, wkraczając zbyt wysoko... szkoda mi Ciebie...


RE: Tworzenie dzieci = tworzenie cierpienia (filozofia antynatalizmu) - ożeszek podziemny - 04-09-2014

Szkoda, że nie szkoda Ci samej siebie.