RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 10-12-2016
Lenovo ale w czym Ty się nie zgadzasz? W tym, że człowiek to odrębny gatunek, bo chyba o tym napisał Robocik.
No przynajmniej ja, tak zrozumiałam.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
Filip - 10-12-2016
(09-12-2016, 21:56 )Lenovo napisał(a): Okazuje się, że teoria ewolucji tak na prawdę dawno legła w gruzy.
Nic bardziej mylnego. Dla przykładu poczytaj sobie o mózgu gadzim u człowieka.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 10-12-2016
Filipku, takie coś, to naciągane hipotezy, tylko po to aby coś się działo
RE: Teoria czy stwarzanie? -
Lenovo - 11-12-2016
(10-12-2016, 18:08 )hogan napisał(a): Lenovo ale w czym Ty się nie zgadzasz? W tym, że człowiek to odrębny gatunek, bo chyba o tym napisał Robocik.
No przynajmniej ja, tak zrozumiałam. 
Zdanie Robocika cytowane przez ciebie hogan, niczego odkrywczego nie wniosło, ani nie zaprzeczyło zwykłej filozofii ludzkiej. Nie zgadzam się z teorią ewolucji. Po niżej, podałem cytat z którym się nie zgadzam. Jak dotąd, zwolennicy teorii ewolucji, po za hipotezą opartą na spekulacjach i układach filozoficznych, niczego konkretnego nie wnoszą. Stawiają opór logicznym argumentom, twierdzą, że dysponują oczywistymi dowodami, które z łatwością mogą przedstawić, i nadal serwują zwykłe wydmuszki-jajko z próżnią w środku.
Cytat:ro_bot napisał: Wywodzimy się z jednego pnia ewolucyjnego jak ptaki z gadów,pajęczaki i owady z pierwotniaków,albo ryby i reszta płazów i głowonogów.
Z jakiego pnia? Co to za pień ewolucyjny? Jaki jest początek owego pnia? Gdzie są te gwarantowane dowody?
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 11-12-2016
Wspomniane zdanie robocika, zrozumiałam w ten sposób, że każdy każdy gatunek, ma swój własny proces ewolucji a więc
człowiek nie może pochodzić od małpy czy od kijanki czy jakiegoś innego stworzonka wodnego. Że kijanka to kijanka, małpa
to małpa a człowiek to człowiek. To tak jakby naciągnąć trochę znaczenie wyrazu "ewolucja".
RE: Teoria czy stwarzanie? -
Lenovo - 11-12-2016
(11-12-2016, 16:42 )hogan napisał(a): Wspomniane zdanie robocika, zrozumiałam w ten sposób, że każdy każdy gatunek, ma swój własny proces ewolucji a więc
człowiek nie może pochodzić od małpy czy od kijanki czy jakiegoś innego stworzonka wodnego. Że kijanka to kijanka, małpa
to małpa a człowiek to człowiek. To tak jakby naciągnąć trochę znaczenie wyrazu "ewolucja". 
Tylko zauważ, że robocik wspomina o ewolucji, termin obcy Biblii, następnie mówi o pniu dla każdego gatunku, czy podgatunku, czy jak tam zwał, nie zamierzam redagować jego myśli. Tylko jak można mówić o gatunku, gdy mowa o ewolucji? W którym miejscu owy gatunek miałby się zacząć, a w którym skończyć, przecież koncepcja ewolucjonizmu, to ciągła rekonstrukcja, tyle, że jak wcześniej wspomniałem, wszystkie gatunki są dobrze wykształcone i przystosowane do warunków. Ciekawe jak tego dokonał ślepy przypadek. Ogniwa też gdzieś znikły. Jest ktoś tak oświecony, aby to logicznie wyjaśnić? Wciąż, czekam na takiego śmiałka desperata. No bo, jak nazwać kogoś, kto zechce się tego podjąć, skoro naukowcy się wycofują z tego tematu...
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 11-12-2016
Tak, zauważyłam ale to było chyba raczej, w formie żartobliwej aby tak się nie spinać w temacie
RE: Teoria czy stwarzanie? -
ro_bot - 12-12-2016
Lenovo,widzisz efekt ewolucji,który uważasz za doskonały na dzień dzisiejszy.
Natura bładzi,szuka idąc po najprostrzej linii.
Zastanowiliście się,ile gatunków zwierzat czy roślin ginie w przeciągu stulecia?
Stwórca nieomylny popełnia błędy?
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 12-12-2016
Robociku, to Ty tak na poważnie o tej ewolucji?
Daj spokój... gatunki, które giną, to nie ewolucja ale naturalna kolej rzeczy, że słabszy gatunek ginie.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
Lenovo - 17-12-2016
(12-12-2016, 9:51 )hogan napisał(a): Robociku, to Ty tak na poważnie o tej ewolucji?
Daj spokój... gatunki, które giną, to nie ewolucja ale naturalna kolej rzeczy, że słabszy gatunek ginie. 
Jak sama widzisz, robocik nie żartował pisząc o ewolucji. Do robocika zatem.....Jeżeli bronisz tak owej teorii, to wyjaśnij zatem....Jak to się dzieje, że przez miliony lat, ewaluowały się różne formy życia, wspięły się na nie zwykle wysoki szczebel kultury i przystosowania, i nagle jak sam twierdzisz, gatunki zaczynają znikać, tyle tylko, ze gatunki pozostawiły za sobą wyraźne ślady wcześniejszego bytu, a ogniwa między wytwarzaniem się nowej formy,-w każdym jej przypadku, nie zachowały się. Wszak odnaleziono skamieniałości, z różnych okresów-jak twierdzą naukowcy, w rozpiętości kilku, a nawet kilkuset milionów lat. Skoro wiadomo ci o pomyłkach naukowców, to może znasz rozwiązanie i tej zagadki....Naukowcy nie potrafią tego wytłumaczyć, dlatego wycofują się, z powielania teorii o powstaniu życia drogą ewolucji.