Kordialne
Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Teizm (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=162)
+--- Wątek: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . (/showthread.php?tid=6909)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - Fedorowicz - 19-03-2023

(19-03-2023, 12:01 )hogan napisał(a):  To możesz mnie zapytać, dlaczego urodziłam się jako katoliczka a potem od tej wiary odeszłam ubawa2
Ciebie pytam o to w pierwszej kolejności. ojokojo


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - hogan - 19-03-2023

To Ci się nie spodoba ale to moje życie i moje zdanie.
Próbowałam ze wszystkimi religiami, bo miałam nadzieję, że w którejś rzeczywiście jest ten bóg ale się
rozczarowałam. I zrozumiałam, że boga nie ma. Na początek oczywiście było chrześcijaństwo i katolicyzm, czyli
religia rzymsko- katolicka, to na niej pierwszej się zawiodłam już jako dziecko. Siostra zakonna, która miała
z nami religię, miała w katechezie na stojaku biblię. Starą, ogromną księgę. A więc ja z koleżankami, dopadłyśmy
tę księgę zanim siostra przyszła i zaczęłyśmy czytać(u mnie w domu biblii nie było, tak po porostu). Weszła siostra
i od razu BUCH! Zamknęła księgę i rzuciła tekst: TO JEST ZAKAZANE! No i masz babo placek... biblia, ponoć słowo
od boga dla nas a jest zakazane? I tu zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i wyciągać wnioski i im dalej
w to brnęłam, tym więcej złego się dowiadywałam aż w końcu zerwałam więzi z tą religią. W następnych było to samo.
W sumie wszystkich było 17.
No i zostałam z niczym i bardzo dobrze mi z tym, bo teraz spowiadam się przed samą sobą i nie ma nade mną
żadnych innych bogów.


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - Fedorowicz - 19-03-2023

(19-03-2023, 15:44 )hogan napisał(a):  To Ci się nie spodoba ale to moje życie i moje zdanie.
Próbowałam ze wszystkimi religiami, bo miałam nadzieję, że w którejś rzeczywiście jest ten bóg ale się
rozczarowałam. I zrozumiałam, że boga nie ma. Na początek oczywiście było chrześcijaństwo i katolicyzm, czyli
religia rzymsko- katolicka, to na niej pierwszej się zawiodłam już jako dziecko. Siostra zakonna, która miała
z nami religię, miała w katechezie na stojaku biblię. Starą, ogromną księgę. A więc ja z koleżankami, dopadłyśmy
tę księgę zanim siostra przyszła i zaczęłyśmy czytać(u mnie w domu biblii nie było, tak po porostu). Weszła siostra
i od razu BUCH! Zamknęła księgę i rzuciła tekst: TO JEST ZAKAZANE! No i masz babo placek... biblia, ponoć słowo
od boga dla nas a jest zakazane? I tu zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać i wyciągać wnioski i im dalej
w to brnęłam, tym więcej złego się dowiadywałam aż w końcu zerwałam więzi z tą religią. W następnych było to samo.
W sumie wszystkich było 17.
No i zostałam z niczym i bardzo dobrze mi z tym, bo teraz spowiadam się przed samą sobą i nie ma nade mną
żadnych innych bogów.
Dzięki za szczerość. Jeśli wolno cos napisać w tej kwestii. Dużą rolę w gruntowaniu wiary i tradycji  katolickiej w umysłach dzieci ma rodzina w której się wyrasta.


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - hogan - 19-03-2023

To prawda i to mi się też nie podoba, bo to z góry narzucanie konkretnej religii, bez możliwości wyboru.


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - Fedorowicz - 19-03-2023

(19-03-2023, 16:46 )hogan napisał(a):  To prawda i to mi się też nie podoba, bo to z góry narzucanie konkretnej religii, bez możliwości wyboru.
W rodzinie znajdujemy jako dzieci pewne wzorce myślenia i zachowań, które kontynuujemy w dorosłym życiu. Jeżeli wyrastamy w rodzinie katolickiej, to zachowujemy się w określony sposób, czyli po katolicku. Polacy po wojnie mieli dostęp do Kościoła, ale mieli też do innej obyczajowości i innych tradycji. W takich podzielonych ideologicznie rodzinach dziecko nie będzie miało mocnego ugruntowania w religii katolickiej. A zwłaszcza w rodzinach rozwodników.


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - hogan - 19-03-2023

Nie wiem jak jest w innych rodzinach, nie wiem też jak jest u rozwodników ale wiem jedno, że różni ludzie, są w różnych miejscach. ubawa


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - Fedorowicz - 19-03-2023

(19-03-2023, 17:38 )hogan napisał(a):  Nie wiem jak jest w innych rodzinach, nie wiem też jak jest u rozwodników ale wiem jedno, że różni ludzie, są w różnych miejscach. ubawa
Ludzie są różni, ale mają też wiele ze sobą wspólnego.  buziak


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - hogan - 19-03-2023

No na pewno. Zazwyczaj wszyscy mamy dwie nerki, dwie nogi, jeden nos czy pępek ubawa2


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - Fedorowicz - 19-03-2023

(19-03-2023, 17:56 )hogan napisał(a):  No na pewno. Zazwyczaj wszyscy mamy dwie nerki, dwie nogi, jeden nos czy pępek ubawa2
Miałem na myśli pozytywne cechy charakteru, które ludzi łączą.  ubawa2 Między innymi takie jak: empatia, dotrzymywanie danego słowa, gościnność, uczciwość, pracowitość, odwaga, patriotyzm, sumienność, obowiązkowość, wrażliwość na cierpienie innych, zdyscyplinowanie oraz życzliwość.


RE: Po wyjściu z organizacji świadków Jehowy . - hogan - 19-03-2023

Złe cechy też ubawa2