RE: Chrzestna -
Nebo - 18-11-2014
Gandhiego to przynajmniej w kraju można było na ulicy go zahaczyć a tu potrzeba specjalnych zaprosin i wizyty w Watykanie by osobiście coś usłyszeć od Franciszka...i nie było to przemówienie spisane wcześniej na kartce.
RE: Chrzestna -
hogan - 18-11-2014
Ok, wróćmy do chrzestnej
RE: Chrzestna -
Nebo - 18-11-2014
Bycie rodzicami chrzestnymi wiąże się z prezentami a więc trzeba mieć kasę.
Nie ma tego w wymogach kościelnych chyba, ale do tego się to sprowadza.
RE: Chrzestna -
hogan - 18-11-2014
Chrzestni są zobowiązani zadbać o dziecko w razie jakby straciło swoich rodziców. O mnie nie zadbają bo obydwoje nie żyją :zdziwienieke:
RE: Chrzestna -
Siwy - 18-11-2014
(18-11-2014, 2:13 )Nebo napisał(a): Bycie rodzicami chrzestnymi wiąże się z prezentami a więc trzeba mieć kasę.
Nie ma tego w wymogach kościelnych chyba, ale do tego się to sprowadza.

Z obowiązkowego prezentu jedynie może Cię zwolnić sam Papież, dołącz pytanie na majla ile w przeliczeniu na Euro.
Bo to można u proboszcza lub kościelnego się dowiedzieć, tyle że to nie pewne, zawyżają.
RE: Chrzestna -
Nebo - 18-11-2014
Teoretycznie powinno być jak napisała Hogan, w praktyce w sumie obecnie sprowadza się do kasy.
Na prezenty komputery, Nintendo i inne pierdoły na komunię.

Jeszcze ja na komunię dostałem atlas zwierząt i grę wideo.

Swoją drogą uważam, że w wypadku jak zabraknie rodziców to każdy powinien się starać dziecku pomóc.
Tylko bez przesady bo jak się nauczy samodzielności?
RE: Chrzestna -
hogan - 18-11-2014
Ja dostałam zegarek :zdziwienieke: Jakieś biedne chyba byli...
RE: Chrzestna -
Nebo - 18-11-2014
Albo praktyczni, albo jedno i drugie.
RE: Chrzestna -
hogan - 18-11-2014
Siostra więcej dostała a wcześniej miała komunię i nie było jej chrzestnych na komunii ale zadbali o to aby dostała prezenty... to niesprawiedliwe :zdziwienieke:
RE: Chrzestna -
Siwy - 18-11-2014
Ja dostałem zegarek i radyjko tranzystorowe.
Zegarkiem szpanowałem w szkole.