RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Dorcik - 19-11-2017
Jak każdy z Was /Nas - potrzebuje kontaktu z kims ,realnie, czasami aż za bardzo
Zyjemy w czasach gdzie internet calkowicie zawojował naszym życiem ,ale jednak -ja osobiscie -wolę realnośc , zapach ,smak człowieka i otaczającego świata
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Nie jestem kanibalem.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Amadea - 19-11-2017
Boldusia napisał(a):( 2 godzin(y) temu)Nebo napisał(a): napisał(a):Nie ma więc żadnych reguł i dlatego uważam, że niepotrzebnie ten internet jest tak demonizowany.
Na ulicy też mogę mijać mordercę i kłamcę.
Są reguły i w necie i w realnym świecie też.
A po co kłamać? To i tak prędzej czy później wyjdzie. Ale to prawda, ludzie zakładają różne maski- twarze,stosownie do okoliczności,
nastroju, sytuacji. A co się stanie jak te wszystkie maski pospadają? To tak jakby się wcale twarzy nie miało.
W większości się z Tobą zgadzam Boldusiu - kłamstwo zawsze wyjdzie.
A co do masek ludzi i późniejszego zostania bez twarzy, to widzę jeszcze jeden aspekt. Osoby będące w stanach depresji, załamań nerwowych, czy podobnych chorób zakładają maski i to nie dlatego, że kłamią - często po prostu nie potrafią inaczej funkcjonować. Osoba w depresji, która ogrodzona takim murem siedzi w domu i prawie na okrągło płacze, nie wyjdzie zapłakana do sklepu po chleb - twarz musi być inna, inne zachowanie, choćby na te pół godzinki wyjścia. I tu zakłada maskę. Z kolei, kiedy się leczy i sama, czy z pomocą np. psychologa wychodzi ze swojego stanu, staje na nogi, to zaczyna mieć swoją twarz. Fakt, że wkładała maskę, nie znaczy, że wcale nie ma twarzy.
Hogan, 20 lat temu byli ludzie z depresją, czy chorzy psychicznie, choć często było to inaczej nazywane. Często młodzi ludzie nie potrafili się odnaleźć w środowisku, bywali odsyłani do szkół specjalnych, a bywało, że rodzice wstydzili się niektórych zachowań dzieci.
Nebo, nie uważam, że internet jest demonizowany, po prostu trzeba jakąś minimalną choćby równowagę między światem realnym i wirtualnym. Raczej nie można żyć tylko w świecie wirtualnym, chociaż tylko w realnym tak - wiele starszych osób nie ma internetu.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Wiele starszych osób w przyszłości to luzie co będą wychowani na internecie i komputerach...
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Amadea - 19-11-2017
(19-11-2017, 11:54 )Nebo napisał(a): Wiele starszych osób w przyszłości to luzie co będą wychowani na internecie i komputerach...
Starszych - w przyszłości, ja mówię o starszych obecnie. Nie wszystkie 60 - latki mają komputery. Żyją bez nich, nie najgorzej sobie radzą, mają przyjaciół, swoje małe przyjemności i radości bez 50 "przyjaciół" w necie.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
hogan - 19-11-2017
Nebo, nie wyobrażam sobie pierwszej randki z facetem z neta, którego wcześniej bym nie obwąchała. Do tego
nie trzeba być kanibalem, wystarczy być człowiekiem, bo po to mamy kilka zmysłów, którymi możemy posługiwać
się w życiu. Czasem nawet nie wiemy z jakich zmysłów korzystamy, bo to jest norma, na którą nie zwracamy
uwagi. Ty z resztą też. Dam Ci przykład gdzie pisałeś o osobach pijanych w autobusie. Pamiętasz co napisałeś?
"Ale od nich śmierdziało". No właśnie, użyłeś zmysłu węchu nawet nie myśląc o tym, bo tak jesteśmy skonstruowani.
Założę się, że niejedna osoba miała taką sytuację, gdzie powiedziała: "Przez telefon miałeś/ miałaś inny głos", "Na
zdjęciu wyglądasz młodziej/ starzej".
A więc śmiem nie zgodzić się z tym, że real nie różni się od neta.
I dalej będę twierdziła, że tak uważają tylko osoby uzależnione od internetu, czyli nie widzą różnicy między tymi
dwoma światami.
Moi rodzice nie używają internetu i wcale do niczego on nie jest im potrzebny.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Żartuje sobie ze smaku....
To wpierw umawiasz się na obwąchanie a potem randkę?
Też znam wielu co jest ok. 60-ki.
Nawet jak nie mieli komputera to sobie kupili.
Nawet wymieniają sobie na nowe komputery.
I to nawet ci co kiepsko sobie radzą z komputerem czy nawet wysłaniem mejli.
Moja mama nie ma wyboru. W jej pracy komputer to podstawa.
Musiała się wiec go nauczyć obsługiwać i teraz nie ma z tym żadnych problemów.
A niedługo też 60 na karku.
W sumie odnoszę wrażenie, że bez komputera są tylko osoby totalnie nie kumate.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Jimmy - 22-11-2017
Ja lubię być sam.Jak jestem sam,to nikt się ze mnie nie śmieje
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
ro_bot - 22-11-2017
Jimmy,chyba zaraz ściagnę pasa...
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
hogan - 22-11-2017
Uważam Nebo, że źle myślisz, bo nie uważam moich rodziców za niekumatych. Tak jak tysięcy innych ludzi
nawet też i młodych, co żyją bez komputerów.
Robociku, to ja portki przytrzymam, bo portki Jimmego nic nie zawiniły