RE: Wierzący nie praktykujący -
Dziad Kalwaryjski - 03-05-2020
Ja mam swojego Boga . Mieszka w drzewie , odżywia się kamieniami i nie wodzi mnie na pokuszenie.Nie zatrudnia kapłanów, nie potrzebuje pieniędzy na utrzymanie świątyń . Nie jest nieomylny , przez to jest bardzo ludzki i potrafi być prawdziwym przyjacielem. Jego imię brzmi: Umysł.
RE: Wierzący nie praktykujący -
hogan - 03-05-2020
Umysł mieszkający w drzewie?

Ciekawe.
RE: Wierzący nie praktykujący -
Dziad Kalwaryjski - 03-05-2020
(03-05-2020, 20:12 )hogan napisał(a): Umysł mieszkający w drzewie?
Ciekawe.
Tak. Nie ma w tym nic śmiesznego. Gdyby nie było drzew , nie byłoby nas. Uważam , że każda żywa istota obdarzona jest umysłem. Niekoniecznie domem umysłu jest formacja zbudowana z tłuszczu i podzielona bruzdą na dwie półkule.
[post jeden pod drugim jednego Użytkownika, łączą się jeśli nie upłynie 10 minut]
Kiedyś Ziemia była płaska.
RE: Wierzący nie praktykujący -
hogan - 03-05-2020
Nie śmieję się z Twojej wiary i jestem tego samego zdania, że wszystko co rośnie, to żyje ale umysł?
Może i drzewa myślą, tego nie wiem i raczej nigdy się nie dowiem.
RE: Wierzący nie praktykujący -
Dziad Kalwaryjski - 03-05-2020
Na tym etapie rozwoju nadal udawadniamy ,że Ziemia jest płaska. Dlaczego ? Ponieważ w swym ciemnym ,ograniczonym umyśle nie zostawiliśmy miejsca dla swoich mniejszych braci , i tych, którzy umierają stojąc. Wszystkich traktujemy instrumentalnie, przedmiotowo, ich życie dla nas nie ma żadnej wartości. Szafujemy śmiercią na prawo i lewo. Obozy koncentracyjne nadal działają , przybrały nazwy zakładów mięsnych, ferm czy też tartaków. Aby żyć nie musimy zabijać, możemy poprosić zwierzęta i rośliny ,by podzieliły się z nami tym co mają najlepsze. Burzymy równowagę w przyrodzie , jesteśmy najbardziej niebezpiecznym żywiołem, jesteśmy przekleństwem . Obyśmy zarazek zwany człowiekiem nie zawlekli w inne rejony Wszechświata.
RE: Wierzący nie praktykujący -
hogan - 04-05-2020
Jak inaczej chcesz zabić zwierzę czy ściąć roślinę, żeby zjeść? Przeprosiny i podziękowanie są miłym
gestem(tak zawsze czynią Indianie po polowaniu i przed zjedzeniem) ale nie zmienia to faktu, że nadal zwierzę trzeba zabić.
Pytam bo napisałeś, że nie musimy zwierzęcia zabijać, tylko poprosić. Prośbą nie zabijesz.
RE: Wierzący nie praktykujący -
Dziad Kalwaryjski - 04-05-2020
(04-05-2020, 7:29 )hogan napisał(a): Jak inaczej chcesz zabić zwierzę czy ściąć roślinę, żeby zjeść? Przeprosiny i podziękowanie są miłym
gestem(tak zawsze czynią Indianie po polowaniu i przed zjedzeniem) ale nie zmienia to faktu, że nadal zwierzę trzeba zabić.
Pytam bo napisałeś, że nie musimy zwierzęcia zabijać, tylko poprosić. Prośbą nie zabijesz.
Żywności jest pod dostatkiem : warzywa, owoce, zboża, przetwory z mleka , glony morskie. Kto powiedział , że musimy żreć zwłoki?.
RE: Wierzący nie praktykujący -
hogan - 04-05-2020
Ok, nie chciałam się rozpisywać ale pisałeś też o roślinach i drzewach. Jak wyobrażasz sobie żyć bez tego wszystkiego?
Wegetarianinem można być ale to w niczym nie pomoże.
I bardziej chodziło mi o to, jak chcesz zwierzę zabić prośbą? Położy się, Ty poprosisz i umrze? To będzie bardziej humanitarne?
RE: Wierzący nie praktykujący -
Dziad Kalwaryjski - 04-05-2020
(04-05-2020, 8:08 )hogan napisał(a): Ok, nie chciałam się rozpisywać ale pisałeś też o roślinach i drzewach. Jak wyobrażasz sobie żyć bez tego wszystkiego?
Wegetarianinem można być ale to w niczym nie pomoże.
I bardziej chodziło mi o to, jak chcesz zwierzę zabić prośbą? Położy się, Ty poprosisz i umrze? To będzie bardziej humanitarne?
Wyraźnie napisałem, aby nie zabijać !. Zwierzęta mogą nam dostarczać mleko, ptaki jaja ,pszczoły miód , a drzewa owoce i nasiona. Intensywna hodowla zwierzęca zużywa nieprawdopodobne ilości wody i paszy na bazie roślin. Zobacz co się dzieje w Ameryce Południowej -czy też Azji - gdzie na niespotykaną skalę wypala się lasy a ziemię przeznacza pod uprawę soi i kukurydzy, aby móc produkować zwłoki.
RE: Wierzący nie praktykujący -
hogan - 04-05-2020
Teraz chyba rozumiem, te proszenie tyczyło się jajek, miodu i mleka. I to ma wystarczyć człowiekowi do życia?
Żadnego mięsa, ryb, roślin?
Pytam z ciekawości, bo nigdy z czymś takim się nie spotkałam a lubię poznawać nowe poglądy.
A co z polem gdzie rośnie trawa i chcemy posadzić zboże?
Trawę nie boli gdy ją zetniemy?
Skomplikowane to bardzo...