RE: Razem czy osobno -
Roślinka - 31-07-2014
Lampart..jesteś facet, dasz radę

..lubisz tak żyć i ok
RE: Razem czy osobno -
hogan - 31-07-2014
Mi tam pasi życie w pojedynkę ale są chwile gdy wolałabym aby ktoś przy mnie był. I jak widać, są sytuacje gdzie i na rodzinę i znajomych nie ma co liczyć bo rodzina daleko a znajomi mają swoje problemy i życie.
RE: Razem czy osobno -
Roślinka - 31-07-2014
Właśnie tak jest i ze mną..czasem jest mi bardzo źle..co z tego, że sobie popiszę na forum, że mam tu wspaniałych znajomych i przyjaciół, kiedy czasem potrzebne mi zwykłe realne przytulenie..i nie powie mi żaden singiel czy singielka, że nie ma takiej potrzeby realnie
RE: Razem czy osobno -
hogan - 31-07-2014
Najbliższa moja rodzina jest 400 km ode mnie, dobrych znajomych w tych terenach też mam mało, bo reszta w świecie. A jak na przykład w tamtym roku byłam na operacji i budziłam się z narkozy to tylko sobie pomyślałam, jak dobrze mają te inne osoby, że ktoś przy nich siedzi gdy się budzą. Ja jako jedyna na sali byłam sama i to rzeczywiście "bolało".
RE: Razem czy osobno -
Lampart - 31-07-2014
(31-07-2014, 22:21 )Roślinka napisał(a): Właśnie tak jest i ze mną..czasem jest mi bardzo źle..co z tego, że sobie popiszę na forum, że mam tu wspaniałych znajomych i przyjaciół, kiedy czasem potrzebne mi zwykłe realne przytulenie..i nie powie mi żaden singiel czy singielka, że nie ma takiej potrzeby realnie
(31-07-2014, 22:27 )hogan napisał(a): Najbliższa moja rodzina jest 400 km ode mnie, dobrych znajomych w tych terenach też mam mało, bo reszta w świecie. A jak na przykład w tamtym roku byłam na operacji i budziłam się z narkozy to tylko sobie pomyślałam, jak dobrze mają te inne osoby, że ktoś przy nich siedzi gdy się budzą. Ja jako jedyna na sali byłam sama i to rzeczywiście "bolało".
Ja widać jestem inny, są różni ludzie, różne charaktery, gdybym potrzebował tego tak bardzo o czym piszecie nie wyniósłbym się w tak odludne miejsce
RE: Razem czy osobno -
hogan - 01-08-2014
Widzisz, ja też wolę odludne miejsce ale są w życiu takie chwile, że coś "złapie za serce", tak jak mnie na przykład w powyższym co napisałam. A tak to ja przecież każdego dnia jestem sama, z nikim nie rozmawiam, chyba że czasem przez telefon, czasem gdzieś przy okazji z sąsiadką na schodach albo z ekspedientką w sklepie i też jest mi z tym dobrze.
No i jest tak, że siedzę z miesiąc sama ale w końcu zapragnę z kimś posiedzieć, pogadać i takim rozwiązaniem są częste wizyty gości.
RE: Razem czy osobno -
przelotnyptak - 01-08-2014
Hogan, jesteś dowodem na t,o że samotność nie jest ideałem. Lukę zapełniasz aktywnościa w necie. A Lampart tego (jeszcze?) nie dostrzega.
RE: Razem czy osobno -
hogan - 01-08-2014
(01-08-2014, 8:21 )przelotnyptak napisał(a): Hogan, jesteś dowodem na t,o że samotność nie jest ideałem. Lukę zapełniasz aktywnościa w necie. A Lampart tego (jeszcze?) nie dostrzega.
"nie jest ideałem"- masz rację bo tak jak bycie w związku, tak też bycie singlem ma minusy i plusy.
Moim skromnym zdaniem, Ci co wypierają się minusów z bycia singlem to być może jeszcze nie dane im było przejść chwili, w której bardzo zapragnęliby być z kimś lub postępują jak ateiści, zapierają się choćby się waliło.
RE: Razem czy osobno -
Roślinka - 01-08-2014
hogan podejrzewam, że się zapierają..ja kiedyś tak robiłam..teraz przyznaję się..
Tak jak przelotnyptak napisał do Ciebie..ja też lukę właśnie zapełniam w necie..pisząc, czytając i szukając pewnie jakiegoś ciepła od innych..literki też mają znaczenie
RE: Razem czy osobno -
hogan - 01-08-2014
Jasne, że literki mają znaczenie, tym bardziej że wiele tych literek przekształca się w znajomości poza netem.