RE: Czego byś na siebie nie założył/a? -
hogan - 10-02-2023
Kłuje, tak jest poprawnie

Nie szkodzi, ogólnie błędów nie poprawiam i nie wracam na to uwagi ale to akurat kłuje w oczy
I masz rację, wełna jest kłująca. Ale zdrowa a przy okazji, nosząc takie ubranie, można zrobić dobry masaż na krążenie.
RE: Czego byś na siebie nie założył/a? -
karbon - 12-02-2023
A takie majtki z tej wełny kłującej jakby założyć to dopiero byłby masaż... Krążenie na pewno by coś uruchomiło to i owo...
RE: Czego byś na siebie nie założył/a? -
Zenobia - 12-02-2023
Nie ubrałabym : stringów, bluzki, przez którą widać stanik, swetra lub szalika z owczej lub innej ostrej wełny, piżamy satynowej, ubrań w kolorze ciemnej : zieleni, fioletu i brązu.
Nie wyszłabym na ulicę w futrze (żadnym!).
RE: Czego byś na siebie nie założył/a? -
hogan - 12-02-2023
(12-02-2023, 9:41 )karbon napisał(a): A takie majtki z tej wełny kłującej jakby założyć to dopiero byłby masaż... Krążenie na pewno by coś uruchomiło to i owo...
Zenobia napisał(a):Nie ubrałabym : stringów, bluzki, przez którą widać stanik, swetra lub szalika z owczej lub innej ostrej wełny, piżamy satynowej, ubrań w kolorze ciemnej : zieleni, fioletu i brązu.
Nie wyszłabym na ulicę w futrze (żadnym!).
Zielone i fioletowe ubrania też mnie jakoś zniechęcają ale mam kilka sztuk w adekwatnych, że tak napiszę, kolorach, czyli fiolet to choćby jaśniutki fiolecik albo zieleń ciemna, bardziej morska, czyli mieszanka zielonego z niebieskim.