RE: Gadać czy nie gadać? -
hogan - 23-10-2014
Tylko, że miałam na myśli normalne obiady a nie te papierowe
RE: Gadać czy nie gadać? -
Roślinka - 23-10-2014
(23-10-2014, 20:35 )hogan napisał(a): Tylko, że miałam na myśli normalne obiady a nie te papierowe 
Yhmmm...zapytaj kogoś z młodej generacji, jaki dla niego jest normalny obiad :lol:
RE: Gadać czy nie gadać? -
hogan - 23-10-2014
A wiesz, że mój syn nie przepada za takimi daniami, nawet pizzy nie lubi kupnej, chyba że ja sama zrobię.

Woli normalne domowe obiady. Jedyne co lubi a ja oczywiście tego nie pochwalam to zupki chińskie.
RE: Gadać czy nie gadać? - gruby1993 - 23-10-2014
ja nie miałem wyboru, moja mama nie umie gotować.
RE: Gadać czy nie gadać? -
hogan - 23-10-2014
O jeszcze lepiej

Co to ciężkiego ugotować na przykład garnek zupy? Wrzucić kawałek mięsa, dodać na przykład ogórki, ziemniak, śmietanę i jest gar jedzenia.

Szkoda mi Ciebie i innych z podobnym problemem.
RE: Gadać czy nie gadać? -
Siwy - 24-10-2014
(23-10-2014, 20:41 )Roślinka napisał(a): (23-10-2014, 20:35 )hogan napisał(a): Tylko, że miałam na myśli normalne obiady a nie te papierowe 
Yhmmm...zapytaj kogoś z młodej generacji, jaki dla niego jest normalny obiad :lol:
Już Ci mówię.....jajecznica :zdziwienieke:
Myślisz że
my młodzi tylko frytki????.....hehehe nie każdy....i golonka też by była
RE: Gadać czy nie gadać? -
hogan - 24-10-2014
W Akademiku jak nie było co, to jadało się nawet suchy chleb z ketchupem albo z musztardą :ubawa: