RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
Lady Neosha - 23-05-2019
Marian sobie marchew wiezie
Patrzy, a tu Zdzichu lezie
I marchewke podpierdziela
A potem szybko spierdziela
Marian juz go szybko goni
Zdzich sie potknal przy jabloni
Marian dogonil juz Zdzicha
I grzmi: ,,Ja sie pana pytam,
Czemus pan marchewke ukradl mi?
Oddawaj ja pan w tej chwili!"
Zdzichu sie pod nosem smieje
Nagle wstaje i sie chwieje
Odpowiada: ,,Tak dla jajec,
A marchewke juz oddaje"
Mariana troche to wkurzylo
Mowi: ,,Zeby mi to ostatni raz bylo"
Po czym z marchwia idzie do domu
Nie przepusci marchewki nikomu
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
ro_bot - 23-05-2019

Lady Neosha,trochę szkoda,żebyś marnowała taki talent tylko na śmiechowych wierszach.
Jestem pewien,że poradzisz sobie również w innych klimatach.
O problemach,odczuciach,przemyśleniach...
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
Lady Neosha - 24-05-2019
Moze za jakis czas sprobuje takich powazniejszych wierszy

Mam oprocz tych jedynie milosne
A tu kolejny smiechowy
Arnold wraca z warzywniaka
Nagle go spotyka draka
Bo sie potknal sierota
I wyladowal kolo plota
Rozsypaly mu sie warzywa
Ferdek z niego boki zrywa
Bo Arnold sie potknal o psie gowno
I wyladowal na selerach rowno
Arnold krzyczy: ,,Ta zniewaga
To kurde krwi wymaga"
I podnosi sie z warzyw sterty
Lecz wywaraca sie niestety
Na ziemniaku, a Ferdek w smiech
Arnold juz podnosi sie
I groznie do Ferdka grzmi:
,,Ja zaraz pokaze Ci
Az Ci laczki pospadaja z nog"
Potknal sie o warzywo znow
Klnac pod nosem, nagle otwiera brame
Ferdek juz wie, co bedzie dalej
Z bramy koziol wybiega
I gonic zaczyna Ferdka, lecz lebiega
Uciekal za wolno, a nagle pierdut
Wyrznal orla, i bylo łup
Koziol Ferdka potraktowal rogami
A sasiedzi sie niezle usmiali
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
Lady Neosha - 26-05-2019
Stenia byla na zakupach
Nagle jej seler upadl
To schylila sie po niego
Klnie: ,,Do groma ciezkiego"
Bo jej spodnie pekly na pupie teraz
Gdy schylala sie po selera
Mysli: ,,Co by tutaj zrobic,
Trzeba pupe jakos zaslonic"
Nagle widzi, jak idzie sasiadka jej
A Stenka biegiem do niej
,,Pomoz prosze pani mila
Dziura na pupie mi sie zrobila"
Sasiadka przez chwile zglupiala
Lecz potem bluze jej dala
Stenka sie nia przepasala
I w podziekowaniu sasiadce selera dala