RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
martin - 25-12-2018
Staram sie jak najmniej jeść mięsa i często kilka tygodnie go nie spożywam , lecz nadchodzi taki czas ze organizm upomina się o mięso czy inne produkty mięsne .
Jako człowiek więżący zadaje sobie pytanie dlaczego tak Bóg ukształtował człowieka aby mordował zwierzęta do przeżycia i zaspokojenia głodu , dlaczego tak jest ze człowiek zżera inne istoty żyjące ? dobrze ze nie robimy tego na żywca tak jak to czynią zwierzęta drapieżne , gdy dopadną inne zwierze to żrą je na żywca nie zabijające je .
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
hogan - 25-12-2018
Karbonku, też nie wyobrażam sobie abym miała całkowicie zrezygnować z mięsa a nawet jeśli, to człowiek
potrzebuje białka zwierzęcego. Tym co nie jedzą mięsa, wcale to nie służy.A Ci co rezygnują z mięsa i z ryb
mają niedobory wielu składników, których nie da się uzupełnić innymi produktami czy lekami. Da się ale na krótką
metę.
Martinku, to jest jeden z wielu powodów dlaczego nie wierzę w boga, bo nie mogę wierzyć w potwora, który zmusza
nas do zabijania bezbronnych zwierząt abyśmy mogli tylko napchać swoje brzuchy.
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
ro_bot - 25-12-2018
Hogan i Martinie.Przecież całe życie na Ziemi i jeżeli istnieje gdzie indziej polega na zżeraniu siebie nawzajem.
To jedyna możliwa forma wszelkiej egzystencji.Innej nie ma,więc skąd te skrupuły?
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
hogan - 25-12-2018
Skrupuły są stąd, że jestem istotą myślącą, mającą pewne zasady moralne.
Można też wielu żyć zwierząt i ryb uniknąć, czy też nie pozwalać umierania w cierpieniu.
Tak jak napisałeś, można zrozumieć, że kanibalizm też jest dla Ciebie normą.
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
uii - 25-12-2018
(25-12-2018, 11:11 )hogan napisał(a): bezbronnych zwierząt abyśmy mogli tylko napchać swoje brzuchy.
Może tak zacząć zjadać pensjonariuszy zakładów karnych , nie było by,'' że niewinne'' i że ''biedne zwierzątka'' ?
I nie było by tyle szumu o karpia!
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
hogan - 25-12-2018
No nie wiem czy bym potrafiła zjeść człowieka.
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
uii - 25-12-2018
(25-12-2018, 21:53 )hogan napisał(a): No nie wiem czy bym potrafiła zjeść człowieka. 
Nie całego w końcu i nie na raz.

No trza by się poświęcić dla równości zwierząt i ludzi .
Pal diabli zahamowania , ale to jest nie zdrowe bardzo !!!
U zwierząt kanibalizm , zjadanie własnego gatunku jest nieczęste , nie z powodów moralnych .
Nie dobrze jest zjadać mięso które mogło chorować na te same choroby co my , mieć te same pasożyty itp.
Dla tego i my i zwierzątka mamy wrodzony opór przed zjedzeniem kolegi , jak musimy to zjemy , ale lepiej nie .
lepiej zjeść kurę , krowę , jest parę chorób które możemy dostać od krowy mniej od kury no ale od człowieka setki może tysiące?
Trza by tych zeków przebadać i dusić abo smażyć w głębokim oleju, żadne tam suszi , czy tatar .
No ale jak ludzie się poświęcają i latami:
szczaw ,lebioda i soja , to i reszta mogłaby trochę
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
karbon - 26-12-2018
(25-12-2018, 23:56 )uii napisał(a): ...
U zwierząt kanibalizm , zjadanie własnego gatunku jest nieczęste , nie z powodów moralnych .
Nie dobrze jest zjadać mięso które mogło chorować na te same choroby co my , mieć te same pasożyty itp.
...
Ryby dosyć często się zjadają.
Pewnie dlatego że w swoim środowisku to jeden z łatwiejszych dostępów do pokarmu pomijając pokarm roślinny.
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
hogan - 26-12-2018
Nie łap mnie za słowa :lol:
Jak bym nie wiedziała, że jest to przykładowo kotlet z mięsa ludzkiego, to pewnie bym zjadła.
Po zastanowieniu się, uważam,(bez urazy, bo to tylko polemika) że nie masz racji co do oporu ze względu na choroby.
Mam na to kilka przykładów:
- jak by ktoś powiedział, że od tego przestanie boleć, to człowiek i własne gówno by zjadł(do tej części wrócę na koniec)
- niedawno dopiero wyszło na jaw, że mięso na całym świecie, jakie kupujemy w masarniach, nigdy nie było badane pod
względem raka. Istnieje duże ryzyko, że wielu ludzi(pewnie wszyscy kupujący), chociaż raz zjedli takie mięso wraz z rakiem, który
świetnie rozwinąłby się w naszym żywym organizmie.
- człowiek zagłodzony, nie patrzyłby na to, czy jakieś mięso ma w sobie choroby, tylko by zjadł, myślę że tak samo byłoby
w przypadku zjedzenia ludzkiego mięsa.
Wracając do tego zdania: jak by ktoś powiedział, że od tego przestanie boleć, to człowiek i własne gówno by zjadł
Naszła mnie taka refleksja, że człowiek nie patrzy na to co je, nigdy. Udaje, że patrzy, stwarzając jakieś wyimaginowane zasady
człowieczeństwa. I bardziej jestem skłonna, przychylić się do tego, że zjadamy to, co jest w naszym otoczeniu
uznane za moralne... cokolwiek w tym przypadku te słowo znaczy.
Reasumując:
Jemy, bo chcemy, możemy i musimy.
RE: Ryby mają uczucia- odnośnie karpi -
uii - 27-12-2018
(26-12-2018, 5:55 )karbon napisał(a): (25-12-2018, 23:56 )uii napisał(a): ...
U zwierząt kanibalizm , zjadanie własnego gatunku jest nieczęste , nie z powodów moralnych .
Nie dobrze jest zjadać mięso które mogło chorować na te same choroby co my , mieć te same pasożyty itp.
...
Ryby dosyć często się zjadają.
Pewnie dlatego że w swoim środowisku to jeden z łatwiejszych dostępów do pokarmu pomijając pokarm roślinny.
Tak,

ale w większości, szczupak płotkę , dorsz śledzia.
nie szczupak szczupaka .
Ssaki też się zjadają , ale
nie tygrys tygrysa, tylko tygrys gazele.
człowiek krowę, ale nie człowieka .
są wyjątki!
Na Nowej Gwinei jedno plemię zjada rytualnie mózgi zmarłych krewnych i dostaje
'Kuru' (podobne albo identyczne jak BSE) bywało że niektóre grupy wymarły od tego w 90%
Za wiki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kuru
Cytat:Kuru, popularnie „śmiejąca się śmierć” (ang. curu, kuru; nazwa od czasownika drżeć w języku plemienia Fore: „kuria”, „guria”) – zawsze śmiertelna, nieuleczalna choroba zakaźna wywoływana przez priony[1], dotycząca tkanki nerwowej, będąca zarazem pierwszą opisaną zakaźną encefalopatią gąbczastą
.........
– wśród kanibali powstała epidemia, z powodu której umierało czasem 90% mieszkańców osad. Niektóre plemiona prawdopodobnie wymarły kompletnie zanim nastąpił kontakt z białymi.
Zjadanie osobników własnego gatunku jest na prawdę , ryzykowne i ewolucja w dużym stopniu je wytępiła.
Oczywiście można się zarazić , czymś od zwierząt i tak bywa , ale gdybyśmy zjadali ludzi , zachorowania byłyby masowe.
Zwierze też , im bliższe , podobniejsze człowiekowi tym gorzej , małp lepiej nie jeść !!

Ale i świnia (ma podobny układ trawienny i ogólnie, podobna

stąd zakazy religijne u żydów i mahometan, a my, każda świnie badamy po uboju , a krowy nie .