RE: Umiera celebryta -
ro_bot - 21-09-2018
(19-09-2018, 15:19 )martin napisał(a): Tak się składa ze w życiu nie miałem idola i nie chcialem nikogo naśladować , naśladowanie kogoś to obdzieranie siebie z swej godności , i tak nigdy nie będziemy tacy jak ci co chcielibyśmy ich naśladować .
Nawet kiedy miałeś "naście"lat ?
Ne wierzę.
RE: Umiera celebryta -
martin - 22-09-2018
(21-09-2018, 20:34 )ro_bot napisał(a): (19-09-2018, 15:19 )martin napisał(a): Tak się składa ze w życiu nie miałem idola i nie chcialem nikogo naśladować , naśladowanie kogoś to obdzieranie siebie z swej godności , i tak nigdy nie będziemy tacy jak ci co chcielibyśmy ich naśladować .
Nawet kiedy miałeś "naście"lat ?
Ne wierzę.
Niestety nie miałem idola nawet gdy miałem naście lat , za młodu chciałem być lotnikiem , wolnym jak ptak , ale czy ptaki sa wolne ???.
Byc może trudno uwierzyć ze nie miałem idola , no cóż widocznie uważałem tak jak później ze lepiej być sobą .
Byla kiedyś bajka o zwierzątko które chcialo być kimś innym , jak sie stało kimś innym to groziło mu niebezpieczeństwo i znów chciało być innym zwierzakiem i tak kila razy zmieniało skore , aż w końcu doszło do wniosku lepiej być soba i stawiac czoła problemom w własnej skórze .
RE: Umiera celebryta -
ro_bot - 22-09-2018
Pamiętam tę dobranockę.
Jeżyk przymierzał rozmaite futerka.
Fernando Sor był moim pierwszym idolem
Znacznie później zrozumiałem,że nie chodzi tu o kunszt i doskonałość w tym co się robi a o wytrwałość
RE: Umiera celebryta -
Wąsatka - 22-09-2018
Ale do kunsztu i doskonałości droga prowadzi przez wytrwałość właśnie.
RE: Umiera celebryta -
martin - 23-09-2018
Nie mam za złe nikomu za to ze ktoś ma swych idoli lub osoby które chętnie naśladują lub biorą z ich życia przykładów .sa ludzie o wysokim morale i przestrzegania zasad życiowych , takich na pewno naśladować .