Kordialne
Najciężyszy zawód - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Anomalia/ logika/ fama (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=183)
+--- Wątek: Najciężyszy zawód (/showthread.php?tid=3993)

Strony: 1 2 3 4


RE: Najciężyszy zawód - karbon - 04-08-2018

Przedszkolanka.
Mieć cały czas presję że odpowiada się za grupę maluchów to "trzeba mieć jaja".


RE: Najciężyszy zawód - jozekkg - 04-08-2018

TTaaakk.
Wnuk mojego kolegi kiedyś uciekł z przedszkola i przyszedł do dziadków.
Jaka później była afera, jak jego ciocia, która już o wszystkim wiedziała, poszła go z przedszkola odebrać.:lol:


RE: Najciężyszy zawód - hogan - 04-08-2018

Coś mi się wydaje, że chyba nie ma najcięższego zawodu, bo w każdym można znaleźć złe i dobre strony ubawa2
Tak jak i u przedszkolanki... dzieciaki usadzi w kółku i bajki czyta. :lol:


RE: Najciężyszy zawód - Wąsatka - 04-08-2018

(04-08-2018, 11:57 )hogan napisał(a):  Za komuny miała ciężko ale teraz są maszyny. Dawniej to musiała namachać się tasakiem i siekierą. ubawa2

Teraz też. Zależy jaki mięsny.


RE: Najciężyszy zawód - hogan - 04-08-2018

Przecież zakaz jest unijny i jeśli gdzieś jeszcze tak ekspedientki pracują, to trzeba zgłosić.
Kierownik musi mieć wszystkie potrzebne maszyny.


RE: Najciężyszy zawód - jozekkg - 04-08-2018

No to i ma. Tyle, że sterowane ręcznie.:lol:


RE: Najciężyszy zawód - hogan - 04-08-2018

Na to wygląda... ech Polska... ubawa2


RE: Najciężyszy zawód - Wąsatka - 04-08-2018

W Olsztynie mieli taki fajny kloc i siekierkę. Na prośbę przecinały kości schabowe, schab z kością lub świńskie nóżki, co by się do gara zmieściły. ubawa2


RE: Najciężyszy zawód - hogan - 04-08-2018

Chyba wszędzie był kiedyś taki sprzęt, bo pamiętam w kilku mięsnych sklepach.


RE: Najciężyszy zawód - Wąsatka - 04-08-2018

Pamiętam jeden, klasyczny. Wejście na rogu kamienicy. Za drzwiami ciężkie, bordowe kotary, zawieszone na półkolu z rury. Tam inny świat. Kolejka, gwarno, ściany wyłożone białymi płytkami. Haki na ścianach, dużo haków i mama mówi: stój za tą panią, ja zaraz przyjdę.