RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
hogan - 19-11-2017
O to właśnie nie chodzi, czyli aby nie porównywać rala do wirtuala.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Zachowania są podobne lub niemal takie same. Rożnica tylko taka, że w realu można się pobić, posłować na rękę czy pocałować.
Ale jeśli nie ma takiej potrzeby to różnic specjalnie nie ma.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
hogan - 19-11-2017
No właśnie pisałam wcześniej, że wyraźnie wskazujesz na objawy uzależnienia od internetu.
Granice różniące te dwa światy kompletnie Ci się zatarły.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Różnice są techniczne. Psychika ludzi żywych czy to piszących po drugiej stronie kabla czy spotykanych na ulicy raczej nie jest inna.
Nie jest tak, że tutaj jesteś miła a jak się spotkamy to stajesz się mordercą.

A zresztą się widzieliśmy.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
hogan - 19-11-2017
Oj Nebuś, zdziwiłbyś ilu ludzi ma dwa odmienne oblicza.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Jeśli ktoś kłamie w sieci to kłamie i w życiu, proste.

A to i tak się nie opłaca bo w końcu wychodzi.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
hogan - 19-11-2017
Ogólnie jest kłamcą w realu i przenosi to do wirtualnego świata ale w necie, możesz taką osobę uważać
za poczciwą, dobrą, itd. a w realu może być no właśnie, na przykład mordercą. Może też być tak, że
w necie będzie trollem a w życiu całkiem może okazać się fajnym człowiekiem.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Nebo - 19-11-2017
Nie ma więc żadnych reguł i dlatego uważam, że niepotrzebnie ten internet jest tak demonizowany.
Na ulicy też mogę mijać mordercę i kłamcę.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Boldusia - 19-11-2017
(19-11-2017, 8:29 )Nebo napisał(a): Nie ma więc żadnych reguł i dlatego uważam, że niepotrzebnie ten internet jest tak demonizowany.
Na ulicy też mogę mijać mordercę i kłamcę.
Są reguły i w necie i w realnym świecie też.
A po co kłamać? To i tak prędzej czy później wyjdzie. Ale to prawda, ludzie zakładają różne maski- twarze,stosownie do okoliczności,
nastroju, sytuacji. A co się stanie jak te wszystkie maski pospadają? To tak jakby się wcale twarzy nie miało.
RE: Bliskość- tęsknimy za nią, ale też obawiamy się jej? -
Boldusia - 19-11-2017
(18-11-2017, 22:02 )Amadea napisał(a): (17-11-2017, 20:07 )hogan napisał(a): Jak tworzy wokół siebie mur, to widocznie tak chce. Wtedy chyba najlepiej odpuścić i niech
sobie siedzi za tym murem aż... mu zbrzydnie, to sam wyjdzie :lol:
Bywa, że po różnych doznaniach życiowych otaczamy się murem, myślę, że często tak jest - na krócej lub dłużej. Często jednak jest tak, że wcale nie jest łatwo zza niego wyjść, przełamać się i wrócić "między ludzi". Taki mur wokół siebie tworzą choćby ci, którzy zmagają się z depresją - nie zawsze udaje się wyjść bez pomocy fachowca, a i z nim bywa trudno.
Chyba za bardzo się "wgłębiłam" w temat - to już samotność....
Zgadzam się z tym Amadeo.
Bywa tak, że człowiek jest tak poraniony, zbuduje ten mur, bo się boi, bo musi, by dalej żyć. I trudno jest mu na nowo zaufać,
wybiera samotność.