Kordialne
Świnia, wieprz, prosię - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: NATURA (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=213)
+--- Dział: Zwierzęta (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=187)
+--- Wątek: Świnia, wieprz, prosię (/showthread.php?tid=3603)

Strony: 1 2 3 4


RE: Świnia, wieprz, prosię - karbon - 24-10-2017

Gotowane i pieczone też są ok. Na pewno lepsze niż ze sklepu.
Szkoda tylko że mięso już nie takie co dawniej.


RE: Świnia, wieprz, prosię - hogan - 24-10-2017

To prawda ale ja to tłumaczę sobie tak, że nie samym mięsem człowiek żyje i jak nie zadowala mnie
wędlina, to sięgam po serek czy po warzywo. ubawa2


RE: Świnia, wieprz, prosię - karbon - 24-10-2017

No nie samym... Do zakąski potrzebna i wódka... oczko


RE: Świnia, wieprz, prosię - ro_bot - 24-10-2017

(24-10-2017, 12:41 )karbon napisał(a):  Szkoda tylko że mięso już nie  takie co dawniej.

Nie żałuj Karbonie.
Może było lepsze,ale uwędzone i wiszące przez pół roku na strychu,poukładane w wekach,odkrawane jako skwarki potrafiło się przejeść.
Zamrażarek jeszczem nie znali.
No i ten smród topionego smalca.


RE: Świnia, wieprz, prosię - hogan - 24-10-2017

Nie, nie Karbonku, nie miałam na myśli, takiego "jedzenia" :lol:

Robociku, mi się mięso, tak naprawdę, od dawna się przejadło no ale jem, bo i z warzyw nie ma dużego wyboru.


RE: Świnia, wieprz, prosię - karbon - 24-10-2017

Robociku takiego smalcu wytopionego ze słoniny jaką miały kiedyś świnie już nie kupisz. I nie jest do końca prawdą że do smażenia wieprzowiny olej jest lepszy od smalcu. Dobry schabowy jest właśnie usmażony na smalcu a nie na innym tłuszczu.


RE: Świnia, wieprz, prosię - hogan - 24-10-2017

No dobra, wróćmy może do biednych świnek, bo w końcu, jesteśmy w dziale o zwierzątkach a nie w kulinarnym  ubawa2

Praca pod tytułem: „Myślące świnie: Recenzja porównawcza poznania, emocji i osobowości świń domowych.” („Thinking Pigs: A Comparative Review of Cognition, Emotion, and Personality in  Sus domesticus„)

Badania były finansowane przez Someone, Not Something i projekt Farm Sanktuarium – organizacje ratująca zwierzęta.  Someone, Not Something zajmuje się zagłębianiem nauki zajmującej się emocjami, inteligencją i niektórymi społecznymi zachowaniami zwierząt gospodarczych,  w celu zwiększenia współczucia i legalnej ochrony tych stworzeń.



Grupa skupia się na nie inwazyjnych badaniach naukowych. Publikacja kończy się wezwaniem do dalszych badań. Jak mówi Marino:
Cytat:Ostatecznie, w idealnym świecie ludzie użyli by tej informacji do zaprzestania jedzenia mięsa. Ale uważam, że powinniśmy być szczęśliwi dając ludziom wiedzę i pozwalając im dokonać własnej decyzji.



RE: Świnia, wieprz, prosię - ro_bot - 25-10-2017

...
Jak bym czytał Folwark zwierzęcy George’a Orwella
:smutek:


RE: Świnia, wieprz, prosię - hogan - 25-10-2017

Oj tam, oj tam, skąd wiesz, co naprawdę świnki myślą, może przeżywają to, że wiedzą z góry jaki żywot je czeka, bo
widzą, jak ich siostrę, brata, matkę, itd., ktoś na ich oczach zarzyna i może, nie rozumieją wcale tej idei, że po co ich
karmią jak potem i tak w bestialski sposób mordują a potem ludzie, jedzą te zwłoki.


RE: Świnia, wieprz, prosię - ro_bot - 25-10-2017

Ech,Hoguś,Hogan...

Cytat:Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

DO MIĘSOŻERCÓW

Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku,
mając na ustach ciszę i krwawiące rany.
Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku
gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.

Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
i warzą głowy dzieci: zadziwionych cieląt.
Wypruwają wnętrzności, krzycząc: flaczki, flaczki,
i jedzą je w niedzielę, z rodziną się dzieląc.

Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,
wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy,
krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli
i baraniego ciała brązowe atłasy.

Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie,
obwąchują zająca, czy aby dość skruszał,
z martwym ozorem w zębach czują się jak niebie,
i do cudzego mózgu śmieje się im dusza.

Pożerają, dymiący, jak nowe cmentarze,
te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy -
Karki im nabrzmiewają, obwisają twarze,
na których śmieszek hieny zawita trupawy.

Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,
ale żrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,
i zezują miłośnie do gęsiej wątroby,
bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy,
a twardzi tylko sercem - i w całej stolicy
głośni - ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy.