RE: Teoria czy stwarzanie? -
karbon - 20-10-2016
Jednak stawiam na teorię. I nie taką że od małpy pochodzimy ale dalej,dalej wstecz się ta ewolucja rozwijała.
Tylko że to prowadzi do jakże powszechnego pytania: co było pierwsze? Jajko czy kura?
RE: Teoria czy stwarzanie? -
ro_bot - 20-10-2016
No dobra,niech Wam będzie.Ewolucja przebiega tak:
![[Obrazek: evolution-naked-bike-kiss-shirt-men-s-pr...-shirt.jpg]](https://image.spreadshirtmedia.com/image-server/v1/compositions/1004846048/views/1,width=300,height=300,appearanceId=231,version=1472099614/evolution-naked-bike-kiss-shirt-men-s-premium-t-shirt.jpg)
:)
RE: Teoria czy stwarzanie? -
Filip - 20-10-2016
W Stanach zrobiono eksperyment. Dawano małpom żetony, które trzeba było włożyć do automatu, aby uzyskać nagrodę w postaci pożywienia. Po pewnym czasie jeden z samców oddał swój żeton samicy za seks.

Najstarszy zawód świata, chyba jednak starszy niż myśleliśmy.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 20-10-2016
(20-10-2016, 9:08 )Filip napisał(a): (19-10-2016, 14:10 )hogan napisał(a): (19-10-2016, 9:16 )Filip napisał(a): Każdy kto odrzuca teorię ewolucji naraża się na śmieszność.
Tak samo można powiedzieć, że kto odrzuca wiarę w Boga, naraża się na śmieszność lub też
każdy kto wierzy w ewolucję, naraża się na śmieszność.
No nie. Jeżeli ktoś nie wierzy w Boga jest ateistą, jeżeli ktoś w swojej wierze odrzuca naukę jest sekciarzem. Wydźwiek tych dwóch słów społecznie jest zgoła inny.
I co w związku z tym?
Nadal uważam, że w każdym zakresie można się ośmieszyć a nie tylko gdy odrzuca się ewolucję.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 20-10-2016
(20-10-2016, 9:20 )ro_bot napisał(a): Cytat: Można naukę pogodzić z wiarą w Boga i nie trzeba robić tu żadnych mutantów, jak to czyni
nauka.
Mutant to zdaje się sztuczna(wynikła z choroby czy świadomej działalności) anomalia rozwojowa.W ewolucji oczywiście też takie się zdarzają,jednak to trochę wykracza poza wątek.
Nie,żebym się czepiał,ale czasem bywa,że po polsku rozmawiamy a nierozumiemy się 
Zwał jak zwał, to nie jest akurat istotne.
Istotne jest to, że wedle ewolucji wypełzliśmy z wody a więc nie tylko szympansy nadal żyją ale też nadal żyją pierwotne
formy wodne, jak też żaby czy jaszczurki. Jak nastąpiłby w tej dziedzinie proces ewolucyjny to w/w gatunki musiałyby
zniknąć i w ich miejsce, powstałyby nowe, choćby człowiek albo jeszcze jedno! Skoro inne stworzenia ewoluowały, to
dlaczego człowiek się nie zmienia?
Za mało lat minęło? Bzdura! Wiesz dlaczego bzdura, bo za prawdę, płaci się śmiercią i tak kończą wszyscy naukowcy, którzy
stwierdzili, że ziemia nie ma więcej niż może 20 tysięcy lat ale nie miliony.
Także więc, jak powiedzmy, że kijanka stała się żabą po tysiącu lat, to po następnych tysiącu lat, stała się jaszczurką, następne
tysiąc, to jakiś chodzący stworek, itd. To dlaczego my stoimy w miejscu?
Wiesz jakie są wypowiedzi naukowców na ten temat, tych co upierają się przy milionach lat?
Ano uważają, że z niewyjaśnionych powodów, zatrzymaliśmy się w rozwoju. Ot i naukowe, czysto naukowe wytłumaczenie.
Takie tłumaczenie, kojarzy mi się z religiami, gdzie jak czegoś nie potrafią wyjaśnić, to mówią: To tajemnica Boska.
Ani w przyrodzie, ani w wierze, nie ma żadnych tajemnic, tylko ludzie zatracili się w myśleniu a odpowiedzi, dosłownie leżą
na tacy, leżą i kwiczą, że nikt nie chce ich przyjąć do wiadomości.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 20-10-2016
(20-10-2016, 10:03 )Filip napisał(a): W Stanach zrobiono eksperyment. Dawano małpom żetony, które trzeba było włożyć do automatu, aby uzyskać nagrodę w postaci pożywienia. Po pewnym czasie jeden z samców oddał swój żeton samicy za seks.
Najstarszy zawód świata, chyba jednak starszy niż myśleliśmy. 
I czego ma to dowodzić, że małpa myśli albo niedługo zacznie mówić jak człowiek?
Małpa, tak jak każde zwierzę, kieruje się instynktem, nie rozumem.
Jak dostawała nagrodę za żetony, to chętnie je oddawała, zaczął się czas godów, to wykorzystała żeton
instynktownie do tego, czego potrzebowała.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
ro_bot - 20-10-2016
O,prostytucja wcale nie jest przywilejem ludzi czy szympansów.
Spotyka się ją wśród innych ssaków,ptaków,owadów.
A co ciekawsze,naszych mniejszych braci trapią też: homoseksualizm,nekrofilia,autoerotyzm.
Już wiem,że Hogan nie przekonam,ale to też pewna wskazówka na ewolucję,bo w końcu w tych sprawach ludzie często też niewiele myślą.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 20-10-2016
Mnie nie przekonasz, bo dla mnie to są bzdury wymyślone dla zdobycia kasy.
Pisałam o tym książkę lecz nie skończyłam i raczej już nie skończę, bo straciłam to, co miałam napisane
po włamaniu do mieszkania.
Stale ręka, rękę myje, jak w polityce i jak tylko coś zostaje ujawnione, to tak jak zostało szybko ujawnione, tak
też szybko gaśnie, bo nie pozwalają na to aby ujrzało światło dzienne z bardzo prostych przyczyn.
Religia, jak i wielkie rządy, polityka i korporacje, by upadły. Wszystko jest z sobą powiązane, miałam na to dowody.
Moja książka, spowodowałaby aferę na skalę całego świata albo i mnie by zabili.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
Lenovo - 22-11-2016
(20-10-2016, 12:29 )hogan napisał(a): (20-10-2016, 9:20 )ro_bot napisał(a): Cytat: Można naukę pogodzić z wiarą w Boga i nie trzeba robić tu żadnych mutantów, jak to czyni
nauka.
Mutant to zdaje się sztuczna(wynikła z choroby czy świadomej działalności) anomalia rozwojowa.W ewolucji oczywiście też takie się zdarzają,jednak to trochę wykracza poza wątek.
Nie,żebym się czepiał,ale czasem bywa,że po polsku rozmawiamy a nierozumiemy się 
Zwał jak zwał, to nie jest akurat istotne. 
Istotne jest to, że wedle ewolucji wypełzliśmy z wody a więc nie tylko szympansy nadal żyją ale też nadal żyją pierwotne
formy wodne, jak też żaby czy jaszczurki. Jak nastąpiłby w tej dziedzinie proces ewolucyjny to w/w gatunki musiałyby
zniknąć i w ich miejsce, powstałyby nowe, choćby człowiek albo jeszcze jedno! Skoro inne stworzenia ewoluowały, to
dlaczego człowiek się nie zmienia?
Za mało lat minęło? Bzdura! Wiesz dlaczego bzdura, bo za prawdę, płaci się śmiercią i tak kończą wszyscy naukowcy, którzy
stwierdzili, że ziemia nie ma więcej niż może 20 tysięcy lat ale nie miliony.
Także więc, jak powiedzmy, że kijanka stała się żabą po tysiącu lat, to po następnych tysiącu lat, stała się jaszczurką, następne
tysiąc, to jakiś chodzący stworek, itd. To dlaczego my stoimy w miejscu?
Wiesz jakie są wypowiedzi naukowców na ten temat, tych co upierają się przy milionach lat?
Ano uważają, że z niewyjaśnionych powodów, zatrzymaliśmy się w rozwoju. Ot i naukowe, czysto naukowe wytłumaczenie.
Takie tłumaczenie, kojarzy mi się z religiami, gdzie jak czegoś nie potrafią wyjaśnić, to mówią: To tajemnica Boska.
Ani w przyrodzie, ani w wierze, nie ma żadnych tajemnic, tylko ludzie zatracili się w myśleniu a odpowiedzi, dosłownie leżą
na tacy, leżą i kwiczą, że nikt nie chce ich przyjąć do wiadomości.
Jeśli mogę się wtrącić w tę dyskusję, to uważam, że za teorią wymyśloną przez Darwina, najczęściej stoją murem takie osoby, którym tempo raczej wchodzi wiedza do głowy. Ludzie o leniwym usposobieniu, którzy liznęli kiedyś czegoś i uparcie się tego trzymają. Okazuje się, ze wielu naukowców
http://zmianynaziemi.pl/…/ponad-500-naukowcow-podpisalo-dok…jednak ma inne zdanie w kwestii tej bezsensownej teorii.
RE: Teoria czy stwarzanie? -
hogan - 22-11-2016
Nawet trzeba a nie czy możesz się wtrącić

Akurat to znam ale innym, być może, w co raczej wątpię, ten link trochę rozświetli sprawę.
Tylko, że niekoniecznie musi być to oparte, na "tępym" wchodzeniem wiedzy do głowy, bo w tej dziedzinie, jest więcej optymistów, przekonanych do swoich racji, niż tych, co temu się sprzeciwiają ale ja to mówię inaczej. Jak nie dziś, to może za sto lat, ludzie zrozumieją, że Darwinowska teoria nie ma prawdziwego poparcia i jest włącznie spekulacją dla kasy i sławy.