Kordialne
Pseudoautorytety - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Polityka/ historia (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=29)
+--- Wątek: Pseudoautorytety (/showthread.php?tid=2387)

Strony: 1 2 3


RE: Pseudoautorytety - przelotnyptak - 08-11-2016

Teraz wiele spraw jest zakopywanych. Po to aby zerwać ciągłość historyczną.


RE: Pseudoautorytety - hogan - 08-11-2016

I to jest złe, bo my na przykład, należymy do tych pokoleń, które jeszcze wie o takowym zakopywaniu
ale pomyśl o młodszych pokoleniach. One nigdy nie dowiedzą się prawdy.


RE: Pseudoautorytety - przelotnyptak - 08-11-2016

O jakiej prawdzie mówisz?
Na jaki temat?


RE: Pseudoautorytety - bonaparte - 08-11-2016

(08-09-2016, 8:43 )przelotnyptak napisał(a):  Ta dyskusja jest bez sensu. Nikt z nas książki, o której mowa nie czytał, zapewne prawie nikt tekstu na Onecie. O Piątku wiemy nic, o Starzyńskim niewiele.

Natomiast mam taka obserwację, że zrobiła się moda na występy młodych publicystów (czasem mieniących się historykami), którzy "odkrywają" poprzez daleko idące interpretacje przeróżne prawdy o historii Polski. Mieliśmy już zrobienie z majora Sucharskiego tchórza i histeryka, z dowódców AK agentów NKWD, z Piłsudskiego sojusznika Lenina...
Pół biedy jeśli praca jest napisana dobrym językiem i udokumentowana, oddzielająca fakty od interpretacji. Ale nie zawsze tak bywa.

To typowe podejście dla historyków chcących sprzedać wiele książek kiepskiej czasem jakości. Najłatwiejsza droga - kontrowersyjna tematyka. Np. napisanie książki wychwalającej Nerona. Co prawda są pozycję o Neronie obiektywne, dużo lepsze i bez błędów, ale wiadomo, że książka o tym jak Neron jest ponoć oczerniany przez historię i jakim super był cesarzem sprzeda się lepiej.
A jeszcze lepiej sprzedają się książki, które jakąś przyzwoitą postać mieszają z błotem, albo grzebią w prywatnym życiu. Najlepszy przykład to niedawno publikowane notatki Gombrowicza, których chyba nie zdążył spalić przed śmiercią, albo mu się nie chciało - niczego nie wnoszące, nie mające żadnej wartości dla osób, które chcą poznać Gombrowicza a już tym bardziej wartości literackiej - ale mimo to sporo tego opylono. 
Albo że Mieszko I był wikingiem. Na pewno więcej osób kupi książkę która dowodzi czegoś takiego.


RE: Pseudoautorytety - hogan - 08-11-2016

(08-11-2016, 18:57 )przelotnyptak napisał(a):  O jakiej prawdzie mówisz?
Na jaki temat?

Och nie udawaj, że nie wiesz, bo sam napisałeś, że wiele zostało rzeczy zatajonych a więc jak są zatajone, to
 kto i kiedy dowie się prawdy?