RE: Złamane serca -
mysz - 14-01-2016
Wiek nie ma tu nic do rzeczy...przecież człowiek całe życie jest poddany takim samym uczuciom, uczuciu miłości też...wiek nie wypłukuje z człowieka potrzeby miłości i zakochania...po prostu Amadeo Twój znajomy czy przyjaciel nie jest tym, którego możesz pokochać, to nie ten...ale może trafić się właśnie Ten...wiek naprawdę nie jest przekreśleniem potrzeby miłości i bycia kochanym/ą...w temacie w pełni zgadzam się z Gratką :kyg7:...ale też uważam, że jest trudniej, po na miłość patrzy się przez pryzmat przeżyć i doświadczeń, co hamuje spontaniczność .
RE: Złamane serca -
hogan - 14-01-2016
(14-01-2016, 13:45 )Amadea napisał(a): Miłość dla mnie to cos więcej niż tylko poczucie, że człowiek nie jest sam. Nie da się chyba tego wyrazić słowami - dla mnie to przede wszystkim eksplozja emocji, jak to mówią "chemia", czy "motyle w brzuchu".
Amadeo, tu dałaś przykład miłości przyjacielskiej a nie partnerskiej, jaka jest na zasadzie dwóch ludzi co się kochają.
Ty z przyjacielem, lubicie się, ufacie sobie i w ogóle, robicie wszystko, co powinna też robić para kochanków ale między
wami nic więcej nie iskrzy i pozostajecie nadal przyjaciółmi. Jak trafiłabyś na kogoś innego, to nigdy nie możesz powiedzieć, że
się nie zakochasz, bo nie wiesz tego. Dowiesz się, jak się zakochasz.
RE: Złamane serca -
gratka - 14-01-2016
Zgadzam się całkowicie z Myszką, że miłość osób po przejściach jest trudniejsza, ale jest też świadomie pielęgnowana.
Oddzielny temat, to taki, czy jest możliwa prawdziwa przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną wolna od podtekstów seksualnych.

8
Mój przyjaciel twierdzi, ze może to zaistnieć jedynie w dwóch przypadkach:
A) wśród przedszkolaków
B) wśród emerytów
Co o tym sądzicie?
RE: Złamane serca -
Amadea - 14-01-2016
Zgadzam sie z Wami praktycznie we wszystkich argumentach ale tak, jak mówiłam wcześniej, nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy spotyka się dwoje obcych sobie osób w wieku 70 lat i zakochują sie w sobie. Przynajmniej siebie nie widzę w takiej sytuacji. W takim wieku to raczej poczucie bezpieczeństwa, chęć tego, żeby nie być samotnym (czasem strach przed samotnością), potrzeba rozmowy.
A co do Twojego pytania Gratko - "co nie wypada?", to moim zdaniem wypada wszystko, jeżeli nie krzywdzi się i nie czyni zła innym, czy nie obraża innych. Napisałaś o takich uczuciach, jak ja - szacunek, potrzeba bliskości, przezwyciężanie, czy pomoc podczas samotności.
Nie jest to moim zdaniem miłość..., a może powinnam się zakochać..., to wtedy wiedziałabym na 100%.., może wtedy zmieniłabym zdanie...?
RE: Złamane serca -
hogan - 15-01-2016
(14-01-2016, 21:13 )gratka napisał(a): Oddzielny temat, to taki, czy jest możliwa prawdziwa przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną wolna od podtekstów seksualnych.
Tak, to już oddzielny temat i jest już gdzieś na forum. Poszukam.