RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Wąsatka - 27-10-2018
Podobno rano grzyby najbardziej widać ze względu na rosę. Potem mogą się chować, jeśli jest sucho.
Jak to niektórzy powiadają, przed nimi grzyby się chowają. Coś w tym jest. Ja tak mam.
Tylko raz miałam zupełnie odwrotnie. W godzinach południowych, zapuściłam się w obszar, gdzie zwykle były kanie. Tych nie było, ale podgrzybków była ilość hurtowa. Musiałam wracać po reklamówki, bo nie miałam w zbierać.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 27-10-2018
O widzisz a więc i Tobie udał się zbiór w całkiem innych godzinach a tak na marginesie, grzybiarze w moim terenie
donoszą, że grzyby dopiero teraz zaczęły się pojawiać, o!
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Wąsatka - 27-10-2018
Może i tak być. Nadchodzi ciepły i wilgotny tydzień.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
uii - 11-11-2018
Rowerem bliżej
Ja jestem rowerem, samochodem bywam niechętnie.
Tyle że ja nie bardzo rozumiem wyczynowców.
Stąd i nieco inny sprzęt wyprawowy , mim zdaniem o niebo wygodniejszy.
Widać ten obrazek?
jak widać , to widać sprzęt :

sposób załadunku .
W tle krzoki i morze na Bornholmie Tam jest inaczej , lepiej, mógłbym tam zamieszkać .
Polecam bo dość blisko
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 11-11-2018
Z Polski tam dojechałeś na rowerze?
Dania jest piękna, też lubię takie klimaty... rozmarzyłam się...
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
bonaparte - 11-11-2018
Tez mnie ten Bornholm zaciekawił.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
karbon - 12-11-2018
Bornholm najlepiej zwiedza się rowerem. To super miejsce dla rowerzystów.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
uii - 12-11-2018
(11-11-2018, 20:36 )hogan napisał(a): Z Polski tam dojechałeś na rowerze? 
Był plan : rower, Warszawa -: Szczecin -:prom- Bornholm, rower i jak sie da, kajak.
Życie , wolne dni ,zredukowało go do kilku dni, 3 dni na Bornholm.
Wyszło pkp,prom... w 3 dni objechaliśmy Bornholm dokoła, wybrzeżem ścieżkami , od Ronne, do północnego cypla Sandvik i do Nexo.
Z Nexo do Ronne prosto żeby , zajrzeć nieco 'do środka ' nie sam brzeg szosą .
To nie jest jakaś wielka odległość :

Da rade na luzie i z pobyczeniem, porozglądaniem sie po drodze odrobinę.
Mam jakieś zdiecia, ale robione pod kątem , przyszłej wyprawy kajakiem dookoła , więc woda, brzeg skałki we wodzie

Niezbyt urokliwe
Bornholm to
wyspa rowerowa i kajakowa , samochodem bez sensu.
Tam jest cieplej , niż by wskazywało położenie , jakby to było Morze śródziemne nie Bałtyk.
A jak jest ? Fajnie :
Poza Nexo (Prom) nie widać zamknięć do rowerów . Zostawia sie na ulicy i idzie spać.
Przy domkach
nie ma płotów, ani furtek.
Jest cywilizacja. Ale jakby jej nie było, troszkę tam nierealnie

wszystko jest jakoś bardziej zielone , nawet latarnie na górze, w mieście obrasta piękny zielony mech czy porost.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 12-11-2018
Taka bajkowa kraina i to mi właśnie się podoba, bo odnosi się wrażenie jakby czas stanął w miejscu.
Fajna wyprawa!

Fotki mile widziane, nawet z samych kamieni.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
ro_bot - 12-11-2018
Widzę Uii,że stawiasz na zamawiane noclegi pod dachem.To bardzo wygodne i rower lżejszy,ale jednak brak tej niepewności i adrenaliny jaką potrafi dać sakwiarstwo.