RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Wąsatka - 12-10-2018
Dotarłam do ujścia. Za trzecią krową w lewo, w prawo i prosto.
Za mną zachód. Gdzieś po prawej majaczy Sandomierz.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
ro_bot - 12-10-2018
O cholercia..Brak mi słów
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Wąsatka - 12-10-2018
Se muszę aparat wyczyścić, bo na największej przysłonie widać nieczystości, ale wycięłam.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 12-10-2018
Śliczne
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Wąsatka - 12-10-2018
Dziękuję.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
karbon - 13-10-2018
Takie ujęcia uwielbiam,
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
ro_bot - 20-10-2018
Dzisiejszego ranka ruszyłem poszukać grzybów i barw jesiennych.
Na jedne za sucho a kolejne już opadły.
Taki ze mnie przytomny turysta fotograf
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 20-10-2018
Mimo to, ujęcie fajne, taka droga bez końca

No i relaks przy okazji.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
Wąsatka - 27-10-2018
Barwy jesieni widać doskonale, a na grzyby wstaje się bladym świtem.
RE: Rowerowe podróże-małe i duże -
hogan - 27-10-2018
No właśnie nie raz się zastanawiałam nad tym, kto to wymyślił, że na grzyby chodzi się wcześnie rano czy
jak najwcześniej rano. Ja chodziłam w godzinach około południowych i wracałam obładowana.