RE: Bestia czyli Heron -
gratka - 06-12-2015
(06-12-2015, 14:06 )hogan napisał(a): To prawda... no bo jak się w takim nie zakochać?
![[Obrazek: 2430pah.jpg]](http://oi67.tinypic.com/2430pah.jpg)
Nie ma innej możliwości, tylko miłość i czułość! Cudowny!
RE: Bestia czyli Heron -
hogan - 23-12-2015
Do lasu nie chodzimy, bo strach przed wilkami ale Heron już nauczył się perfekcyjnie wracania gdy zawołam a więc
pod blokami spuszczam go ze smyczy chociaż na chwilę
No i trawa zielona... koniec grudnia. :zdziwienieke:
RE: Bestia czyli Heron -
Jimmy - 23-12-2015
A czemu zrobiłas zdjęcie Heronowi od tyłu ?

Ja bym Kory ze smyczy na spacerze nie spuścił.Jeszcze by uciekła i co ?
RE: Bestia czyli Heron -
hogan - 23-12-2015
Jimmy, ja w kółko Macieju piszę Ci to samo a do Ciebie jak grochem o ścianę. Nie mam już sił, naprawdę.
Psa należy uczyć! Uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć!
Heron biegł spuszczony ze smyczy i uchwyciłam go ale bardziej chodziło mi o zieloną trawę.
RE: Bestia czyli Heron -
Siwy - 23-12-2015
Faktycznie trawka zielona.
RE: Bestia czyli Heron -
hogan - 23-12-2015
U Ciebie też taka zielona?
RE: Bestia czyli Heron -
Jimmy - 23-12-2015
(23-12-2015, 0:32 )hogan napisał(a): Jimmy, ja w kółko Macieju piszę Ci to samo a do Ciebie jak grochem o ścianę. Nie mam już sił, naprawdę.
Psa należy uczyć! Uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć!
Heron biegł spuszczony ze smyczy i uchwyciłam go ale bardziej chodziło mi o zieloną trawę.
A Heron nie ucieka jak spuścisz go ze smyczy ? Problem w tym,że ja nie wiem jak się uczy psy.Nigdy tego nie robiłem.
RE: Bestia czyli Heron -
hogan - 23-12-2015
Nie ucieka, bo tak jak pisałam, trzeba psa uczyć a ja Herona codziennie, non- stop uczę.
Ja podawałam Ci kilka razy jak się psa uczy ale zbagatelizowałeś to.
RE: Bestia czyli Heron -
hogan - 14-01-2016
No niestety, w czasie gdy budzi się instynkt łowczy, nikt chyba nad psem nie zapanuje.
Z bloku po lewej, zawsze taki starszy pan, wypuszcza kota na podwórko.
On, czyli ten kot, okropnie się panoszy na osiedlu ale do czasu... w końcu.
Od niedawna, ma już respekt do psów, bo wcześniej atakował psy!
To z wczoraj, Heron tylko spuszczony ze smyczy, natychmiast udał się na łowy, na kota.
Biedak, zdążył na drzewo uciec... dobrze, że w ogóle zdążył i że dał radę wejść na drzewo, bo
to gruba klucha a nie kot.
Od teraz(z dzisiaj zauważyłam), jak widzi Herona nawet na smyczy, to zwiewa pod swoją klatkę. :zdziwienieke:
RE: Bestia czyli Heron -
mysz - 14-01-2016
Ja miałam kiedyś rudego kota, nazywał się Rudolf...to dopiero był kot, ganiał wszystkie psy, wskakiwał im na plecy...przednie nogi miał krótsze i chodził ze sterczącym ogonem do góry jak antena, niezwykle wojowniczy...i któregoś dnia nie wrócił do domu

a mieliśmy go od maleńkiego kociaczka...w domu też rządził

...może natrafił na odważnego i silnego psa? potrafił sam zaczepiać psy.