RE: Cudze cierpienie -
Traf - 28-08-2023
@
uii Asertywność to nie jednak słowo, którego nie rozumiesz...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Asertywność
Nie zgadzając się z tobą, cały czas staram się być asertywny,
bo trzeba mieć szacunek do adwersarzy
RE: Cudze cierpienie -
uii - 28-08-2023
(28-08-2023, 18:42 )Traf napisał(a): @uii Asertywność to nie jednak słowo, którego nie rozumiesz...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Asertywność
Nie zgadzając się z tobą, cały czas staram się być asertywny,
bo trzeba mieć szacunek do adwersarzy 
Doceniam.
Mozem pogadać , ale nie zaczynaj od założenia że adwersarz nie rozumie.
Ja kiedyś wiodłem spór teologiczny i sie deko wymądrzałem. Facet mnie zaciekawił i go namierzyłem
po dość rzadkiej maksymie łacińskiej , uzywał tej samej na uczelni. To był profesor KUL i pisarz.
Potem mi opowiedział jaki miał ze mnie ubaw chwilami.
Ad rem. Definicja jest piekna.
Co innego praktyka . Mam problem bo to niejednoznacze.
Asertywność jest ludziom dziś potrzebna , bo wszyscy robią w jakiejś 'korporacji' ( zwróć uwagę na cudzysłów)
A reszta małpuje stosunki tejże.
Jest potrzebna bo '''zbyt zagęszczone stado się zagryza''' A jest mocno zagęszczone.
Z drugiej sTrony to Bzdura wymysł, nie ma zadnej asertywności.
Ale w psychlogi klinicznej to nie przeszkadza, a o takiej tu mowimy
bo teraputyzują nas na zwiększenie asertywnoeci wszyscy wokół.
Nima ale działa i to grunt.
Ma to i złe strony , dlatego nie lubie i słowo paskudne.
Nie wiem czy dość jasno opisałem ... starałem się.
Jak zechcesz mogę objaśnić jakim cudem i jest i nie ma.
Ale itak za dużo i mocno zawile pisze to dziś już nie.
RE: Cudze cierpienie -
piotr - 28-08-2023
(28-08-2023, 20:55 )uii napisał(a): Doceniam. 
Mozem pogadać , ale nie zaczynaj od założenia że adwersarz nie rozumie.
Ja kiedyś wiodłem spór teologiczny i sie deko wymądrzałem. Facet mnie zaciekawił i go namierzyłem
po dość rzadkiej maksymie łacińskiej , uzywał tej samej na uczelni. To był profesor KUL i pisarz.
Potem mi opowiedział jaki miał ze mnie ubaw chwilami.
Ad rem. Definicja jest piekna.
Co innego praktyka . Mam problem bo to niejednoznacze.
Asertywność jest ludziom dziś potrzebna , bo wszyscy robią w jakiejś 'korporacji' ( zwróć uwagę na cudzysłów)
A reszta małpuje stosunki tejże.
Jest potrzebna bo '''zbyt zagęszczone stado się zagryza''' A jest mocno zagęszczone.
Z drugiej sTrony to Bzdura wymysł, nie ma zadnej asertywności.
Ale w psychlogi klinicznej to nie przeszkadza, a o takiej tu mowimy
bo teraputyzują nas na zwiększenie asertywnoeci wszyscy wokół.
Nima ale działa i to grunt.
Ma to i złe strony , dlatego nie lubie i słowo paskudne.
Nie wiem czy dość jasno opisałem ... starałem się.
Jak zechcesz mogę objaśnić jakim cudem i jest i nie ma.
Ale itak za dużo i mocno zawile pisze to dziś już nie.
z faktami nie można walczyć
RE: Cudze cierpienie -
hogan - 29-08-2023
@
uii , słuszna uwaga, bo nie tylko asertywność. Wszystko jest nam narzucone.
A tu znalazłam 7 mitów o asertywności. Fajne. Szczególnie punkt 5 i 6.
https://martamizera.pl/zaskakujace-mity-o-asertywnosci/
RE: Cudze cierpienie -
Traf - 29-08-2023
Dziwne jest twierdzenie, że asertywność jest nam narzucona. To zgadza się jedynie w stosunku do osób zbyt empatycznych, które asertywności muszą się uczyć. Są jednak osoby o wyższym poziomie egoizmu i je też trzeba asertywności uczyć, ale w drugą stronę- uczyć jak pohamować własną chęć górowania nad rozmówcą, a przy tym nie dać się zdominować...
RE: Cudze cierpienie -
uii - 29-08-2023
(29-08-2023, 10:23 )Traf napisał(a): Dziwne jest twierdzenie, że asertywność jest nam narzucona. To zgadza się jedynie w stosunku do osób zbyt empatycznych, które asertywności muszą się uczyć. Są jednak osoby o wyższym poziomie egoizmu i je też trzeba asertywności uczyć, ale w drugą stronę- uczyć jak pohamować własną chęć górowania nad rozmówcą, a przy tym nie dać się zdominować...
Narzucona to moze zbyt silne określenie , lansowana, zalecana , już lepiej.
Narzucona, to w domysle , ktoś narzuca. A to nie tak.
Jednak obie i in plus i in minus (egoistów) trzeba uczyć, jak piszesz.
Czyli z zewnątrz, namawiać, szkolić itp w jakimś sensie jest to narzucone z zewnątrz.
Nie przez osoby tylko, ale i warunki zewnętrzne , prace, zakupy, a nawet forum.
100 lat temu nie było takiej potrzeby. Inne wartości były w cenie.
Inne strategie odnosiły sukces.
Że wspomne Stare przysłowie:
'''pokorne cielę dwie matki ssie''''