RE: Codzienność, która mnie dziwi -
Zenobia - 08-11-2023
No to czas odgrzać suchara...
Czyli zadziwienia życia powszedniego....
Pewnie niejeden z was posiada "polisę na życie".
Moje zadziwienie to : Na jakie życie ?
Czy osoba ubezpieczona i płacąca składki kiedykolwiek zobaczy kwotę na którą się ubezpieczyła ?
Czy takie ubezpieczenie nie powinno się nazywać : "
Ubezpieczenie na pogrzeb " ?.
RE: Codzienność, która mnie dziwi -
uii - 08-11-2023
(08-11-2023, 10:40 )Zenobia napisał(a): No to czas odgrzać suchara...
Czyli zadziwienia życia powszedniego....
Pewnie niejeden z was posiada "polisę na życie".
Moje zadziwienie to : Na jakie życie ?
Czy osoba ubezpieczona i płacąca składki kiedykolwiek zobaczy kwotę na którą się ubezpieczyła ?
Czy takie ubezpieczenie nie powinno się nazywać : "Ubezpieczenie na pogrzeb " ?.
Powinno, a nawet 'na śmierć' Ale to odstraszyło by część klięteli i firma poniosła by straty

Poza tym niektóre umowy, pozwalają wyciągnąć kase przed zejściem i n.p. przehulać w Vegas.
RE: Codzienność, która mnie dziwi -
hogan - 08-11-2023
No już widzę dziadka czy babcię z chodzikiem i pampersem w Vegas
RE: Codzienność, która mnie dziwi -
uii - 09-11-2023
(08-11-2023, 12:05 )hogan napisał(a): No już widzę dziadka czy babcię z chodzikiem i pampersem w Vegas 
Nie każdy dziadek lata z chodzikiuem.

U nas to nowość , ale na zachodzie w stanach to się zdarza.
To niekoniecznie vegas , cześciej jakieś nagłe i dramatyczne potrzeby finansowe.
Dostaje się mniej , niż rodzina po śmierci , ale ....