RE: Pojedynki z patelnią -
hogan - 06-04-2023
Rozumiem. U mnie bitki to wszystkie kotlety, które są wybijane
RE: Pojedynki z patelnią -
ngruby - 07-04-2023
Moja mama i Babcia biły mnie patelnia w łeb . (żart)
RE: Pojedynki z patelnią -
karbon - 08-04-2023
Schabowe najlepsze ze schabu z kością.
Jak bez kości to wolę z karkówki niż ze schabu bo jest bardziej tłusta a tłuszcz jest "nośnikiem smaku".
Bitki kojarzą mi się zawsze z mięsem wołowym lub wieprzowym przygotowanym jak na kotlety "ubite" ale duszone w sosie.
RE: Pojedynki z patelnią -
Zenobia - 12-04-2023
Skoro zdeklarowałam się opisać moje największe kuchenne porażki- to czas na trzecią i ostatnią.
Dostałam od mamy prodiż więc postanowiłam upiec prostą babkę.
Od szwagierki dostałam przepis i wszystko szło dobrze. Przez szkiełko widziałam, że cudeńko pięknie wyrastało i dostawało rumieńców .
Wyłożyłam to coś na duży talerz który z kształtu przypominał niewielką i niezbyt wypukłą antenę satelitarną.
No i tak sobie to stało. Po dłuższym czasie przewróciłam ciasto na drugą stronę zauważając, że ów placek opadł do miej-wiecej 3 cm. grubości i że jest sztywny jak nieboszczyk.
Ciasto czekało kilka dni aby je skosztować- ale nie było chętnych. Teść się skusił, ale spytał potem,
czy zamiast mąki przypadkiem nie dosypałam do ciasta gipsu bo za twarde to, nawet jak na zakalec.
Porażka ? Jeszcze chwilka !
Za płotem sąsiada była szopka i kurnik a za nimi podwórko gdzie łaziły kury.
No to rzuciłam im twór moich kulinarnych starań aby sobie podziubały.
Głośne wrzaski kur wywabiły sąsiada ale ja udawałam, że nie wiem o co chodzi.
Na drugi dzień się dowiedziałam, że jedna z kur dostała jakimś "DYSKIEM" po gnatach , że połamało jej nogi i że musiała iść na rosół.
To koniec porażek młodej mężatki...
Następne posty kulinarne będą bardziej optymistyczne.. a nawet postaram się je wzbogacić obrazkami z procesu tworzenia .
RE: Pojedynki z patelnią -
hogan - 12-04-2023
No dobrze, to jak było z tym gipsem? Dodałaś zamiast mąki?
RE: Pojedynki z patelnią -
Zenobia - 13-04-2023
(12-04-2023, 19:48 )hogan napisał(a): No dobrze, to jak było z tym gipsem? Dodałaś zamiast mąki? 
NIE !!! Była tylko mąka.
RE: Pojedynki z patelnią -
karbon - 13-04-2023
Mamy tyle rodzajów mąki że może nieodpowiedniej mąki użyłaś?
RE: Pojedynki z patelnią -
Zenobia - 13-04-2023
(13-04-2023, 13:55 )karbon napisał(a): Mamy tyle rodzajów mąki że może nieodpowiedniej mąki użyłaś?
W tamtych czasach była tylko mąka wrocławska, mąka krupczatka i mąka zwana krochmalem.
Jeśli były jakieś jeszcze- to ja o nich nie wiedziałam.
RE: Pojedynki z patelnią -
Zenobia - 13-04-2023
W poniedziałek jadłam surówkę...
TAKĄ SURÓWKĘ, to pierwszy raz w życiu.
Poprosiłam przyjaciółkę, która mnie właśnie na obiad świąteczny zaprosiła aby mi - kulinarnej kalece- dała przepis.
teraz zapodam co i z czego robiłam w dniu dzisiejszym.
Nieduża kapusta pekińska- wyciąć te grube części a potem resztę pokroić w małe cząstki (na oko 1 cm kwadratowy albo trochę większe).
Jedna średnia marchew, ćwiartka czerwonej papryki mięsistej, mała czerwona cebula - wszystko poszatkować na bardzo drobno.
Kukurydzę z puszki dołożyć i 1 pomidor bez skórki pokroić na małe cząstki.
Dodać pokrojoną natkę pietruszki i koperek... Wymieszać w misce, posolić, popieprzyć i dodać 4 łyżeczki cukru.
Do szklanki dodałam sok z połowy cytryny, 2 łyżki oliwy z oliwek, zawartość przyprawy do sałatek i to wszystko wlać do sałatki.
Wymieszałam to wszystko i połowa poszła do słoików a do drugiej połowy dodałam majonezu i też miała iść do słoika.... ale jestem żarłokiem.
Nie było to mistrzostwo świata jak u mojej przyjaciółki ale jadłam ze smakiem.
Ja to robię wszystko na oko więc każdy sam musi sobie dostosować proporcje według gustu.
S M A C Z N E G O !
RE: Pojedynki z patelnią -
Zenobia - 13-04-2023
Sorki za powyższy post, nie wiem co się zepsuło, że wyszedł taki dziwny.
Edytowałam ale wtedy wyszło jeszcze gorzej.