RE: Depresja na smyczy. -
hogan - 01-08-2022
(31-07-2022, 7:08 )jeruka9 napisał(a): @Zenobia A czy mogłabyś zrobić te obrazy jako plakat wtedy da się go dać na dowolną ścianę i da się go zmieścić wszędzie.
@karbon Co ty na to ?
Plakat nie ma w sobie duszy, to nie to samo co obraz. I raczej na zwykłym papierze nie da się namalować dobrego obrazu a zwykły
plakat można kupić w każdym sklepie papierniczym.
karbon napisał(a):(Wczoraj, 07:08)jeruka9 napisał(a): napisał(a):@Zenobia A czy mogłabyś zrobić te obrazy jako plakat wtedy da się go dać na dowolną ścianę i da się go zmieścić wszędzie.
@karbon Co ty na to ?
No może to działać na zasadzie fototapety ale nie będzie miało już wtedy tej "duszy" co obraz.
Chociaż kto wie. Tak sobie teraz wyobrażam taką ścianę z ręcznie malowanym plakatem i nawet mi się podoba taki pomysł.
Nie wiem jak żonie. Bo muszę brać także ten element pod uwagę przy wszelkich zmianach w mieszkaniu.
O tym samym pomyślałam
karbon napisał(a):Hogan dobrze zrobiłaś. Naturalne składniki bez chemicznych dodatków zadziałają lepiej. Kwestia czasu i systematyczności w zażywaniu. Te kilka składników które wymieniłaś ma jeszcze wiele innych właściwości. Wiele tego jest ale tak na szybo wymienię kilka. Działają przeciwnowotworowo, przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie itd...
Oczywiście, masz rację, te produkty są dobre w zasadzie na wszystko ale jabłka dwa dziennie, szczególnie polecam tym, którzy mają problemy z oddychaniem, są palaczami, mają zbyt dużą krzepliwość krwi lub przy cukrzycy i nadciśnieniu.
Zenobia!
Te obrazki są ślicznie pokolorowane! W życiu bym nie pomyślała, że zrobiłaś to chybił trafił. Wyglądają jak tęczowo i harmonijnie dobrane kolory.

Czyli Ty sama jesteś najbliżej harmonii, co świadczy więc o tym, że malowanie służy Twemu negatywnemu stresowi.
Myślę, że dobrą metodą dla Ciebie byłaby też neurografika, polegająca na narysowaniu dowolnej linii zamaszystym ruchem. Ta linia ma odzwierciedlać Twój stan emocjonalny w danej chwili a potem zacznij taką linię wypełniać tak jak Ci się będzie chciało.
RE: Depresja na smyczy. -
hogan - 01-08-2022
(01-08-2022, 20:55 )Dezyderiusz napisał(a): Ja dawniej malowałem.Myślałem nawet o ASP ale jak zawsze nic mi nie wyszło z tych planów.Teraz nie maluję bo farby mnie duszą.Mam parę obrazków ale się wstydzę wstawić.Może kiedyś..kto wie.
Po pierwsze, poproszę o Twoje obrazki, chcę koniecznie je zobaczyć!

Po drugie, możesz malować akrylami, one nie duszą lub też pastelami.
RE: Depresja na smyczy. -
Zenobia - 02-08-2022
(01-08-2022, 22:50 )hogan napisał(a): Myślę, że dobrą metodą dla Ciebie byłaby też neurografika, polegająca na narysowaniu dowolnej linii zamaszystym ruchem. Ta linia ma odzwierciedlać Twój stan emocjonalny w danej chwili a potem zacznij taką linię wypełniać tak jak Ci się będzie chciało.
Dziękuję za podpowiedź. Znalazłam czyjś blog o neurografice. Uważam, że to rozładowanie napięcia i świetny relaks poprzez tworzenie kawałka własnego barwnego nieba, który powstaje z nieładu.
Na pewno spróbuję tej zabawy. !
RE: Depresja na smyczy. -
hogan - 02-08-2022
Cieszę się, że przypadło Ci do gustu. Miałam zajęcia z dziećmi z tą techniką jakiś już czas temu i powiem, że sama
też się dobrze przy tym bawiłam a w zasadzie depresji nie mam

A więc zabawa dobra dla każdego, poza tym, nie
wymaga talentu.
RE: Depresja na smyczy. -
Dezyderiusz - 02-08-2022
To jak zacznę robić nurografikę to się wyluzuję?
Nie będę się przejmował,że już niebawem opłata za mieszkanie przekroczy moje dochody i będę mógł normalnie spać nie myśląc o naszym rządzie..To fajnie..!
Idę porysować.Może pomoże..
RE: Depresja na smyczy. -
hogan - 02-08-2022
Tak, pomoże a nawet sam nie zauważysz, kiedy Ci kilka godzin ucieknie
RE: Depresja na smyczy. -
Chrup Chrup - 04-08-2022
Prawdziwej, silnej depresji doświadczyłam przez jakiś okres tygodnia. Miałam bardzo silnie obniżony nastrój, nieustanny niepokój, poczucie przeraźliwej pustki i braku radości życia. Ciało było tak ociężałe, że nie potrafiłam się umyć pod prysznicem. Coś na kształt piekła. Na szczęście już nigdy w takiej ciężkiej formie u mnie to nie wystąpiło.
RE: Depresja na smyczy. -
satox - 04-08-2022
(04-08-2022, 19:59 )Chrup Chrup napisał(a): Prawdziwej, silnej depresji doświadczyłam przez jakiś okres tygodnia. Miałam bardzo silnie obniżony nastrój, nieustanny niepokój, poczucie przeraźliwej pustki i braku radości życia. Ciało było tak ociężałe, że nie potrafiłam się umyć pod prysznicem. Coś na kształt piekła. Na szczęście już nigdy w takiej ciężkiej formie u mnie to nie wystąpiło.
To nie wątek na takie zwierzenia to dział Zenobii.
Jeśli potrzebujesz się zwierzyć to napisz do administratorki.
@
hogan
RE: Depresja na smyczy. -
Chrup Chrup - 04-08-2022
(04-08-2022, 20:04 )jeruka9 napisał(a): (04-08-2022, 19:59 )Chrup Chrup napisał(a): Prawdziwej, silnej depresji doświadczyłam przez jakiś okres tygodnia. Miałam bardzo silnie obniżony nastrój, nieustanny niepokój, poczucie przeraźliwej pustki i braku radości życia. Ciało było tak ociężałe, że nie potrafiłam się umyć pod prysznicem. Coś na kształt piekła. Na szczęście już nigdy w takiej ciężkiej formie u mnie to nie wystąpiło.
To nie wątek na takie zwierzenia to dział Zenobii.
Jeśli potrzebujesz się zwierzyć to napisz do administratorki.
@hogan
Ok, widzę, że się tutaj nie odnajdę, jestem wszędzie wyganiana, bo wszędzie wszystko Zenobii.
Miło było.
Pestka.
RE: Depresja na smyczy. -
satox - 04-08-2022
@
Chrup Chrup Nikt cię nie wygania załóż własny wątek pisanie o tak osobistych rzeczach raczej nie powinno być czytane przez wszystkich no chyba że chcesz naprawdę to upublicznić
Tyle.