Kordialne
Krówki na łące - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: PASJA (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=32)
+--- Dział: Pozostałe hobby (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=189)
+--- Wątek: Krówki na łące (/showthread.php?tid=6632)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Krówki na łące - karbon - 21-05-2022

Jest coraz mniej gospodarstw mało hektarowych bo to się nie opłaca. Powstają natomiast gospodarstwa wielohektarowe które przynoszą zyski. Jedni są nastawieni na kukurydzę /ostatnio popularną na Mazowszu/ inni na rzepak... Jeszcze inni na inne rodzaje upraw. Podobnie jest z hodowlą zwierząt. Wymogi idą w górę więc ci mniejsi producenci zostają wypierani przez tych większych. Już nie ma tak że "Józek" wydoi cztery krowy w oborze odda mleko "do cysterny" odbierającej mleko. Trzeba spełnić wymogi sanitarne itd... Przy małej ilości oddawanego mleka to jest nie opłacalne. Dlatego nie opłaca się trzymać krów małym producentom. To skutkuje tym że nie widzimy krów na polach. To podobnie jak z kurami. Wszystkie hodowle są zamknięte za murami... Czy to kury, krowy, świnie, indyki, gęsi itd... Wszystko w zamknięte w halach...


RE: Krówki na łące - hogan - 21-05-2022

Któregoś razu, rozmawiałam z gospodarzem, który pod sklepem, dwa razy w tygodniu sprzedaje mleko prosto od
krowy. Ma 3 krowy ale jedna nie daje mleka a więc ma ją do rozrodu a z tych dwóch krówek, mleko sprzedaje i uważa
że mu się opłaca. Sprzedając pod sklepem, zarabia więcej niż jak by mleko oddał do mleczarni. Zawsze kupuję u niego
mleko. Cena uważam, że jest wręcz za niska, bo jakość się liczy a on za dużą butelkę po np. oranżadzie(1, 5 litra) bierze
jedyne 5 zł! Mówiłam mu, że powinien przynajmniej z 10 zł brać, bo jakość I klasa a do tego ilość. Czyli więcej i lepsze
a tańsze niż te gówno ze sklepu.Powiedział, że nie chce brać więcej, bo zależy mu na tym aby wszystko sprzedać.
Na co mu powiedziałam, że przecież jego mleko idzie jak świeże bułeczki, że i po 10 zł rozkupiliby ludzie w mgnieniu oka.
Zaśmiał się i już nic nie powiedział.Ale to jest fakt, bo jak on przyjeżdża o ósmej rano, to już wcześniej stoi kolejka.
A po pół godzinie, chętni na jego mleko, mogą jedynie się oblizać ubawa2


RE: Krówki na łące - karbon - 21-05-2022

Ale jest i druga strona medalu!
Jak ktoś nie zna smaku prawdziwego mleka to może mu nie smakować /to tkwi w głowie/. No i krowa nie da mleka 0,5 czy 2% tłuszczu tylko naturalne. A to naśladowcom celebrytów i pseudo-fitowców się nie spodoba. Bo ma za dużo tłuszczu... Kur... Mniej mięcha i będzie mniej tłuszczu...
Osobiście za mlekiem nie przepadam ale skyr, kefir czy ajran lubię...


RE: Krówki na łące - hogan - 21-05-2022

Do ayranu mam wstręt przez to, że jak pracowałam w Niemczech, to Turki się nim rozkoszowali, bo to ich napój. ubawa2
Ja lubię mleko i to takie właśnie prosto od krowy. Ale nie pogardzę też zsiadłym mlekiem z ziemniakami i dużą ilością
świeżego kopru czy też jogurt, maślanka i kefir także ubawa


RE: Krówki na łące - karbon - 21-05-2022

Dla mnie ayran jest ok. Zsiadłe mleko natomiast bije wszystkie te wcześniej wymienione dobre wyroby o głowę. Do ziemniaków wystarczy mi zsiadłe mleko. Mięsa może nie być. Może to jakieś przesłanie od dziadków gdy kiedyś tak się jadało?
Maślanka u mnie nie za bardzo...
Teraz też zresztą dosyć często kupuję zsiadłe mleko z "Krasnystaw". Lubię jako dodatek do obiadu.


RE: Krówki na łące - hogan - 21-05-2022

Ja robię swoje zsiadłe mleko i lubię jak są takie duże kawały, jak maślaki się wciąga ubawa2


RE: Krówki na łące - karbon - 21-05-2022

No właśnie musi być w kawałkach. Taka paćka to już nie jest zsiadłe mleko.


RE: Krówki na łące - hogan - 21-05-2022

Taka paćka, to już jak jogurt ubawa


RE: Krówki na łące - Jimmy - 21-05-2022

(21-05-2022, 8:48 )hogan napisał(a):  Ja robię swoje zsiadłe mleko i lubię jak są takie duże kawały, jak maślaki się wciąga ubawa2

Zsiadłem mleczko robi dobrze na żołądek.Ja takie mleczko muszę w  markecie kupować.Ale te z marketu to nie jest takie samo jak to mleko,które robiła moja babcia czy mama. wiele lat temu.


RE: Krówki na łące - Siwy - 22-05-2022

Ja też muszę kupować, no bo we wsi wszystkie krowy wyzdychaly z rozpaczy jak pis 8 czy 7 lat temu wygrał wybory. 
Trochę kpie, bo hodowla kaczek też nie rozwinęła się. 
Ale po ptostu za dużo taki przrcietny musiał dokładać do radości posiadania krowy. 
No przecież do krowy to kawał pola potrzeba uprawiać by zwierz miał co jeść. 
Nie samą trawą przecież żyje. 
A choćby to siano i na zimę i wiele innych. 

Nie ma szans, na takie hobby. 
Pies a nawet cztery czy pięć taniej wyjdzie. 
Nie no nie ja to wymyśliłem no bo w życiu krowy nie miałem. 
Jeśli jest ktoś wystarczająco majętny i lub ma jakieś tam dotacje, najlepiej jedno o drugie to owszem. 
Może sobie nawet dwie kupić i utrzymać. 
Ale u nas to stać na krówkę taką w papierku kupna kiedyś w sklepie wiejskim u Joli i Jozka np