RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 24-11-2015
To mieliście pecha Panowie, bo ja akurat też mam pecha, bo z mężczyzn jakich znam... od znajomych po
ludzi sąsiadów i kominiarzy, każdy boi się powyższych rzeczy. Z tego co opisujesz Siwy, ja z pewnością
niczego bym się nie bała zrobić przy Twojej mamie, mimo braku doświadczenia w tej dziedzinie.
No ale wróćmy do Panów, bo o Nich tu mowa, Panie nie maja tu nic do rzeczy.
RE: Panowie jak dzieci... - Belial - 28-11-2015
W zasadzie nie mam takich problemów. Jedyne czego się boje z wymienionych w wątku rzeczy to dentysta . Ma to pewnie związek z tym ze w podstawówce na fotelu dentystycznym przeżyłem męki piekła przy usuwaniu korzenia .
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 28-11-2015
Z pierwszym moim zębem, też przeżyłam męki ale mimo to, idę do dentysty z uśmiechem na twarzy
RE: Panowie jak dzieci... - Belial - 28-11-2015
(28-11-2015, 13:19 )hogan napisał(a): Z pierwszym moim zębem, też przeżyłam męki ale mimo to, idę do dentysty z uśmiechem na twarzy 
Chylę czoła ja idę z sercem w gardle
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 28-11-2015
Chodzę prywatnie a więc nie mam żadnych fobii lękowych
RE: Panowie jak dzieci... - Belial - 28-11-2015
Prywatnie czy na NFZ zawsze się boję tak już mam
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 28-11-2015
Moja dentystka, nie tknie zęba, jeśli powiem, że mi boli a więc idę bez żadnych obaw.
RE: Panowie jak dzieci... - Belial - 28-11-2015
Tak , dentystę mam dopiero na połowę stycznia to jeszcze troszkę czasu. Mam do usunięcia korzeń , który zarósł już dziąsłem brr
RE: Panowie jak dzieci... -
hogan - 28-11-2015
He... moja dentystka nie usunęłaby tego korzenia, tylko odbudowałaby na nim ząb.
RE: Panowie jak dzieci... - Belial - 28-11-2015
Ten korzeń był już kilka razy leczony antybiotykiem tak że pewnie juz jest do usunięcia