RE: Szerszenie -
hogan - 02-10-2014
To dawaj Krzysiu ten artykulik, mi nic do tego
Bonaparte, nietoperze zaakceptuję ale to nie owady :zdziwienieke:
RE: Szerszenie -
Siwy - 02-10-2014
(02-10-2014, 5:34 )bonaparte napisał(a): (01-10-2014, 20:26 )Siwy napisał(a): (01-10-2014, 19:07 )hogan napisał(a): Mi już nawet nie chce się patrzeć na te wszystkie podobne owady 
Izuniu, na owady dobre są pająki, co Ty na to.???? :zdziwienieke:
Albo nietoperze, jak jest dużo nietoprzy to nie ma komarow, ale ludzie maja nietoperze za szkodniki i otym nie wiedzą. No i jak osa szerszen wleci do miszkania to nie problem taki jak wleci nietoperz, a ja mialem taki przypadek.
Tak, tym bardziej że nietoperze przenoszą wściekliznę i to jest dodatkowe a może największe zagrożenie.
Bo w porę nie zdiagnozowana i nie leczona w porę jest śmiertelna.
RE: Szerszenie -
hogan - 02-10-2014
No ale aby mieć styczność z nietoperzami to trzeba o tym z góry wiedzieć i można się zabezpieczyć.
RE: Szerszenie -
Siwy - 22-06-2017
RE: Szerszenie -
bonaparte - 23-06-2017
Nietoperze w ogole nie atakują ludzi, przynajmniej te w Polsce. Mi kiedys taki do pokoju wlecial, ale się bał mnie bardziej niż ja jego, taki bidok.
Nietoperz to zreszta pozuteczne zwierze, gdyby bylo ich wiecej to nie byloby komarów.
Szerszen zase to najgorsze dziadostwo. Te polskie to są w miarę ale Azjatycki potrafi zabicsię Czlowieka.
RE: Szerszenie -
ewus - 16-07-2018
Nie lubię szerszeni a wyjątkowo uwielbiają mój dom. Dwukrotnie skubańce były przyczyną rozbierania części dachu bo potrafiły sobie tam uwijać swoje mieszkanko. Ja pierdziu nie było życia, wieczory najgorsze bo trzeba było zamykać okna bo jak durne uderzają do światła. Wystarczyło tylko włączyć lampkę czy tv i w okno leciał grad owadów. Ten przerażający huk uderzania w szybę a brrr... No i chcąc nie chcąc straż musiała interweniować choć też z wielkim bulwersem (w domu jest dziecko i osoba starsza więc to zmienia postać rzeczy jeśli chodzi o interwencję). Kiedyś na strychu miałam taki fajny mały pokoik w którym za dzieciaka bawiłyśmy się z siostrami. Same sobie zainstalowałyśmy karnisz i firankę nad oknem (obecnie dzieciaki mają bezwzględny zakaz wyjścia gdziekolwiek a co dopiero pozwolić bawić się na strychu, wspinać się, etc). Kilka lat temu weszłam tam z ciekawości i jakie było zdziwienie jak okazało się, że było tam kilka sztuk tych dziadów. Wyobraźcie sobie, że karnisz i firanka były przegryzione na wylot... Szok. Chyba próbowały zrobić tam gniazdo ale wytrułam je (mea kulpa). I tak skończyła się era mojego dzieciństwa, jedyne pamiątki z tego okresu trzeba było zdjąć, żeby przypadkiem znowu coś podobnego nie miało miejsca i nie pogryzły kogoś, kto mógłby wyjść na strych.
RE: Szerszenie -
jozekkg - 16-07-2018
(01-10-2014, 12:56 )Siwy napisał(a): Fajne stworzonka....no nie???? ludzie je bezpodstawnie o najgorsze posądzają a to takie przyjazne stworki. :buzki:
Może i fajne, pod warunkiem, że trzymają się z dala od pasieki i budynków. Na łące mogą sobie latać.