Kordialne
Arsen w ryżu - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: DOM (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=40)
+--- Dział: Zdrowie (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=48)
+--- Wątek: Arsen w ryżu (/showthread.php?tid=5841)

Strony: 1 2


RE: Arsen w ryżu - bonaparte - 09-08-2020

Nie znam sie, ale podejrzewam że ryż jest dużo zdrowszy od ziemniaków.


RE: Arsen w ryżu - hogan - 09-08-2020

Ogólnie tak ale jak by był bez arszeniku a arszeniku nie pozbędziesz się na 100%. ubawa


RE: Arsen w ryżu - Izydor hrabia Psinka - 11-08-2020

(09-08-2020, 12:23 )hogan napisał(a):   czyli tylko ryż i różne kasze. ubawa
Sama sobie odpowiedzialaś 
hogan napisał(a):W glebie arsen zostaje a w wodzie wyjmowany jest wraz z rośliną, która nim przesiąka.

Większość gatunków kasz powstaje w wyniku przetworzenia ziaren zbóż: jęczmienia, prosa, pszenicy. Natomiast kasza gryczana, uznawana za najzdrowszą, wytwarzana jest z nasion rośliny zwanej gryką.Tylko co z tego jak to wszystko rośnie w glebie, która jest nasiąknięta różnymi chemikaliami. Przestań tak przejmować się bzdurami wypisywanymi przez szukających tematu dziennikarzy i naukowców którzy szukają sensacji i pieniążka. Kupuj najtańszy ryż i rozgotuj go aż będzie się kleił, tak jak Chińczycy, a krzywda ci sie nie stanie



RE: Arsen w ryżu - hogan - 11-08-2020

Tak, może i odpowiedziałam ale tak jak później napisałam, zastanawiam się nad wyeliminowaniem ryżu z jadłospisu, bo
rzeczywiście jem go stosunkowo dużo.
Mogę zmniejszyć ilość jaką spożywam ale ryzyko nadal istnieje a więc nic się nie stanie, jeśli nie będę go jadła.
Piszę o ryżo, który rośnie w zdrowych warunkach i koszach tak samo a więc nie mogę się zgodzić z tym, co napisałeś.
Tzw. zdrowy ryż, nadal będzie zawierał taką samą dawkę arszeniku a kasza będzie zdrowa, jeśli zboże będzie
z odpowiedniego miejsca. I to nie są bzdury mój Drogi Izydorze.
Ryż rozgotowany nie nadaje się do spożycia, Chińczycy jedzą go w formie wpół rozgotowanej, czyli
gotują nie dłużej niż 10 minut. Ryż żeby zawierał jak najmniejszą ilość arsenu, należy po ugotowaniu także przepłukać
gorącą wodą a rozgotowanego nie przepłuczesz.

Zminimalizujemy zatrucie arszenikiem, gdy ryż wypłuczemy przed gotowaniem, następnie gdy będziemy gotowali nie
dłużej niż 10 minut i na koniec także go płucząc. Wtedy jest szansa, zminimalizowania arszeniku, nawet o 82%.
Jedząc tak, jak do tej pory, czyli tylko gotując bez płukania, minimalizujemy arszenik około tylko 16%.

Moje zalecane pacjentom dawki ryżu:

Dla dorosłego człowieka o wadze 70 kg jest to ok. 100 g ryżu (podane miary odpowiadają ilości ryżu nieugotowanego) lub
mniej więcej 7 ryżowych wafli (ok. 70 g). Dla odmiany dzieci w wieku od 1 do 5 lat (ważące od ok. 10 do 20 kg) mogą
dziennie zjeść zaledwie 30 g ryżu i 1-2 wafle ryżowe (20 g jeśli są przeznaczone dla dzieci, 10 g, jeśli na ich opakowaniu
nie ma takiego oznaczenia).


RE: Arsen w ryżu - Izydor hrabia Psinka - 11-08-2020

Ok Hogan, tylko czym go zastąpisz. Kasza też jest zatruta bo zboża do jej produkcji rosną w ziemi, która jest zatruta chemia o wiele gorszą niż ta odrobina arsenu w ryżu
To błędne kolo jest


RE: Arsen w ryżu - hogan - 11-08-2020

Dlatego napisałam o kaszy hodowanej w zdrowych warunkach. Organizm ludzki jest już częściowo uodporniony
na związki chemiczne w glebie ale coś jeść trzeba. ubawa


RE: Arsen w ryżu - cichutkiszept - 11-08-2020

Kiedyś jadlam duzo ryżu bo lubię
Obecnie zmieniam kasze gryczana, jaglaną, jęczmienną od czasu do czasu jakieś wynalazki ( komose ryzowa czy amaranrus)
Kasze plucze od dawna
Mnie sie wydaje, że od czasu do czasu zjedzenie ryżu nie zaszkodzi


RE: Arsen w ryżu - Izydor hrabia Psinka - 11-08-2020

Kasza pęczak z grzybami leśnymi, to danie bardzo lubie. I chociaż jest na świecie dużo ciekawych deserów to od dziecka jadam gotowany pęczak z owocami i miodem. Mam takie dziwactwo


RE: Arsen w ryżu - hogan - 11-08-2020

Tak Aniu, od czasu do czasu arszenik nam nie zaszkodzi. Raz na przykład na miesiąc, można zjeść bez skrupułów, mimo
że podaję większe, bo dzienne dawki. ubawa Ważne aby ludzie byli świadomi a jak zadecydują, to już sprawa indywidualna.

Moje ulubione danie, to kasza perłowa jęczmienna, duszona lub pieczona z warzywami i pieczarkami.