RE: Przesłuchania morderców -
Lucyna - 13-02-2020
(13-02-2020, 10:46 )hogan napisał(a): Józiu, mój tato miał nas trzy xD A prababcia miała 7 sióstr 
U mnie w domu kobiet było więcej, razem z Mamą
bylo nas 6. I tylko jeden mężczyzna, Tato.
RE: Przesłuchania morderców -
hogan - 13-02-2020
No! Także więc niech Józiu nie narzeka, bo ma przy boku tylko dwie xD
Wcześniej się pomyliłam, nie prababcia, tylko babcia miała 7 sióstr, byłoby 9 gdyby dwa razy bliźniaki nie umarły. I dwóch chłopaków
by było z tych bliźniaków a tak to zostało 7 sióstr.
RE: Przesłuchania morderców -
ewus - 13-02-2020
Mój ojciec spłodził 5 córek plus mama i babcia

na dwóch facetów czyli ojciec i wujek. Tatuś postanowił ruszyć w świat i się bawić więc został tylko wujek
RE: Przesłuchania morderców -
Lucyna - 13-02-2020
Zapomniałam że, będąc małolatą, żyła jeszcze babcia,
tak że przez jakiś czas było było nas 7.
RE: Przesłuchania morderców -
hogan - 13-02-2020
Teraz będziemy się przechwalały?
Babcia miała 7 sióstr(z babcią 7), plus dwie zmarły(2x bliźniaki chłopiec i dziewczynka) a jeszcze dochodzi ich mama, czyli w sumie byłoby 10, kto przebije :wrzeszcz:
RE: Przesłuchania morderców -
ewus - 14-02-2020
Dla mnie to koszmar. Same baby to takie napięcie, że jak pierrrr...dyknie to atom to przy tym Pikuś xD moja mama zawsze twierdziła że jesteśmy gorsze jak chłopaki

no cóż, coś w tym jest. Demoniczna nasza natura
RE: Przesłuchania morderców -
jozekkg - 14-02-2020
No to żeście po mnie pojechały.

A zapytam niewinnie, co robili jedyni mężczyźni w domu?
Siedzieli w domu, czy raczej cały dzień w polu, bądź w pracy?
RE: Przesłuchania morderców -
hogan - 14-02-2020
W przypadku mojej prababci, to i Ona i Jej mąż pracowali.

On tylko w pracy a Ona i w pracy i w domu.
RE: Przesłuchania morderców -
bonaparte - 14-02-2020
Przesłuchanie kanadyjskiego oficera. Okazał się zwyrodniałym gwałcicielem i mordercom. Ale na poczatku przesłuchania wydaje się pewny siebie.
RE: Przesłuchania morderców -
Boldusia - 16-04-2020
Tak mi się przesłuchanie Hannibala przypomniało.
Oglądałam kolejny raz, i czy przypadkiem Clarice troszkę zafascynowana nie była? Broń Boże inne słowo.
Musiała Lectera odwiedzać, wiem, ale chyba jest coś jeszcze.
Ale dobra, gdybam sobie. Albo taki Manson, tam i ślub był- naprawdę.