RE: Co z tym olejem palmowym. -
Bluemoon - 06-10-2018
On nie jest szkodliwy, główne zastrzeżenia jakie były dotyczyły wypalania wielkich połaci lasów deszczowych i zakładania w tym miejscu plantacji palm. Ja z tego powodu oleju palmowego nie używam. Podobno są już eko plantacje, nie wiem czy są czy to tylko plotka.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
hogan - 06-10-2018
A tego to ja akurat nie wiem
RE: Co z tym olejem palmowym. -
bonaparte - 07-10-2018
Dzisiaj nic nie wiadomo. Za miesiąc moga ogłosić, że olej palmowy jest bardzo zdrowy.
Pisałem już kiedyś, że jak byłem dzieckiem w tv na okrągło mówili żeby jeść margarynę, bo jest mega zdrowa w odróżnieniu od masła.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
hogan - 07-10-2018
No bo jest zdrowy.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
uii - 09-10-2018
A sól himalajska jest lepsza od kłodawy , bo himalajska (Dalajlama pewnie błogosławił) i taka różowiutka , no i Droga! To musi być ekstra.
Jest taka teoria niepopularna bo nie generuje zysków marketom
, że powiano się jeść przede wszystkim to co rośnie wokoło we własnej strefie klimatycznej , okolicy, kraju... Do egzotycznego pożywienia organizm jest genetycznie gorzej dostosowany. To nie jest udowodnione , ale dość prawdopodobne.
Natomiast jest faktem że część ludzi dorosłych może pić mleko do woli , a cześć nie bardzo , bo zaraz zalicza wc.
Ci co mogą , mają całe życie odpowiedni enzym , bo są genetycznie potomkami pastuchów koczowników, ci co nie mogą tracą enzym z wiekiem , sa potomkami osiadłych rolników. Można sobie kupić ów enzym w aptece w pastylkach i brak wc już nie straszny , ale inne.
To co dobre dla Papuasów, Japończyków, Eskimosów, niekoniecznie musi być zdrowe dla innych nacji .
Niech żyje polska świnia i szczaw !!!
RE: Co z tym olejem palmowym. -
hogan - 09-10-2018
Sporo w tym racji co napisałeś.
Tyle tylko, że mleko może pić każdy. Biegunka męczy tylko tych, co tego mleka piją na co dzień za mało.
Organizm przyzwyczaja się i nie ma z tym problemu.
To tak jak rośliny strączkowe, ogólnie przyjęte jest, że powodują gazy a to nieprawda. Jak groch będzie
odpowiednio ugotowany(tu ciekawostka, Turcy miażdżą groch przed ugotowaniem zupy) i będziemy spożywali
minimum 3 razy w tygodniu, to gazy ustąpią.
Inną ciekawostką może być to, że rasa ludzka ogólnie na całym świecie, nie jest przystosowana, tzn. nie jest
rasą, która może jeść jakikolwiek nabiał. Rasa ludzka jest roślino- żerna. Dopiero później zaczęła jeść mięso i nabiał.
Właśnie zjadłam kawałek babki ziemniaczanej, popijając szklanką mleka.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
uii - 09-10-2018
To nie do końca prawda z tym przyzwyczajeniem

Skrótowo pisze sie na zasadzie, czarne /białe , a mamy raczej mieszane geny .
Częściowo przyzwyczajenie coś daje , człowiek jest elastyczny i adaptowany. Ale częściowo. To też nie takie czarne i białe.
Możliwe że stałe picie mleka , dłużej utrzymuje poziom enzymów , ale różnica jest miedzy 'pastuchami a rolnikami'
Jadalne są w zasadzie żołędzie i kit z okien , ale bardzo ciężkostrawne są

jadano je w okresach głodu .
(Kit wtedy był z nieszkodliwej glinki i oleju lnianego, dość pożywny) .
Pewnie że wiele rzeczy jest lepsze , po odpowiednim przygotowaniu. Taro jest trujące nieprzygotowane .
I nasze kartofle powszechne, surowe, też są trujące , choć nie ekstremalnie.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
hogan - 09-10-2018
Prawda, prawda, tylko ten co nie lubi mleka, napisze czy powie, że ma biegunkę i dlatego nie chce pić.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
Bluemoon - 10-10-2018
Ja mleka od jakiegoś czasu nie piję, ale babkę ziemniaczaną popijałam zawsze lodowatym mlekiem. Ech, wspomnienia z młodości

Chyba w niedzielę zrobię sobie.
RE: Co z tym olejem palmowym. -
hogan - 10-10-2018
Też popijam lodowatym mlekiem.