RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
ewus - 09-07-2018
Mój mały wtedy pies biegał sobie po ogrodzie i czymś się bawił. W końcu udało mi się podejść do dziada i co? Zamamlał 2 małe kociaki... Masakra. Myślałam, że go zatłukę. Koty były całe, nie pogryzione ale jego ślina z nich kapała. Do dzisiaj mam nerwa jak sobie przypomnę. Nie wiem jakim cudem je dorwał bo kotki nie miałam u siebie... I zauważyłam, że samo miauczenie małego kotka go rozsierdza. Zabójca durny rudy...
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Greg1986 - 15-07-2018
Skoro trafiłem na ten temat to zawsze ciekawiły mnie zabawy kota z pająkami :lol: najpierw się z nim bawi a potem pożera. Widziałem na żywo też takie akcje jak miałem kilka lat temu dachowca
0:54 :lol:
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
ewus - 16-07-2018
Haha świetne, tego jeszcze nie widziałam

po części fajne takie kotełki, przynajmniej wiesz, że nie zjesz takiego generała przez sen bo futrzasty przyjaciel zje jego

Mój psiak ma fazę na mrówki. Czarne zjada a czerwone jak wyczuwa od razu pyszczkiem po podłożu trze i warczy. Mały cyrkowiec
PS. czerwonych nie zjada a nie lubi ich bo kiedyś targał na sobie takie mrowisko i strasznie go zgryzły mimo naszej pomocy. Jak to mówią rudy rudego nie polubi
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
hogan - 17-07-2018
Koty to typowe łowcy a taki łowca wpierw musi ofiarę zamęczyć, żeby mu z talerza nie uciekała.
A mrówki czerwone zwierzęta omijają, bo te boleśnie gryzą, czarne z reguły nie gryzą.