RE: Twoja decyzja -
ro_bot - 07-05-2018
(06-05-2018, 16:52 )ewus napisał(a): na rozwijanie jakichkolwiek pasji nie mogłam sobie pozwolić bo "marnotrawisz czas"
Znałem ludzi,którzy całe życie przykładnie pożytkowali czas na karierę zawodową i zdobywanie pieniędzy.Kostucha dopadła ich po czterdziestce.
Ci,którzy ogarnęli po nich schedę zapewne nie raczyli się nawet zastanowić,czy ten czas stracili czy też nie używając życia za ich wypociny
RE: Twoja decyzja -
litek - 07-05-2018
(06-05-2018, 10:00 )cichutkiszept napisał(a): Może niektóre decyzje byly złe, ale trudno rozważać co by bylo gdyby bylo
Zawsze czegoś się uczymy
Może szkoda, że nie skończyłam studiów, może wtedy bym mniej pracowała, może bym byla zdrowsza a może nie?
Może teraz jest tak jak powinno być?
Studia dzisiaj niczego nie gwarantują, mnóstwo ludzi z papierkiem wykonuje fizyczną pracę.
RE: Twoja decyzja -
ro_bot - 07-05-2018
(07-05-2018, 8:53 )litek napisał(a): Studia dzisiaj niczego nie gwarantują, mnóstwo ludzi z papierkiem wykonuje fizyczną pracę.
Bo studiowali tylko dla papierka.
Żeby być dobrym w swoim fachu trzeba się tym pasjonować.Bez tego niema możliwości doskonalenia swoich umiejętności.
Dobry szewc przerośnie marnego architekta.
RE: Twoja decyzja -
litek - 07-05-2018
(07-05-2018, 9:10 )ro_bot napisał(a): (07-05-2018, 8:53 )litek napisał(a): Studia dzisiaj niczego nie gwarantują, mnóstwo ludzi z papierkiem wykonuje fizyczną pracę.
Bo studiowali tylko dla papierka.
Żeby być dobrym w swoim fachu trzeba się tym pasjonować.Bez tego niema możliwości doskonalenia swoich umiejętności.
Dobry szewc przerośnie marnego architekta.
Prawda. Wydaje się że wzrasta zapotrzebowanie na dobrych fachowców.
RE: Twoja decyzja -
ewus - 07-05-2018
No ja nie mogłam za bardzo podskoczyć, choćbym chciała zrobić coś dla siebie to jakoś nie spotykało się z aprobatą rodziny. Większość czasu spędziłam na obowiązkach domowych

Teraz wiem, że nie zginę bo od nastoletnich lat byłam nauczona na ciężką pracę- dom, gospodarka. Nie mogłam za bardzo pokazać, że coś mnie interesuje bo później była litania. Teraz się uśmiecham szyderczo bo po tylu latach ciągle słyszę, że nic nie osiągnęłam (cóż za ironia losu, prawda?). Człowiek z czasem się hartuje, jedyne czego mi szkoda, to tego, że uciekły mi lata beztroski, szaleństwa. Każdy chyba ma prawo podejmować decyzje- złe czy dobre ale SWOJE, wyciągając wnioski bo przecież młodość w końcu ma swoje prawa. Żeby nie było, nie użalam się nad sobą. Czasem po prostu myślę o tym wszystkim i próbuję jakoś to poukładać. Mam dość specyficzną rodzinę chyba i stąd takie misz masz uczuciowe
RE: Twoja decyzja -
hogan - 07-05-2018
Wspomniałaś o gospodarce ale więc moim zdaniem masz całkiem normalną rodzinę, bo na gospodarce
trzeba harować i to każdy, nawet dzieci od najmłodszych lat. Nie musi to iść w parze na przykład z wykształceniem, bo
można pomagać w weekendy a w tygodniu się uczyć ale nie wszyscy rodzice są tak wyrozumiali.
W moim przypadku(chociaż jestem z miasta), też rodzice za mnie zdecydowali gdzie mam się uczyć i czego do
dziś dnia nie umiem im wybaczyć ale z drugiej strony, zrobiłam po latach inny kierunek i w zasadzie też do niczego
mi się nie przydał. Wolę własne inwestycje niż pracę w zawodzie. A jak poszłabym tam gdzie ja chciałam, to miałabym
połączony zawód z pasją, bo chciałam zostać architektem wnętrz, uprzednio kończąc studia z architektury.
W zasadzie i teraz mogłabym takie studia zrobić ale już obecnie brak mi zapału do nauki.
RE: Twoja decyzja -
cichutkiszept - 07-05-2018
(07-05-2018, 8:53 )litek napisał(a): (06-05-2018, 10:00 )cichutkiszept napisał(a): Może niektóre decyzje byly złe, ale trudno rozważać co by bylo gdyby bylo
Zawsze czegoś się uczymy
Może szkoda, że nie skończyłam studiów, może wtedy bym mniej pracowała, może bym byla zdrowsza a może nie?
Może teraz jest tak jak powinno być?
Studia dzisiaj niczego nie gwarantują, mnóstwo ludzi z papierkiem wykonuje fizyczną pracę.
To raczej chodzi o niewykorzystane możliwość nie o gwarancję