RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
Boldusia - 06-03-2018
Nie powiem że nie znam kostek rosołowych, znam i je używałam.
Bo tak szybciej, łatwiej, tak jak "zupki chińskie", kiedyś gdy wracałam z uczelni i człowiek zmęczony, ale tak własne warzywa są zdrowe.
Te z działki zioła i przyprawy, suszyłam.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
hogan - 06-03-2018
Karbonie! Strzał w dziesiątkę
Boldusiu, ja oduczyłam(mam nadzieję) syna jedzenia tych zupek w proszku. Przecież w tych zupkach nie ma makaronu. To co wygląda
jak makaron, robione jest z gumy.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
Boldusia - 06-03-2018
(06-03-2018, 10:08 )hogan napisał(a): Karbonie! Strzał w dziesiątkę
Boldusiu, ja oduczyłam(mam nadzieję) syna jedzenia tych zupek w proszku. Przecież w tych zupkach nie ma makaronu. To co wygląda
jak makaron, robione jest z gumy.
Nie ma, to jest prawda.
E tam, te zupki, to było tak dawno.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
hogan - 06-03-2018
Do tych proszkowanych, można dodać jeszcze zupy w proszku, sosy.
I nieraz spotkałam się z pytaniem, "dlaczego ja tyję" a widzę jak ta osoba przyrządza choćby sos czy zupę z proszku.
Ludzie wiedzą ale sami siebie oszukują. No tak, bo skoro wiedzą...
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
jozekkg - 06-03-2018
Praktycznie co niedzielę gotuję obiad i nigdy nie używam kostek. Do rosołu nawet magi nie dodaję.
Wystarczą warzywa czyli marchewka, pietruszka, seler , zieleninka typu natka pietruszki, koper, por no i lubczyk.
Doprawić solą, pieprzem, czasem szczypta chili. Do tego ze dwie główki cebuli, ząbek, lub dwa czosnku.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
hogan - 06-03-2018
Dodatkowo kiedy podsmaż cebulkę, zobaczysz jaki piękny aromat w zupie się pojawi.

Cebula podsmażona, jak by łączy cały bukiet zapachów, ja tak robię.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
Wąsatka - 07-03-2018
Cebulę najlepiej przyrumienić, a nawet przypalić nad palnikiem. Kiedyś wrzucało się na płytę pieca.
Kostka to nic dobrego.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
hogan - 07-03-2018
Tego nie znałam, że kiedyś tak na piec się rzucało.

Człowiek uczy się całe życie.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
jozekkg - 07-03-2018
(07-03-2018, 0:24 )Wąsatka napisał(a): Cebulę najlepiej przyrumienić, a nawet przypalić nad palnikiem. Kiedyś wrzucało się na płytę pieca.
Ta robię, gdy smażę mięso. Wtedy sos jest fajny ciemny, no i smaczniejszy.
RE: Po co kostki rosołowe i przyprawy kupne? -
ro_bot - 08-03-2018
Pierwsza kostka rosołowa ma smak jak domowy rosół,zwłaszcza w podróży zimowej.
Druga zaczyna parzyć w jęzor i daje pozory rozgrzania.
Trzecia ma smak aspiryny czy tam innego poltramu,albo profenidu.
Lenistwo jednak zawsze będzie górą.Tak samo jak wszelkie puszki konserwowe rację bytu będą miały zawsze.
Szkoda,że żywność liofilizowana jest jeszcze taka droga.