RE: Pomnik -
hogan - 07-10-2018
Wykonanie- Robert Sobociński
Przedstawia- Halinę Poświatowską
Częstochowa
RE: Pomnik -
ewus - 08-10-2018
![[Obrazek: 2566jpg_qeqwhan.jpg]](http://s2.ifotos.pl/img/2566jpg_qeqwhan.jpg)
A u mnie w Przemyślu tak

Pomnik Wojaka Szwejka, pojawił się jako pierwszy a dużo później dodano piesełka

Wojak ma wytarty świecący nos bo podobno jak się go pociera to przynosi szczęście, a kolano? Bo ludzie mu na nie siadają przy pozowaniu do zdjęć
RE: Pomnik -
hogan - 08-10-2018
W Gdyni też mamy biednego pieska, którego wysiedleni Gdynianie musieli zostawić
Pomnik nosi nazwę "Pomnik Gdynianom Wysiedlonym". Autor Adam Dziejowski z Morąga.
RE: Pomnik -
ewus - 08-10-2018
Swoją drogą nie wyobrażam sobie zostawić zwierzaka... Nie potrafię objąć rozumem co czuli Ci ludzie, wiadomo- wojna, ucieczka. Ale te dzieciaki jednak miały inne podejście do zwierząt, strach o życie, ucieczka a z drugiej strony rozpacz po stracie przyjaciela
RE: Pomnik -
hogan - 08-10-2018
I czy w ogóle wiedziały co to śmierć. Mogły widzieć i słyszeć o śmierci ale jak matka powiedziałaby, że
"uciekamy, bo zginiemy", mogło to im oznaczać to samo, jak na przykład "Idźcie spać, bo późno".
Co to jest te "późno", czy mają się tego bać?
To samo ze znaczeniem śmierci i jak w takim przypadku, dziecko może zostawić najlepszego przyjaciela.
Jaką nienawiść przez to mogły czuć do rodziców.
RE: Pomnik -
ewus - 08-10-2018
Na przykładzie mojej babci, rocznik '34 to od dzieciaka wiedziała co do czego. Też nie raz uciekała z rodziną i straciła brata. Zostali rodzice i 3 rodzeństwa. Żadnych dziadków, cioć, wujków. Nawet nie wie, czy zginęli, czy uciekli w inne miejsca.
RE: Pomnik -
hogan - 08-10-2018
Wojna jest straszna...
RE: Pomnik -
ewus - 08-10-2018
I słów babci nie zapomnę do końca życia, "Ukrainiec NIGDY NIE BĘDZIE moim bratem" ciągle to powtarza. Czasem jak zaczyna opowieści to po prostu człowiek się zastanawia, czy to naprawdę miało prawo istnieć? Jak my byśmy sobie poradzili w takiej sytuacji? Mój mały rozum tego nie ogarnia
RE: Pomnik -
hogan - 08-10-2018
I zobacz jak było ciężko i jakoś nikt depresji nie miał :lol:
Rozbawiło mnie to, bo nie wierzę w takie schorzenie jak depresja, mimo, że z wykształcenia jestem psychologiem.

Nigdy oczywiście, nie pracującym w swoim zawodzie, bo przeze mnie, to szybciej jakaś sekta by powstała, bo
do pacjentów mówiłabym: Idź do domu, jesteś uzdrowiony, nie ma depresji. :lol:
RE: Pomnik -
ewus - 08-10-2018
Wariatka