RE: Wstydliwość istnieje? -
Boldusia - 10-02-2018
Pisząc ten temat miałam na myśli szerszy aspekt naszych zachowań, etykę.
Jeszcze niedawno wstydzono się o pewnych sprawach mówić nawet w domu, dziś to przedmiot publicznych wyznań.
Nie wstydzimy się też już np. wyrzucać jedzenia, wiedząc, iż są umierający z głodu, etc... Jakoś tak mało jest rzeczy wstydliwych.
A ja, też się wstydzę, że tam byłam, ale to już zostawię dla siebie.
RE: Wstydliwość istnieje? -
Wąsatka - 18-03-2018
Wstyd istnieje i różni się w zależności od osoby. W pierwszym momencie myślimy w kategoriach cielesnych, ale mogą być jeszcze inne , jak opisujecie.
W jakiś sposób krępuje mnie gra muzyka na żywo. W jakiej sytuacji ma to miejsce, tego już nie opiszę.

Wiem, że często wstydzimy się nie tego co trzeba i odwrotnie.
RE: Wstydliwość istnieje? -
Boldusia - 18-03-2018
(18-03-2018, 1:14 )Wąsatka napisał(a): Wstyd istnieje i różni się w zależności od osoby. W pierwszym momencie myślimy w kategoriach cielesnych, ale mogą być jeszcze inne , jak opisujecie.
W jakiś sposób krępuje mnie gra muzyka na żywo. W jakiej sytuacji ma to miejsce, tego już nie opiszę. 
Wiem, że często wstydzimy się nie tego co trzeba i odwrotnie.
A wiesz, coś w tym jest z tą muzyką na żywo.
Mnie też, sama i pierwsza też nie. Dobrze, że tacy jak Ty jeszcze są, to oznacza, że świat...
A już myślałam, ze żyjemy w czasach bezwstydu.
RE: Wstydliwość istnieje? -
hogan - 28-03-2018
Gra muzyka na żywo? A czy to już nie chodzi o tremę?
RE: Wstydliwość istnieje? -
Wąsatka - 03-04-2018
Trema widza? Raczej nie o nią chodzi. Raczej pewien rodzaj intymności.
RE: Wstydliwość istnieje? -
hogan - 03-04-2018
Rzeczywiście, napisałaś "krępuje mnie"(czyli widza/ słuchacza). Nie doczytałam, sorki.
RE: Wstydliwość istnieje? -
Wąsatka - 03-04-2018
Nie ma za co.
RE: Wstydliwość istnieje? -
ro_bot - 04-04-2018
Trochę poowijam w bawełnę,żeby zagaić

No i jeszcze żeby dać do zrozumienia Userom,że monosylaby nic nie wnoszą na forumach internetowych oprócz zabierania czasu.
Ten wstyd jednak istnieje i będzie istniał.
Wylęgarnią tego wstydu jest obawa,że nie mam racji.
A nuż mi ktoś udowodni,że się mylę...
Albo nie potrafię się przyznać,że ktoś wodził mnie za nos czy uległem czyjejś przemocy psychicznej.Z prostej przyczyny-nie potrafię obronić swojego zdania.
Najciekawsze w tym całym wstydzie jest,że musimy wstydzić się za innych a wydaje się,że za siebie.Wzbudzanie poczuicia wstydu jest be./
W tym temacie możecie rozwinąć skrzydła.
Wstydliwi-przecież nikt Was tu nie zna.