Kordialne
Wybredni goście - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: DOM (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=40)
+--- Dział: Kuchnia (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=47)
+---- Dział: Inne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=68)
+---- Wątek: Wybredni goście (/showthread.php?tid=4005)

Strony: 1 2


RE: Wybredni goście - karbon - 02-02-2018

Miałem na myśli własne zdanie o potrawie a nie ogólne. Dlatego użyłem słowa osobiście. No i oczywiście nie przy jakimś oficjalnym przyjęciu a w gronie znajomych. Np. przy spontanicznym spotkaniu z jedzeniem. Dlaczego nie?


hogan napisał(a):Za ten tymianek, dostałbyś ode mnie chochlą po głowie [Obrazek: am9rog.gif]
Albo wsypałabym Ci na złość całe opakowanie.

Takie zachowanie też nie jest taktowne. 
I właśnie analogiczna sytuacja. Przy oficjalnym spotkaniu uznałbym to jako duży afront a w gronie bliskich znajomych jako żart. Wszystko zależy od sytuacji: gdzie, z kim itd..


RE: Wybredni goście - hogan - 02-02-2018

No własne, własne. Własne zachowaj dla siebie ubawa2


RE: Wybredni goście - Siwy - 02-02-2018

A mnie potrafią czasem dobić takie osoby(piszę tu o bliskich znajomych i rodzinie), gdy z rozmowy wynika że nie cierpię tego sławetnego bigosu z kapustą, odzywa się zatroskana gospodyni:
E...to niemożliwe, mój by ci pewnie posmakował no i bierze się za robienie tegoż "przysmaku".
No i co Wy byście uczynili w tej niezręcznej sytuacji? 
Jeść to coś i by nie sprawić przykrości specjalnie nie narzekać.
Zdecydowanym ruchem odsunąć talerz z tym świństwem?
Czy zemdleć?
W zasadzie to już się nie znęcali, ale przez ostatnie pięć lat nikogo nie odwiedzałem, to mogli zapomnieć.


RE: Wybredni goście - Zuzanna - 02-02-2018

Absolutnie nie powinno  się   krytykować lub jakich kol   wiek   uwag  względem  jedzenia  i nie tylko  ...    Wstajemy  od stołu   i należałoby   podziękować   i   pochwalić  panią  domu  za smaczne  jedzenie    mniam


RE: Wybredni goście - karbon - 03-02-2018

(02-02-2018, 21:45 )Siwy napisał(a):  A mnie potrafią czasem dobić takie osoby(piszę tu o bliskich znajomych i rodzinie), gdy z rozmowy wynika że nie cierpię tego sławetnego bigosu z kapustą, odzywa się zatroskana gospodyni:
E...to niemożliwe, mój by ci pewnie posmakował no i bierze się za robienie tegoż "przysmaku".
No i co Wy byście uczynili w tej niezręcznej sytuacji? 
Jeść to coś i by nie sprawić przykrości specjalnie nie narzekać.
Zdecydowanym ruchem odsunąć talerz z tym świństwem?
Czy zemdleć?
W zasadzie to już się nie znęcali, ale przez ostatnie pięć lat nikogo nie odwiedzałem, to mogli zapomnieć.

Podziękować za chęci ale nie zjeść. Jeżeli czegoś nie lubisz to nie ma sensu tego jeść.
Ostatnio klientka mnie częstowała kawą i ciastem i grzecznie odmówiłem bo kawę dopiero co piłem u poprzedniej klientki a ciast nie jadam. I tyle. Obiecałem że następnym razem kawę wypiję.


RE: Wybredni goście - hogan - 03-02-2018

Tak jak Karbon wspomniał, w takim przypadku grzecznie odmówić. ubawa
W zasadzie, jak idziemy do kogoś w gości, to wiemy jakiego jedzenia możemy się spodziewać i jak na przykład, w
przypadku Krzysia, nie szłabym w ogóle, jeśli wiedziałabym, że ktoś będzie namawiał mnie do bigosu lub tak jak Karbonek, nie
jada ciast, to też bym nie poszła o ile, z góry bym wiedziała, że będą namawiali mnie do jedzenia ciasta.

Jednego z pewnością nie wypada robić... usiąść do stołu w gościach, wiedząc wcześniej jakie będą potrawy i odmówić skosztowania
chociaż minimalnej ilości, dodając pochwały bez względu na to, czy nam smakuje czy nie i czy my robimy inaczej, bo to, że my
robimy inaczej, nie oznacza, że owa gospodyni też tak lubi i robi zazwyczaj każdy tak, jak sam lubi a więc żadna krytyka czy
insynuacje, są nie na miejscu.
Trzecie możliwość jest taka, że znamy się od lat i robimy wszyscy tak, że oceniamy wspólnie dania ale jak mamy oceniać tylko jedną
stronę, to tak samo, jest to wykluczone pod względem taktownego zachowania.


RE: Wybredni goście - Boldusia - 04-02-2018

Nie wybrzydzam, jem.
Ale, jak to jest fajnie i niebiańsko smakuje jak ktoś ugotuje i poda. Bo jak na co dzień samemu trzeba, to to nie to i smak nie ten.