RE: Co z tym Kimem? -
Boldusia - 30-11-2017
Kiedyś czytałam wspomnienia dziewczyny, uciekła do Korei Północnej przez Chiny.
"Uczę się wolności"- opis tego co tam jest w tym kraju, to nawet u nas nie było. Miska ryżu na dzień, ludzie muszą się pytać o każdą kwestię życia,
nawet o pozwolenie na noszenie kolczyków, ścięcie włosów, taki banał wydawałoby się. Trzeba udzielać sobie nagan, składać samokrytykę,
no i pisać raporty, nawet na rodziców. Ktoś zaprosił tę dziewczynę do restauracji. Nie mogła uwierzyć, że tak sama może wybrać sobie z karty dań,
nie musi nikogo pytać, może wziąć co chce.
Myślę, że świat zlekceważył trochę tego Kima.Śmiano, się trochę z niego, z jego dziwactw , wzrostu, uczesania. Bo przecież to nie jest możliwe,
aby tam dochodziło do aktów kanibalizmu, że trochę wolności to on daje?.
Może nikt nie wierzył, że uda mu się z tymi bombami wodorowymi, a teraz jest fakt- Korea mocarstwo atomowe, i nikt nie bardzo wie,
jak to zatrzymać. Nikt nie potrafi przekonać Kima do podpisania umów, i nikt nie wie do czego Kim jest zdolny.
RE: Co z tym Kimem? -
hogan - 30-11-2017
Zawsze musi być jakiś dyktator.
RE: Co z tym Kimem? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 15:30 )hogan napisał(a): Zawsze musi być jakiś dyktator.
Niby musi, a skąd takie czorty się biorą? Dobra niech sobie i będzie tym dyktatorem, ale na własny użytek, za własną kasę,
a nie on w luksusie, gdy ludzie nie mają co jeść.I jeszcze ich gnębi. Normalnie jak don Corleone z filmu Coppoli.
RE: Co z tym Kimem? -
Siwy - 30-11-2017
Don Corleone przy Kimie, to niewinny ministrant.
RE: Co z tym Kimem? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 16:28 )Siwy napisał(a): Don Corleone przy Kimie, to niewinny ministrant.
Ano, tys prowda.
RE: Co z tym Kimem? -
hogan - 30-11-2017
Nie tylko on gnębi, u nas też ponoć niewesoło.
RE: Co z tym Kimem? -
bonaparte - 30-11-2017
![[Obrazek: ri-sol-ju.jpg]](http://s1.ibtimes.com/sites/www.ibtimes.com/files/2016/12/04/ri-sol-ju.jpg)
Ale ma ładną żonę.
Tak w ogóle jak gdzieś go widzę, to mam ochotę skopać mu ryj
RE: Co z tym Kimem? -
Boldusia - 30-11-2017
Z tą żoną to jakieś faux pas było, mezalians czy coś. Ojciec Kima się burzył.
A jak byś kiedykolwiek miał sposobność to mu skop ten ryj, ode mnie też.
RE: Co z tym Kimem? -
hogan - 30-11-2017
A gdzie Wasza miłość do bliźniego na wzór Jezusa?
RE: Co z tym Kimem? -
Boldusia - 30-11-2017
(30-11-2017, 19:28 )hogan napisał(a): A gdzie Wasza miłość do bliźniego na wzór Jezusa? 
Jak "bliźni źle się zachowuje to na kopa zasługuje, tak sem myślem.
To on będzie se mordował, obozy śmierci zakładał, a my mamy go miłować?
A tu poważnie: przebaczenie jest możliwe, ale tylko wtedy gdy ktoś wykaże skruchę za swoje winy, i przyrzecze, że więcej tego nie uczyni.
Wybaczam, wybaczam, a złoczyńca dalej swoje? Tak się nie da.
A tak się zastanawiam, Kim to w co wierzy?