RE: Świnia, wieprz, prosię -
hogan - 24-10-2017
Przed jakim słońcem, jak świnki wiecznie w chlewie trzymają?
Wymyślasz
RE: Świnia, wieprz, prosię -
karbon - 24-10-2017
Kiedyś na wsiach świnie chodziły w dzień w zagrodzie. A często i po podwórku.
RE: Świnia, wieprz, prosię -
Dorcik - 24-10-2017
Ze wszystkim się zgadzam co tu piszecie ,ale ja będe ''świnia'' i to mięso będę dalej jadła :dokuczacz: :dokuczacz:
RE: Świnia, wieprz, prosię -
hogan - 24-10-2017
No zgoda Karbonku ale u mało kogo można było to zauważyć, niestety...
Dorotko, jak by co, to też sobie podjadam szyneczkę

Albo karkóweczkę i dziękuję świnkom, że są takie pyszne i dostarczają mi, niezbędnych dla organizmu tłuszczy.
RE: Świnia, wieprz, prosię -
jozekkg - 24-10-2017
No nie no, Dorotko. Obiad bez schabowego to przecież nie obiad, prawda?
RE: Świnia, wieprz, prosię -
hogan - 24-10-2017
Preferuję karkówkę na bitki, są bardziej soczyste
RE: Świnia, wieprz, prosię -
Dorcik - 24-10-2017
Karkóweczki ,szyneczki ,pyyysia
RE: Świnia, wieprz, prosię -
karbon - 24-10-2017
Mniam, temat poszedł w fajnym kierunku.
Golonki, schabowe, szyneczki...
Kotlety lubię bardziej z karkówki niż ze schabu.
Samemu jak się uwędzi to nie to co kupne. Na święta chyba uwędzę coś bo raczej dalej nie wyjadę.
RE: Świnia, wieprz, prosię -
Dorcik - 24-10-2017
(24-10-2017, 12:05 )karbon napisał(a): Samemu jak się uwędzi to nie to co kupne. Na święta chyba uwędzę coś bo raczej dalej nie wyjadę.
A no własnie ,samemu jak sie robi ,to taaakie to pyszne ,taaakie pyszne ,ale jak ktos ma gdzie to robić
A ja nie mam

Mieszkam w bloku ,więc tylko zostało pozazdroscic , ale ja tak ładnie zazdroszczę , niech Wam sie mięsko ładnie wedzi
RE: Świnia, wieprz, prosię -
hogan - 24-10-2017
Dorotko, nie kupuję wędlin w sklepie ani żadnego gotowego mięsa. Jedynie surowe w sklepie kupuję
i robię w bloku swojskie wędliny, czyli gotowane i pieczone. Robię też kiełbasy i wystarczy. Reszta
dań mięsnych z surowego. I przede wszystkim, zdrowsze i bez chemii.